Megality to starożytne wielkie kamienie, kamienne kręgi, piramidy. Tam też są miejsca anomalii magnetycznych.

piątek, 7 lipca 2023

Anomalie magnetyczne na polach czyli po co powstają kręgi zbożowe?

 

kręgi zbożowe w Polsce - zdjęcie Internet

Motto: „Analizując sprawę anomalii magnetycznej i kręgów zbożowych w kontekście moich wieloletnich badań doszłam do wniosku, który dosłownie wywraca wszystko. Trzeba na to spojrzeć zupełnie inaczej!”

Na przestrzeni ostatnich ponad 20 lat na temat kręgów zbożowych (piktogramy - agroglify) napisano chyba tysiące artykułów, powstało dziesiątki filmów oraz wiele książek. Patrzyłam na to całe zamieszanie z kręgami zbożowymi  z daleka, myśląc: może kiedyś tym się zajmę, ale jeszcze nie teraz. Mijały lata, a mnie to wciąż nie porywało, gdyż badałam kręgi kamienne, legendarne megality oraz zasypane piramidy i miasta na Pomorzu. Dzięki temu zrozumiałam, że przed nami istniały zaawansowane cywilizacje na terenie Polski i całej Ziemi, a dowodem tego są liczne odkrycia archeologiczne nie tylko w Polsce. Pisałam na ten temat wielokrotnie.

Kilka miesięcy temu po zaskakującym odkryciu nagłego skoku cykliczności anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie gm. Kościerzyna oraz kompresacji cyklów, które mają negatywny wpływu na stan mojego zdrowia i wielu innych ludzi zrozumiałam, że tego typu urządzeń na świecie jest tysiące!

 Czym są anomalia magnetyczne pisałam - „Generalny Remont ” Ziemi  zaczynamy od starożytnych anomalii magnetycznych. 2.

 http://legendarnemegality.blogspot.com/2023/05/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od.html

http://legendarnemegality.blogspot.com/2023/06/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od.html

Analizując sprawę anomalii magnetycznych dostrzegłam związek z cyklicznym powstawaniem niektórych kręgów zbożowych w Polsce i na całej Ziemi. Dlatego w 2 cz. napisałam o różnicy anomalii w lesie i na polach. 

Cyt.  „Różnica w odkrywaniu anomalii magnetycznych w miastach, na wsi, na polach, w lesie...

W lesie jest zupełnie inne odczucie i zrozumienie całej tej sprawy z anomaliami magnetycznymi lub grawitacyjnymi niż w mieście. (...) Nie bez znaczenia jest fakt, że to miejsce jest znane od pokoleń wśród okolicznej ludności, czego nie można powiedzieć o miastach...”

http://wszechocean.blogspot.com/2023/06/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od.html

http://wszechocean.blogspot.com/2023/06/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od_19.html

http://wszechocean.blogspot.com/2023/06/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od_20.html

https://nnka.wordpress.com/2023/06/01/starozytne-artefakty-a-anomalie-geomagnetyczne/

https://nnka.wordpress.com/2023/06/20/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od-starozytnych-anomalii-magnetycznych-cz2a/

https://nnka.wordpress.com/2023/06/28/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od-starozytnych-anomalii-magnetycznych-cz2b/

Jeżeli anomalia magnetyczne w ziemi to urządzenia do przesyłu bezprzewodowej energii z czasów wcześniejszych wysoko zaawansowanych technicznie cywilizacji, które zaginęły na skutek kataklizmów, to wyjaśniałoby czym są anomalia magnetyczne i dlaczego powstają kręgi zbożowe na polach na terenie Polski i całej Ziemi. Zrozumiałam, że tam gdzie od tysięcy lat występują anomalia magnetyczne oraz powstają kręgi zbożowe były miasta naszych Przodków i jest to najważniejsza wskazówka dla nas. Ich miast nie ma, gdyż są zasypane w ziemi, ale ich urządzenia nadal działają! Wysoko zaawansowana technicznie cywilizacja posługiwała się pojazdami kulistymi – co w symbolach pokazują kręgi zbożowe. Tego typu statki UFO obserwuje tysiące ludzi na całej Ziemi czego dowodem są zdjęcia i filmy z ostatnich lat. Pojawiają się tam gdzie są miejsca anomalne w ziemi.

Kręgi zbożowe powstają cyklicznie w okresie lata i to od wieków. Okazuje się, że mają związek z występującą cyklicznością anomalii magnetycznych na całej Ziemi, co obserwowałam na przestrzeni wielu lat w anomalii magnetycznej w lesie w Nowej Kiszewie.

Muszę zaznaczyć, że nigdy nie byłam w żadnym z opisywanych i badanych kręgach zbożowych, gdyż ta sprawa nie interesowała mnie wówczas na tyle, abym tam musiała pojechać i sprawdzić. Oczywiście czytałam liczne publikacje, oglądałam filmy.

Jedynie raz byłam blisko kręgów zbożowych na początku lat 90-tych w lecie, jadąc autobusem do koleżanki w Karwi nad morzem. Tuż przed Karwią autobus stał z jakiegoś powodu w korku ok. 15 min. Przy drodze były pola PGR gdzie rosło żyto, które w wielu miejscach wyległo po ulewach, ale w tym miejscu gdzie stał autobus było coś dziwnego, co przykuło moją uwagę i zastanowiło, gdyż nigdy czegoś takiego nie widziałam. W odległości ok. 50 m od drogi było małe wzgórze na którego zboczu widniał wyraźny idealny krąg, w którym kłosy nie były zmierzwione ulewą, ale równo, jeden obok drugiego ułożone zgodnie ze wskazówkami zegara, czyli w prawo. Miał średnicę ok. 10 m. Zastanawiałam się co tak precyzyjnie ułożyło kłosy zboża? Przecież nie ulewa! Rozglądałam się po polu z okna autobusu i wówczas zobaczyłam, że były inne kręgi w zbożu lecz tam teren był bardziej równy i dlatego dokładnie ich nie widziałam. Były co najmniej cztery idealne kręgi rożnej wielkości. Inni pasażerowie też to widzieli i zaczęła się dyskusja – co to jest? Autobus po chwili ruszył i niedługo potem wysiadłam w Karwi. Opowiedziałam o tym koleżance, ale ona nie rozumiała o czym ja mówię. Nikt wówczas o tym nie pisał i nie mówił, dopiero po kilku latach zrobiło się głośno o tajemniczych kręgach na polach w Polsce i na całej Ziemi. Wniosek – kręgi zbożowe były na Pomorzu dużo wcześniej niż w Wylatowie i w wielu miejscach w Polsce, ale w czasach komuny nikt na to nie zwracał uwagi. Uważam, że te kręgi zbożowe były oryginalne i są ważną wskazówką miejsca. To tylko pola, ale co kryje ta ziemia?

Przygotowując się do pisania przeglądałam w Internecie liczne artykuły dotyczące kręgów zbożowych w których szukałam związków z anomaliami i ich wpływu na organizm ludzi. Uważam, że jest to punkt wspólny dla sprawy anomalii magnetycznych w lasach i górach oraz kręgów zbożowych na polach. To zaledwie nikła cześć tego co na ten temat napisano, dlatego ważne jest aby wszystkie przypadki powstawania kręgów zbożowych analizować pod kątem wpływu na stan zdrowia i umysłu ludzi, którzy tam przebywają, wiru czyli kierunku układania się kłosów zbóż, traw, itp., właściwości magnetycznych i wielu innych spraw.

Czym są kręgi zbożowe?

„W 70 krajach na niemal wszystkich kontynentach odkryto tysiące takich zjawisk. Kręgi w zbożu spotykane są w wielu krajach na różnych kontynentach. Odnotowano ponad dziesięć tysięcy tych tajemniczych znaków. Mają one rozmaite kształty - od prostych kół po olbrzymie skomplikowane piktogramy. Bywa, że ich pojawieniu się towarzyszą dziwne anomalie, tajemnicze światła, a nawet aktywność UFO. Jednak wielu twierdzi, że kręgi zbożowe to jedynie mistyfikacja.” 

Bardzo dobrze przedstawił sprawę kręgów zbożowych Robert K. Leśniakiewicz – ufolog w swoim artykule zat. „Kręgi tajemnic”, dlatego pozwolę sobie zacytować tekst w całości. Napisany był w sierpniu 2002 r.

„To jest jeden z całkowicie niewyjaśnionych racjonalnie fenomenów przyrody. Pojawia się zawsze w lecie - od końca czerwca do początków września. Manifestuje się na polach uprawnych wszystkich czterech zbóż, ryżu, ziemniaków czy kukurydzy. Pozostawia po sobie dziwne, jakby wyciśnięte przez delikatną, ale zarazem ogromną siłę rysunki z przygiętych ku ziemi i skręconych, czasem lekko radioaktywnych i niemal zawsze wykazujących zboczenie magnetyczne, kręgów czy nawet całych rysunków - w żargonie dziennikarskim zwanych piktogramami zbożowymi.

Historia ich początków ginie w pomroce dziejów. Pierwsze wzmianki pochodzą z Anglii, z roku Pańskiego 1499. Pierwszy opis sporządzono kilka lat później w Holandii. W Polsce po raz pierwszy znaleziono je w okolicach Myślenic na gruntach należących do wsi Polanka i opisano je oraz zbadano w sierpniu 1998 r. Oczywiście informacje o takich formacjach krążyły wśród ludzi i badaczy tego fenomenu już od lat 1980., ale dopiero od końca lat 90. bada się je systematycznie. Od trzech lat zjawisko upodobało sobie małą miejscowość Wylatowo w woj. kujawsko-pomorskim. Poza tym piktogramy znajdowano także w okolicach Łańcuta, Rzeszowa, Opola, Wałbrzycha, Kruklanek i Drawienia. Część z nich mogła być na pewno sfałszowana przez ludzi żądnych sławy i sensacji, ale nie wszystkie. Piktogramy przedstawione na zdjęciach mierzą setki metrów średnicy i nie da się ich tajnie wydeptać w ciągu jednej nocy!...

Jak dotąd, to nikt nie podał sensownego wyjaśnienia tego fenomenu. Dawniej teolodzy widzieli w tym efekty diabelskich harców, jakby Belzebub i jego kumple nie mieli niczego lepszego do roboty, poza prasowaniem ludziom pszenicy na polach... Dziś uczeni mówią o tańcach godowych jeży (ale dlaczego jeże kochają się w tak niezwykły sposób!?...), o lądujących helikopterach, meteorytach czy piorunach kulistych. Ufolodzy i badacze zjawisk anomalnych widzą w tym ingerencję UFO i ufonautów. Ponoć nawet widziano nad łanami zbóż dziwne, gorejące różnymi kolorami kule i spodki, a potem pozostawały po nich dziwne rysunki... Próba kontaktu? Być może, ale dlaczego akurat tak i dlaczego akurat w zbożu?

A może jest to jakieś niezwykle rzadkie zjawisko przyrody, które teraz manifestuje się częściej, bo areał zbóż powiększył się i co za tym idzie - zjawisko ma gdzie występować?... Nie wiem i nikt nie wie na pewno. Jedno jest pewne - to wygląda niezwykle spektakularnie. Nie wiem, czy byłby ktoś w stanie wykonać takie precyzyjne wygniatanki (bo jak to nazwać inaczej?) w nocy i bez światła oraz odpowiednich przyrządów. Kto lub co wykonał tak precyzyjną robotę na polach pszenicy i żyta? Szaleni albo szałowi emeryci, czy żądni kontaktu z nami kosmici? Porażone niezwykłą chorobą zwierzęta czy ziemskie maszyny latające o nieznanej konstrukcji, wybudowane w USA, Rosji czy Chinach?

Czy któryś z Czytelników ma jakiś pomysł, co do wyjaśnienia natury tego fenomenu? Jeżeli tak, to bardzo proszę o kontakt ze mną na adres Redakcji lub Małopolskiego Centrum Badań UFO i Zjawisk Anomalnych w Krakowie, e-mail: ufocentrum@konto.pl, domel63@wp.pl

Będziemy Wam wdzięczni za każdy pomysł i każdą koncepcję.” Robert K. Leśniakiewicz

Tekst został napisany w sierpniu 2002 r. Nadal nikt nie wie jak powstają kręgi zbożowe, ale od tamtej pory powstały nowe koncepcje – również naukowe.

 Mam pomysł, który wynika z moich doświadczeń w anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie oraz  przemyśleń, dlatego postanowiłam o tym napisać. Oczywiście nie oczekuję wdzięczności, ale zrozumienia i konkretnego działania wszystkich ufologów zaangażowanych w te badania od lat, jak również ludzi nauki.

Analizując sprawę anomalii magnetycznej i kręgów zbożowych w kontekście moich wieloletnich badań doszłam do zaskakującego wniosku, który dosłownie wywraca wszystko. Trzeba na to spojrzeć zupełnie inaczej!

Nasi przodkowie to super cywilizacja, która żyła na Ziemi setki lub miliony lat temu. Dokładnie ile? - trzeba sprawdzić w miejscach anomalii. To po nich na dzisiejszych polach pozostały urządzenia, które wciąż działają lecz są zasypane w wyniku kataklizmów. W takich miejscach na całej Ziemi powstają różne agroglify jako przesłania. Po wielu kataklizmach ludzkość jako cywilizacja straciła pamięć.... Dlatego ani ufolodzy ani naukowcy nie widzą związku, przyczyny i skutku ich powstawania, gdyż ograniczają ich obowiązujące TEORIE NAUKOWE o pochodzeniu człowieka i historii Ziemi.

Dzięki naukowym TEORIĄ w tej sprawie nigdy nic nie będzie się zgadzać.... nawet moje drobne uwagi. Szydercy i żartownisie zrobili z tej sprawy cyrk! Dlaczego? Czy komuś zależy aby tę sprawę ukryć, ośmieszyć? Kto się za tym kryje? Odpowiedź jest w ufologii... Dlatego w strategicznym momencie w Wylatowie ufolodzy badający kręgi zbożowe zostali trafieni jak kule bilardowe....

 https://facet.onet.pl/kregi-w-zbozu

Facet Strefa Tajemnic 11 lat temu Wylatowo - sprawka kosmitów czy wielka mistyfikacja?

To najbardziej kontrowersyjny przypadek rzekomej aktywności kosmitów w Polsce. W kwestii wylatowskich kręgów zbożowych niezdecydowani są nie tylko zwykli sceptycy, ale i wielu ufologów. Piktogramy już się nie pojawiają, turyści i dziennikarze przestali przyjeżdżać, na inwestycje nie było pieniędzy, a grupy ufologów się pokłóciły. Mimo to mieszkańcy Wylatowa dalej dążą do promocji poprzez UFO, a na niebie wciąż da się zauważyć dziwne obiekty.

 http://czastajemnic.blogspot.com/2015/05/agrosymbole-fenomen-ktory-nie-ma-konca. 11 MAJA 2015

Agrosymbole: fenomen, który nie ma końca

Wybrane fragmenty wywiadu.

"Zetknięcie z zagadką agrosymboli dla wielu ludzi tworzy podłoże pod kwestionowanie ogólnie przyjętej prawdy – twierdzi brytyjski badacz, Andy Thomas. Jego wnioski odnośnie tego, jak zjawisko to oddziałuje na naszą ,,przestrzeń życiową”, co za nim się kryję, dla wielu mogą być kontrowersje.

Starając się zebrać w całość ostatnie lata badań i osobiste przemyślenia w temacie kręgów zbożowych, stwierdza, że zagadka nie zanika, jak usilnie wielu twierdzi i kluczem do jej zrozumienia jest bardziej filozoficzna refleksja, niż naukowa dyskusja… Rozmawia Damian Trela

(...) Jednak w ogólnoświatowym środowisku cereologów, uznawany jest Pan za wszechstronnego znawcę tematu. Książka ,,Vital Signs” dla wielu to bestseller i bardzo kompleksowe ujęcie szerokiego problemu kręgów zbożowych. Ale, jak po tylu latach badań tego zjawiska, nagromadzonych do niewyobrażalnej ilości przeróżnych teorii, zgromadzonego materiału badawczego, odnosi się Pan do tego fenomenu ? Wygląda na to, że agrosymbole już nie fascynują ludzi, jak kiedyś. Samych kręgów też pojawia się na angielskich polach coraz mniej. Czy uważa Pan, że badanie kręgów zbożowych ma jeszcze sens ?

Myślę, że agrosymbole wciąż mają w sobie wystarczająco dużo magii i siły, które potrafią prowokować, stawiać, często niewygodne, pytania o ich naturę. To wszystko sprawia, że w tej największej tajemnicy naszych czasów mogę bezgranicznie się zagłębiać, gdyż każda zagadka fascynuje.

(...) Nie miało to już najmniejszego znaczenia, ile formacji było wykonanych przez człowieka, a ile przez nieznaną siłę. Z pewnością dyskusja na temat pochodzenia zjawiska niosła ze sobą interesujący przekaz do konwersacji ogólnie o to, jaka jest nasza natura i cała otaczająca rzeczywistość, tylko nie zawsze to właściwie zostało odczytane. Tak czy owak możemy być w tym miejscu wdzięczni za to, że agrosymbole pobudzają myślenie, abstrahując od tego jaka jest ich naprawdę natura.

(...) - Jeśli mówimy w tym miejscu o czymś, co umownie możemy nazwać ,,paranormalnym” w kwestii kręgów zbożowych, jaka inteligencja jest zaangażowana w tworzenie znaków w zbożu ? Czy istnieją dowody świadczące, że może to być UFO ?

To jedno z najstarszych i najtrudniejszych pytań. Zwykle w tym miejscu mówię, że ostateczną odpowiedź na powyższe pytanie będzie miksturą kilku teorii. Wydaje się oczywiste, że geologia (szczególnie układ wód podziemnych) odgrywa szczególną rolę w umiejscowieniu agrosymboli, a naturalne siły mogą być zaangażowane w ten proces na tym samym poziomie – ale jednocześnie, to akurat pozostaje bezdyskusyjne, bardziej skomplikowane piktogramy mogą z kolei powstawać przy udziale inteligentnej świadomości. Bez względu na to, czy owa świadomość to efekt aktywności człowieka, istot pozaziemskich, czy też pochodzących z równoległych rzeczywistości, wydaje się na tym etapie rozważań wręcz niemożliwe do ocenienia, to nie wykluczam, że wszystkie te czynniki razem, w różnym czasie i okolicznościach, mogły odegrać swoje znaczenie. Co do zjawisk spod znaku UFO, nie ulega wątpliwości, że niezidentyfikowane światła stanowią część tej zagadki i ja osobiście byłem świadkiem wielokrotnie takich zdarzeń przy udziale kręgów zbożowych. Czym są te światła, pozostaje wielką niewiadomą. Ale niekwestionowana jest realność tych zjawisk, cokolwiek się za nimi kryje – paranormalna siła, nieznana inteligencja, czy nieznane naturalne zjawisko przyrodnicze.

- Ponad wszelką wątpliwość, kluczem do zrozumienia fenomenu agrosymboli jest mistycyzm i symbolika. Czy nieznani ,,autorzy” próbują nam przez swoje przekazy coś powiedzieć ? Czy kręgi zbożowe są czymś na podobieństwo tymczasowych świątyń, gdzie ludzie mogą medytować i poszerzać swoje horyzonty, świadomość ?

(...) Zdecydowana większość formacji reprezentuje symbolikę niejednoznaczną i przemawia bardziej po przez format podświadomie zakodowany, jeśli w ogóle faktycznie ma na celu przekazanie jakieś informacji. Bardziej ma to na celu sprowokowanie do głębszej dyskusji. Symbolika zawarta w piktogramach może więc oznaczać wszystko i nic, a faktyczna interpretacja nie ma najmniejszego znaczenia. To od nas zależy, jak subiektywnie ją odbierzemy. Jeszcze w innym przypadku może być efektem wtórnym czegoś głębszego, a sama w sobie nie ma żadnej wartości. Możemy też założyć, że agrosymbole nie są skierowane indywidualnie do nas tylko do szerszej sfery zmysłów artystycznej ludzkości. Oczywiście wielu badaczy wierzy w symboliczne znaczenie kręgów zbożowych, ale bez jakichkolwiek pewnych założeń, będą to w dalszym ciągu tylko subiektywne opinie.

(...) Bez względu na to skąd kręgi zbożowe pochodzą, powinniśmy być im wdzięczni za wielką inspirację, jaką podarowały wielu ludziom."

 

Wylatowo http://wylatowo.pl/2005/07/badania-kregow-zbozowych-w-anglii/

 bmd@gazeta.pl

Badania kręgów zbożowych w Anglii

Data: 21 lipca 2005 Autor: Adam

Wybrane fragmenty.

(2...) Świadomość, że większość kręgów była dziełem człowieka wcale nie spowodowała, że Andrews przestał widzieć w tym zjawisku intrygującą tajemnicę. Wręcz przeciwnie – tak ogromne zaangażowanie cropmakerów skłoniło go do wysunięcia tezy, że ich działanie musi być inspirowane przez nieznaną siłę. Andrews zaczął dopatrywać się interakcji pomiędzy działaniami tajemniczej siły, zachowaniem się cropmakerów i dziwnym zdarzeniom przytrafiającym się samym badaczom i ludziom odwiedzającym kręgi.

3. Dezinformacja

Brak uczciwości i stosowanie cenzury przez niektórych badaczy

Wiele napisano o chaosie jakie w badanie kręgów zbożowych wnoszą cropmakerzy, ale bardzo rzadko wspomina się o samych badaczach. Colin Andrews wielokrotnie podkreślał, że badaniom tego zjawiska powinna towarzyszyć całkowita szczerość i uczciwość. Tymczasem spora grupa badaczy skupiła się na jedynie na udowodnieniu z góry założonej tezy, że piktogramy to przekaz od obcej inteligencji. Andrews wypominał badaczom celowe tworzenie mitów wokół tego zjawiska w celu osiągania korzyści finansowych.

(...) W zjawisku kręgów zbożowych najciekawsze jest chyba ogromne zaangażowanie ludzi, którzy z jednej strony podejmują wysiłek w celu zbadania tego zjawiska, a z drugiej strony sami sobie utrudniają dotarcie do prawdy. Obserwując psychologiczny i socjologiczny aspekt tego zjawiska można zauważyć jak bardzo głęboka jest nasza nadzieja na kontakt z „braćmi” z kosmosu, z jak wielką determinacją usiłujemy odszukać sens w otaczającym nas chaosie, jak często przykładamy rękę do mistyfikacji aby zapewnić sobie lub innym oczekiwany przebieg zdarzeń.

W każdym bądź razie zjawisko kręgów zbożowych wciąż pozostaje zagadką i nic nie wskazuje na to, by miała być ona w najbliższym czasie rozwiązana." Bogusław Lebek

https://www.instalki.pl/aktualnosci/internet/13087-wyjasnila-sie-zagadka-kregow-zbozowych-na-polach-nieopodal-salinas-w-kalifornii.html

Instalki.pl » Aktualności » Internet » Wyjaśniła się zagadka kręgów zbożowych na polach nieopodal Salinas w Kalifornii

Wyjaśniła się zagadka kręgów zbożowych na polach nieopodal Salinas w Kalifornii

INTERNET Poniedziałek, 06 Styczeń 2014 16:13, Wpisany przez Mateusz Ponikowski

W zeszłym tygodniu na polach Salinas Valley w Kalifornii, pojawił się rysunek typu agroglif (kręgi zbożowe). Specjaliści wszelkiej maści próbowali zinterpretować rysunek, eksperci od języka Braille’a zdołali odszyfrować ukrytą informację - liczbę 192. Informacja błyskawicznie rozeszła się po świecie i stała się przyczynkiem do kolejnej dyskusji na temat znaków wysyłanych w stronę Ziemi przez istoty pozaziemskie. Okazało się, że za wszystkim stoi NVIDIA, która postanowiła w ten sposób wypromować swój najnowszy mobilny procesor mobilny Tegra K1.

Podczas swojej konferencji prasowej na targach CES 2014, firma NVIDIA ujawniła co przedstawia ten unikalny piktogram zbożowy - to schemat procesora graficznego Tegra K1.

kregi nvidia - Liczba 192 ukryta w piktogramie odnosi się do ilości rdzeni procesora graficznego Tegra K1, opartego o architekturę Kepler- tę samą, która napędza najszybszy procesor graficzny na świecie, NVIDIA GeForce GTX 780 Ti.

Film o powstawaniu agroglifu:

Źródło: NVIDIA

Dlaczego jedni czują się w miejscach anomalnych dobrze a inni źle?

Wyjaśnia to artkuł, który przytaczam w całości.

https://expressbydgoski.pl/co-sie-kryje-w-zbozowych-kregach/ar/11399315

Co się kryje w zbożowych kręgach?

Tadeusz Oszubski 28 lipca 2005, 0:00

Piktogramy w zbożu wiązane są z przelotami UFO. Na świecie odnotowano relacje o kontaktach ludzi z Obcymi w piktogramach. Do pierwszego takiego zajścia w Polsce dojść miało w naszym województwie.

Po raz pierwszy osobiście zetknęłam się z piktogramami w Wylatowie – wspomina Halina Dąbrowska z Bydgoszczy. - Pojechałam tam z koleżanką latem 2003 roku. Chciałam poznać ludzi, którzy piktogramy badają, bo wśród nich jest wiele ciekawych osobowości. Początkowo nie byłam tą wyprawą specjalnie przejęta. Coś o kręgach już przecież wiedziałam. Sporo o tym zjawisku pisano w prasie, publikowano zdjęcia. Poza tym byłam już wówczas przekonana, że kręgi zbożowe są autentycznymi przekazami kosmicznymi, że coś oznaczają. Uważałam, że są to przekazy od istot fizycznych, przypuszczalnie z innego wymiaru, dysponujących wiedzą techniczną znacznie bardziej zaawansowaną od naszej. Tego jednak, co wówczas przeżyłam, nie spodziewałam się.

Halina Dąbrowska podkreśla, że choć od dzieciństwa towarzyszyły jej niezwykłe zjawiska, to jest osobą praktyczną, o technicznym zmyśle. Pracowała w stoczni jachtowej i przy konserwacji zabytków. Zajęcia te sprawiły, że trafiła za granicę i do kilku polskich miast - do Bydgoszczy w 1980 r. i już tu została. Ta zadeklarowana weganka jest od 2001 r. na emeryturze. Teraz wiele uwagi poświęca kolejnym piktogramom powstającym w naszym kraju.

Gdy 2 lata temu Dąbrowska wybrała się do Wylatowa, na polu stał akurat wysięgnik. Pani Halina i jej koleżanka skorzystały więc z okazji i zrobiły zdjęcia znaków w zbożu z wysokości kilkunastu metrów. Potem poszły na pole, by przyjrzeć się z bliska niezwykłemu zjawisku.

Weszłam do piktogramu, tzw. motylka, i nagle poczułam, że napływa do mnie mnóstwo doznań - wspomina Dąbrowska. - Koleżanka źle się poczuła, aż zgięła się wpół. Ja byłam oszołomiona, poczułam silne uderzenie energii w okolicy splotu słonecznego, serca i gardła. Nie była to agresywna siła, tylko mnóstwo miłości. Potem wszystko zaczęło dziać się bardzo szybko. Najpierw kawałek nieba nad powierzchnią zboża jakby otworzył się, rozmazał. Biel, złoto, błękit, przepiękne kolory! Potem w tej jakby szczelinie pojawiły się cztery postaci. Były niewysokie, o dużych głowach i wielkich oczach. Przypominały istoty nazywane „szarymi”, albo „szarakami”. Te jednak były świetliście białe. Trudno powiedzieć, czy ubrane, czy też nagie. Dostrzegłam, że jedna z nich miała na brzuchu zamocowany jakiś pakiecik. Pomyślałam, że to musi być realne i mając na myśli piktogramy, spytałam: „Czy to jest przesłanie od was?”. Osobnik, który stał na przedzie tej czwórki, zareagował. Ucieszył się, że nawiązaliśmy kontakt. Odpowiedział, choć raczej w myślach, niż głosem: „Tak, to jest przesłanie!”. Potem jeszcze dodał: „Czas jest krótki. Wystrzegać się zła. Wy bądźcie spokojne, jest błogosławieństwo”. Istota przekazała mi też, że jeszcze się skontaktujemy.

Rozmowa bez słów trwała kilka minut, po czym zjawisko znikło. Koleżanka pani Haliny nie widziała tajemniczych istot, nadal źle się czuła.

- Gdy wyszłam z piktogramu, byłam oszołomiona - wspomina Dąbrowska. - Szłyśmy we dwie przez pole lekko się zataczając z osłabienia i natłoku wrażeń. Nie tylko czułam, ale też widziałam energię. W biały dzień widziałam aurę koleżanki i moją. Idąc do samochodu, czułam jakbyśmy wyszły ze świątyni.

Dlaczego właściwie powstają te znaki? Po co Obcy gniotą zboże?

Po to, aby obudzić ludzi, aby rozbić schematy myślowe - twierdzi pani Halina. - Po to, aby zmusić do pomyślenia o czymś, co znajduje się poza sferą materialną, w której ludzkość się dziś topi. To trochę prowokacja, która ma zainspirować ludzi.

Przed kilkoma laty w Chilbolton w Wielkiej Brytanii odkryto bardzo złożony piktogram. Podobno zawierał wiele zakodowanych informacji. Czy tak też jest z piktogramami w Wylatowie?

- Czy w piktogramach zawarte są konkretne informacje, tego nie wiem - mówi kobieta z lekkim rozbawieniem. - Jeśli tam się znajdują, to ja ich odczytać nie potrafię.”

Hmmmm.... przesłanie od Szaraków?!

Wszyscy ufolodzy i nie tylko wiedzą kim jest ta „świetlista” rasa....

Ten artykuł potwierdza moje wnioski, o których pisałam -„Generalny Remont ” Ziemi  zaczynamy od starożytnych anomalii magnetycznych. Urządzenia w anomaliach magnetycznych zostały zmanipulowane przez OBCE CYWILIZACJE już w czasie Pierwszej Cywilizacji, m.in. dlatego doszło do ich zagłady, potem zniknęła Druga i Trzecia Cywilizacja. Żyjemy w Czwartej Cywilizacji i NIE ROZUMIEMY czym są miejsca anomalii magnetycznych w lasach i na polach. Dlaczego jedni czują się w takich miejscach dobrze, a inni źle? Wyjaśnia to powyższy artykuł.

 https://nowosci.com.pl/kosmici-buszowali-w-zbozu-juz-na-poczatku-xvii-wieku/ar/11305355

Nowości Dziennik Toruński

Kosmici buszowali w zbożu już na początku XVII wieku

Tekst i zdjęcia: Tadeusz Oszubski 14 lipca 2006, 0:00

Fragmenty artykułu.

W woj. kujawsko-pomorskim każdego lata na wielu polach pojawiają się znaki wyciśnięte w zbożu. Zjawisko to stanowi fenomen na skalę globalną.

...Według ufologów - którzy najczęściej to zjawisko badają, bo... nikt inny tym nie chce się zająć! - kręgi w zbożu tworzone są przez Niezidentyfikowane Obiekty Latające.

- Wydaje się, że związek NOL z kręgami zbożowymi i zawartymi w nich piktogramami, można uznać za udowodniony - stwierdza Robert K. Leśniakiewicz, wiceprezes ogólnopolskiego Centrum Badań Anomalnych. - Trzeba podkreślić, że w latach 1945-99 na terenie Polski miało miejsce kilkanaście odkryć kręgów zbożowych, jednak wtedy nikt po prostu nie zdawał sobie sprawy z niezwykłości tego zjawiska.

Radiesteci twierdzą, że coś musi być na rzeczy, bo w kręgach występują nietypowe promieniowania.

- Energia w poszczególnych kręgach układa się w charakterystyczny wzór - mówi Andrzej Lamparski, radiesteta z Bydgoszczy, wyjaśniając charakterystykę wylatowskich znaków w 2002 r. - Najmniejsze kręgi emitują promieniowanie odpowiadające miejscom mocy. Dwa większe kręgi mają na obrzeżach energię negatywną dla człowieka, ale w samych ich centrach energia jest bardzo pozytywna, o wysokości 11 tys. BSM. Energia nadal w tych kręgach wiruje.

Nie ma prostego wyjaśnienia

Wielu radiestetów zapewnia, że właściwości energetyczne kręgów zbożowych są niezwyczajne i w przyrodzie takich konfiguracji się nie spotyka. Nie ma więc innego wyjaśnienia, jak ingerencja jakiejś siły nieznanej człowiekowi.

... W Wylatowie od kilku już lat zespoły ufologów badają zjawisko rozmaitą aparaturą, nadzorują pola za pomocą kamer telewizji przemysłowej. Podobnie w zeszłym roku badano rosnący przez półtora miesiąca piktogram we wsi Młyny. Do naszego województwa ściągają każdego lata badacze z kraju, a także zagraniczne autorytety od spraw niezwykłych. Jak dotąd zagadki kręgów w zbożu nie rozwiązano.

 A co na to historycy, archeologowie?

https://www.komputerswiat.pl/artykuly/redakcyjne/odkrylismy-tajemnice-kregow-w-zbozu-to-zasluga-ufo/y281023

Odkryliśmy tajemnice kręgów w zbożu. To zasługa UFO?

MAREK KOWALSKI 25 sierpień 21  12:45 W tym konkretnym przypadku Oławskich kręgów, widoczny na polu kształt od razu zasugerował historykom, że oto mamy do czynienia z miejscem, w którym ludzie wznieśli kiedyś charakterystyczny obiekt wyróżniający się właśnie podwójnymi rowami połączonymi klamrami, czterema wejściami i palisadami. To właśnie odbicie czegoś takiego widoczne jest w zbożu. Dzięki historykom i archelogom wiemy, że oławski rondel - jak nazywa się porośnięty dziś zbożem obiekt - powstał ok. 7 tys. lat temu. Zatem niestety, muszę was rozczarować. I tym razem nie UFO lecz nasi przodkowie.”

Mają rację... Jesteśmy na dobrym tropie!

Tak, nasi przodkowie pozostawili w ziemi coś co tkwi tam od tysięcy, milionów lat,  ale jest o wiele bardziej zaawansowane technicznie niż nasza cywilizacja i dużo, starsze niż ten „rondel” koło Oławy.

 

Ewolucje znaków w zbożu

Tadeusz Oszubski 3 sierpnia 2006, 0:00

https://expressbydgoski.pl/ewolucje-znakow-w-zbozu/ar/11361727

...Eksperci od piktogramów coraz częściej mówią, że za powstawanie tego fenomenu może odpowiadać wojsko lub nasi odlegli potomkowie wędrujący w czasie i prowadzący na nas badania. Ufolodzy uważają, że kosmici jako „kręgoroby” są najmniej podejrzani.

W tym zgiełku gubi się tajemnica, nie ma mowy o zadumie nad przyczyną i metodą powstawania „prawdziwego” zjawiska. Tym bardziej, że i sami badacze fenomenu nie są tu bez winy.

- Ufologia coraz bardziej schodzi na psy za sprawą niektórych quasi-badaczy, którzy promują tylko i wyłącznie swoją osobę, a nie temat. Poza tym stała się przedmiotem wyścigu szczurów. To błędne ogniki komercjalizacji - stawia diagnozę Robert Leśniakiewicz, jeden z czołowych polskich ufologów, wiceprezes ogólnopolskiego Centrum Badania Zjawisk Anomalnych.

Cóż pozostaje zadeklarowanym badaczom znaków w zbożu? Będą musieli zaostrzyć procedury, by odróżnić fałszywki od fenomenów. Według ekspertów, w „prawdziwych” piktogramach dochodzi do zaburzeń elektromagnetycznych. Tego efektu fałszerz deską nie wytworzy - zdemaskuje go brak anomalii. Dla większości jednak praca badaczy nie ma znaczenia.”

WNIOSKI

Powtórzę jeszcze raz - analizując sprawę anomalii magnetycznej i kręgów zbożowych w kontekście moich wieloletnich badań doszłam do wniosku, który dosłownie wywraca wszystko. Trzeba na to spojrzeć zupełnie inaczej!

Uważam, że nasi przodkowie to super zaawansowana technicznie cywilizacja, która żyła na Ziemi setki lub miliony lat temu. Dokładnie ile? Trzeba to sprawdzać w każdej anomalii magnetycznej w ziemi, gdyż jest tam wszystko zapisane w sposób informatyczny, fizyczny. Anomalie magnetyczne są w lasach, na polach, w górach, na pustyniach, w morzach i oceanach, w jeziorach, w miastach. Wszędzie na całej Ziemi.     

Po wielu kataklizmach ludzkość jako cywilizacja straciła pamięć.... Dlatego ani ufolodzy ani naukowcy nie widzą związku - przyczyny i skutku powstawania piktogramów, gdyż ograniczają ich obowiązujące TEORIE NAUKOWE o pochodzeniu człowieka i historii Ziemi. Kto ogranicza? Czy naukę, wiedzę można ograniczać? Świat jest wielowymiarowy, a nie płaski!

Na podstawie przeczytanych raportów ufologów dotyczących oględzin i badań zaistniałych kręgów zbożowych oraz wielu artykułów i filmów wyciągnęłam wnioski. Są one zbieżne w odniesieniu z opisaną przeze mnie anomalią magnetyczą w Nowej Kiszewie i w wielu innych miejscach o których jeszcze napiszę. Wiele spraw się potwierdza w sposób analogiczny.

- Ufolodzy i badacze piktogramów piszą, że ułożenie kłosów zbóż, trawy, itp. w kręgach jest prawy czyli zgodnie ze wskazówkami zegara. W symbolu i dosłownie wir energii w prawo.

- Średnice kręgów są różnej wielkości, co jest ważną wskazówką.

- Radiesteta  Pan Andrzej Lamparski w wywiadzie mówi, że w badanym przez niego kręgu zbożowym jest wyczuwalny wir, uważa że jest to miejsce mocy. Ale jakiej mocy, czyjej mocy? Tego nikt z nich nie wie. To samo mówił w kamiennych kręgach, że jest tam miejsce mocy, mierzonej w skali BSM. Dlaczego w takich „miejscach mocy” jedni czują się źle, a inni dobrze? Ja źle się czułam w anomalii magnetycznej w lesie, którą odkryłam w 2011 r. w Nowej Kiszewie. Strasznie bolała mnie głowa i robiło mi się niedobrze - tak samo jak koleżance pani Haliny Dąbrowskiej w kręgu zbożowym. Częstotliwość promieniowania w anomalii magnetycznej wówczas odpowiadała kolorowi czerwonemu. Obecnie od wiosny 2023 r. częstotliwość promieniowania jest w kolorze platynowym. Czy tak jest we wszystkich anomaliach magnetycznych i w zaistniałych kręgach zbożowych w Polsce i na Ziemi?

 Pan Andrzej Lamparski twierdzi, że inaczej rozkładają się energie w środku, a inaczej na obwodzie kręgów zbożowych. Wg mnie jest to typowy „pakiet” energetyczny podczepiony przez OBCYCH. Oznacza to, że jest zmiana polaryzacji i czyszczenie z „wirusów” OBCYCH. Obniżony poziom częstotliwości promieniowania do poziomu podstawowego w widmie światła białego jest dostosowany do ich celów OBCYCH, dlatego jedni czują się tam dobrze, a inni źle. Tak było do zeszłego roku. W spektrum promieniowania w anomalii magnetycznej w lesie są fale radiowe, akustyczne, infradźwięki, promieniowanie elektromagnetyczne, itp. Czy tak samo jest w kręgach zbożowych?

- Pan Arkadiusz Miazga w swoim raporcie napisał, że podczas badań poczuł się słabo, źle, ale poza kręgami zbożowymi. Być może właściwa anomalia jest w innym miejscu, właśnie tam gdzie źle się poczuł. Robert Leśniakiewicz mówił, że będąc w Pigży k/Torunia stał w jednym z kręgów zbożowych gdy poczuł straszny ból głowy, który zmusił go do wyjścia - tak samo jak mnie w anomalii magnetycznej w lesie.

- Wszyscy badacze potwierdzają, że w prawdziwych kręgach zbożowych jest niewielka anomalia magnetyczna podobnie jak w anomalii magnetycznej w lesie w Nowej Kiszewie.

- Kręgi zbożowe początkowo przypisano ufologom, ale z czasem zajęli się tym również ludzie nauki. Teorii  jest wiele ale nikt nadal nie wie o co chodzi z kręgami zbożowymi. Ufolodzy zostali rozbici na grupy, skłóceni i ośmieszeni, aby nic nie badali.

- Archeolodzy i historycy odkryli w pobliżu Oławy zasypany krąg na polach, który wg ich datowania ma 7 tys .lat.  A jak datować istniejące anomalie magnetyczne na Ziemi? Jest tam zapis ich powstania, ale w sposób fizyczny. Po naszych przodkach pozostały tajemnicze budowle i piramidy oraz tajemnicze anomalie magnetyczne w ziemi. Wszystko wskazuje na to, że byli na dużo wyższym poziomie technicznym niż nasza cywilizacja, dlatego przy naszym poziomie wiedzy i nauki mamy problem ze zrozumieniem i odczytaniem przekazów.

- Jest schemat w polu zbożowym w USA. Jest to najnowszej generacji procesor.... W urządzeniach anomalii magnetycznej w lasach czy na polach są również super procesory, które w analogiczny sposób działają na nas wszystkich.

- Jaka siła każe robić podróbki kręgów zbożowych?  Czy aby zrobić chaos, utrudnić badania, oszukać, zniechęcić, zrobić z ludzi wariatów? Po co tak wiele podróbek? Aby ukryć te prawdziwe? OBCY pojawiają się tam  gdzie pojawia się jakiś piktogram.

- OBCY doprowadzają do wojny i kataklizmów celowo m.in. za pomocą manipulacji anomaliami  magnetycznymi. Tylko w ten sposób  cywilizacja Człowieka zapomina kim jesteśmy.

- Jeżeli szaraki są bogami i błogosławią, to czy tylko swoich ludzi czy wszystkich, którzy w nich wierzą?

- Czy kręgi zbożowe to przeslanie mistyczne mające związek z wiarą i religią? Częściowo tak...

Tak daleko odeszliśmy od prawdy o pochodzeniu Człowieka, że zapomnieliśmy kim jesteśmy i co tutaj robimy. Czy miejsca anomalii w lasach i na polach, kręgi zbożowe nic nam już nie mówią...? Jeżeli wykorzystamy te wskazówki i skomunikujemy się z naszymi inteligentnymi Przodkami za pomocą urządzeń w anomaliach to otrzymamy odpowiedź?

Dlatego jeszcze raz dedykuję wszystkim badaczom motto cz. 1. „Generalny Remont ” Ziemi  zaczynamy od starożytnych anomalii magnetycznych. - "Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym." — George Bernard Shawt

Rozsądni ludzie dostosują się do obowiązujących TEORII naukowych o pochodzeniu Człowieka od małpy. Nierozsądni ludzie zaczną to badać, gdyż tylko tak dokonuje się wielki postęp na Ziemi. Ci zrozumieją czym są anomalia magnetyczne w lasach i na polach i będą wiedzieli co zrobić wykorzystując współczesną wiedzę i technologie do badań miejsc anomalnych na całej Ziemi.

Eleonora – Zofia Piepiórka


sobota, 17 czerwca 2023

„Generalny Remont ” Ziemi zaczynamy od starożytnych anomalii magnetycznych. 2.

 


Motto:
„Mamy wielką pokorę przed tym miejscem. Tu jest inna fizyka jaką znamy. Zapytałam - Jaka fizyka? Odpowiedzieli : Wyższa fizyka. Powiedzieli to ludzie z dużym doświadczeniem i wiedzą techniczną oraz świadomością."  „Jak zwykle najtrudniej zrozumieć proste sprawy żyjąc w XXI w, mając do dyspozycji współczesną wiedzę i technologie.”

zdjęcie Internet


Po publikacji cz.1 artykułu na kilku Blogach i Fb zrobiła się dziwna cisza.

http://legendarnemegality.blogspot.com/2023/05/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od.html

Czyżby to tylko „cisza przed burzą?” Nikt nic nie pisze i nie mówi na ten temat, bo nie wierzą w istnienie anomalii magnetycznych w ziemi? A może dlatego, że na nich to nie działa? Ale dlaczego na nich nie działa? To jest ważne pytanie na które szukałam odpowiedzi i postaram się odpowiedzieć.

Różnica w odkrywaniu anomalii magnetycznych w miastach, na wsi, na polach, w lesie...

W lesie jest zupełnie inne odczucie i zrozumienie całej tej sprawy z anomaliami magnetycznymi lub grawitacyjnymi niż w mieście. Gdybym przebywała tylko w Gdyni to raczej byłyby niewielkie szanse abym zrozumiała co tam tak naprawdę okresowo w interwałach promieniuje w różnych miejscach w ziemi. W dzisiejszych czasach jedynie na wsi z daleka od szumu miast, anten 5G i linii elektrycznych wyraźnie odczułam cykliczność dziwnych energii wypływających z miejsca anomalii magnetycznej. Nie bez znaczenia jest fakt, że to miejsce jest znane od pokoleń wśród okolicznej ludności, czego nie można powiedzieć o miastach i przybyszach z całej Polski, których te sprawy nie interesują. Dla przykładu: Gdynia jest stosunkowo młodym miastem portowym. Tutaj przybyli ludzie z całej Polski głównie za pracą. Jest tam wiele tajemnic w ziemi o których przybysze z innych regionów Polski nie mają pojęcia.

Szum miast i cisza na wsi to zupełnie inne światy. Pobyt na wsi pozwolił mi zwrócić uwagę na cykliczne silne energie, które mają wpływ na moje zdrowie i samopoczucie. Ale nie tylko na mnie, gdyż dotyczy to nas wszystkich. Jeżeli tego typu urządzenia w ziemi w miejscach anomalnych jakie opisałam w 1 cz. nadają sygnały za pomocą różnych fizycznych fal, m.in. fal radiowych, to zrozumieją to fizycy i astronomowie i każdy inteligentny człowiek.

http://legendarnemegality.blogspot.com/2023/05/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od.html

Z moich obserwacji wynika, że w tych miejscach przez długie lata było promieniowanie czerwone, a rok temu nagle te kolory się zmieniały w stosunkowo szybkim tempie, na zielone, ultrafioletowe, a obecnie platynowe. Kolor czerwony trwał 11 lat. Wiemy, że jest to kolor podstawowy w widmie światła białego. Rok temu (czerwiec 2022) kolor się zmienił na zielony, w kwietniu 2023 był ultrafiolet, a obecnie od 11.06.23 jest kolor platynowy. Zmieniało się to szybko na przestrzeni ostatniego roku! Dlaczego? O czym to świadczy? Gdy to wszystko „buzowało” w przyśpieszonym tempie działy się różne rzeczy, które były sprzeczne z logiką, dlatego w końcu „zaklęłam: do cholery co tutaj się dzieje?!” Dlatego na końcu napisałam -„Odnoszę wrażenie, że poniekąd w ten sposób „obrywamy” rykoszetem, bo urządzenia w anomaliach nie przyśpieszyły bez powodu! Czy w ten sposób KTOŚ chce nas przygotować do jakiegoś ważnego, globalnego wydarzenia? Pytanie - ilu wrażliwych ludzi to zauważy i zrozumie? Dlatego od kilku miesięcy analizuję i badam tę sprawę i doszłam do wniosku,, że to zaledwie „czubek góry lodowej”, gdyż chodzi o coś dużo ważniejszego niż mi się wydawało.”

W anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie jest spektrum różnego rodzaju promieniowań rozchodzących się falowo. Mają one wpływ na stan zdrowia i psychikę, ale mogą mieć też wiele innych zastosowań. Jednym z nich to sygnalizacja na najwyższym poziomie kosmicznym dla statków kosmicznych TWORCY tych urządzeń na całej Ziemi. Wooowww... Bajka! To science fiction! Sprawdzimy to...!

Czy w ten sposób zaczynają się realizować stare proroctwa  opisane w symbolach w proroctwie Apokalipsy? Czy „pieczęcie” tajemnicy już zostały zerwane, bo jesteśmy na takim poziomie wiedzy i technologii, że jesteśmy w stanie to pojąć rozumem?

A o tym w symbolach proroctwo mówi tak: BT ap.22. 

1 I ukazał mi rzekę wody życia,

lśniącą jak kryształ,

wypływającą z tronu Boga i Baranka.

2 Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką,

po obu brzegach,

drzewo życia, rodzące dwanaście owoców -

wydające swój owoc każdego miesiąca -

a liście drzewa [służą] do leczenia narodów2.

3 Nic godnego klątwy

już [odtąd] nie będzie.

I będzie w nim tron Boga i Baranka,

a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali.

4 I będą oglądać Jego oblicze,

a imię Jego - na ich czołach.

5 I [odtąd] już nocy nie będzie.

A nie potrzeba im światła lampy

i światła słońca,

bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi

i będą królować na wieki wieków.

6 I rzekł mi:

«Te słowa wiarygodne są i prawdziwe,

a Pan, Bóg duchów proroków,

wysłał swojego anioła,

by sługom swoim ukazać, co musi stać się niebawem.

7 A oto niebawem przyjdę.

Błogosławiony, kto strzeże słów proroctwa tej księgi».

Dodam tylko... tam gdzie są te urządzenia były miasta Twórców w czasach Pierwszej Cywilizacji. Były zasilane energią bezprzewodową. O tym również mówił i pisał amerykański „śpiący prorok” Edgar Caycy oraz Nikola Tesla i inni.

A co mówią psychotronicy?

Zadzwoniła znajoma psychotroniczka z zapytaniem: Masz duże doświadczenie w badaniach tego typu miejsc... Jak ty to czujesz, odkrywasz?

Dotarło do mnie, że oni tego nie czują, nie widzą i nie rozumieją! Dlaczego więc mówią i piszą o „miejscach mocy” ? Po co robią w takich miejscach „spędy” skoro nie wiedzą jaka to MOC? Czyja MOC? Są różne miejsca anomalii magnetycznych lub grawitacyjnych i na jednych działają pozytywnie, a na innych źle! Co ciekawe w tych miejscach ci niby wrażliwi ludzie zachowują się jak Zulusi w Afryce - bębny, gongi i misy tybetańskie, tańce i medytacje.... I co z tego wynika i dla kogo? Dla mnie jest jeden wniosek! Świadome lub nie, ale jest to uwstecznianie cywilizacji i wiedzy do poziomu Zulusów w Afryce.

Wzór energii anomalii magnetycznej...

Jak to czuję i skąd to wiem? Gdy po raz pierwszy w sierpniu 2011 roku stanęłam w anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie  poczułam silne zawroty i ból głowy, aż się niedobrze robiło. Nikt kto tego nie doświadczył nie jest wstanie zrozumieć. Wszystko coraz mocniej i szybciej wirowało i falowało. Wiedziałam, że jeżeli czegoś nie zrobię natychmiast, to zwariuję, albo zniknę... Widziałam inną rzeczywistość! Gdzie ja jestem?! Resztkami sił pomyślałam – jaki jest kierunek wiru? Zbierałam grzyby w lesie i nie byłam przygotowana na taką sytuację. Z radiestezji wiedziałam jak sprawdzić kierunek wiru. Nie miałam żadnych wahadeł (bo ich nie używam, tylko podczas kursu ponad 30 lat temu!) ale poddałam ciało wirującej energii i okazało się, że to wir prawy. Ten wir i energia powodowała straszny ból głowy, podobnie u innych osób. Kierunek wiru w tej anomalii jest przeciwny do (wiru) obrotów Ziemi w czasie 24 godz. wokół własnej osi i po orbicie wokół Słońca. Ważny jest też kierunek wiru naszej Galaktyki. Są to dla mnie wzorcowe wiry, a nie konwencje jaką przyjęli radiesteci, elektrycy, fizycy i inni  gdzie prawy wir jest pozytywny, a lewy negatywny. Dla KOGO jest on pozytywny, a dla kogo nie? (To jest ciekawa sprawa!) A więc poszłam w lewo zgodnie z wirem Ziemi krążąc w miejscu anomalii. Za trzecim razem puściło. Wyszłam z tej pułapki o własnych siłach. Ta energia i wir stał się dla mnie WZORCOWYM odniesieniem do innych tego typu miejsc anomalnych w których są te same urządzenia. Jestem uwrażliwiona na tego typu wiry energii i miejsca anomalne. Można to porównać do alergii... Ponieważ zasięg oddziaływania tej anomalii magnetycznej ma 32 km lub więcej(!), po prostu czuję te falujące energie jadąc samochodem, pociągiem, autobusem np. na trasie do Kościerzyny, Gdyni, Gdańska, Krakowa, itd. Znajomi z którymi jeździłam po Polsce, byli nie raz świadkami tego jak źle się czułam. Utrudniało mi to normalne funkcjonowanie w przeciwieństwie do rodziny oraz psychotroników jakich znałam.

Czy w Nowej Kiszewie w miejscu anomalii nadal jest wir prawy? Nie. Zmieniła się polaryzacja. Dlaczego? Został przekroczony poziom częstotliwości.... Sprawdźcie to sami. Ja od kwietnia 2023 r. gdy poczułam, że jest „punkt zero” czyli wystąpiło zjawisko intensyfikacji cyklów zaczęłam czuć się zdecydowanie lepiej. Nie mam bólów i zawrotów głowy, chociaż czasami odczuwam dziwne osłabienie w czasie cotygodniowej cyklicznej „erupcji” energii z pobliskiej anomalii. Jest to wskazówka dla mnie, że to wciąż na mnie działa ale bardzo łagodnie. W częstotliwości energii platynowej dla mnie jest to zupełnie inne odczucie... A jak to wpływa na innych?

Kilka dni temu pojechałam do Kościerzyny i w tych samych miejscach anomalii magnetycznych o których pisałam w 1 cz. odczuwałam delikatny ucisk, ale już nie robiło mi się niedobrze i nie było zawrotów głowy gdyż jest tam wysoka częstotliwość promieniowania.

Co mówią ludzie nauki?

Z rozmów ze znajomymi inżynierami, którzy byli w anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie dnia 29.04.2023. wynika, że oni nie wiedzą jak to badać. Padły znamienne słowa: „Mamy wielką pokorę przed tym miejscem. Tu jest inna fizyka jaką znamy. Zapytałam - Jaka fizyka?  Odpowiedzieli : Wyższa fizyka. Powiedzieli to ludzie z dużym doświadczeniem i wiedzą techniczną oraz świadomością. 

Jeden z panów inżynierów zapytał: czy tutaj było jakieś miejsce pochówków w przeszłości? Odpowiedziałam: Nic o tym nie wiem. Tu był zawsze las, ale może kiedyś w dawnych czasach coś tutaj się działo.... Tylko skąd tutaj tak silne cykliczne promieniowanie?! Pytanie pana inżyniera zaskoczyło mnie, ale też dało do myślenia...

Były długie dyskusje i pytania czy powstanie zespół doświadczonych specjalistów z wielu dziedzin ścisłej wiedzy i nauki oraz czy będą pieniądze na przygotowanie Projektu? Czy Uczelnie TECHNICZNE w Polsce podejmą się tego zadania? Mają możliwości i środki na tego typu badania, ale co z tym zrobią?!!

Jest jednak jeden najważniejszy problem, który uniemożliwi powstanie takiego Projektu i dotyczy każdego z nas....

Obecna wojna na Ukrainie może w każdej chwili wciągnąć Polskę do wojny i zamienić nasze życie w koszmar. Wszyscy jesteśmy  świadomi, że byłaby to ostatnia wojna.... Nie ma czasu na długoletnie badania, ale coś trzeba zrobić.

Jako wizjonerka wiem i pisałam kilka lat temu, że zostało wybranych ponad milion osób (1 000 000 000) na całej Ziemi. W Polsce trzy tysiące ludzi. Przez KOGO zostali wybrani? Przez Twórcę... Do czego? Tego nie wiedziałam, aż do teraz! Jest to PROJEKT zakrojony na wielką skalę i biorą w nim udział inteligentni ludzie na całej Ziemi. Zobaczcie na Yt, ile ważnych i ciekawych informacji wypłynęło w ostatnich latach w każdej dziedzinie! Ale tu Polska....

Zastanawiałam się co można zrobić już teraz ze sprawą anomalii magnetycznej? Macie jakiś pomysł?

Przeglądając filmiki na Yt natrafiłam na film, który może być podpowiedzią dla każdego myślącego i poszukującego człowieka. Wyjaśnia jak nawiązać kontakt z innymi istotami w dowolnym miejscu w Polsce i na całej Ziemi. Uważam, że można to zastosować w miejscach anomalii magnetycznych i grawitacyjnych. Oczywiście możliwości badawczych jest wiele, ale od czegoś trzeba zacząć, gdyż czasu jest niewiele.

Dlaczego o tym pomyślałam? Podobne nagrania zrobiłam z Adamem S. w Odrach za pomocą MP3 już w 2010 r. Najpierw nagraliśmy szumy – sygnały jakie dochodziły z legendarnego „diabelskiego kamienia” w Leosi, a potem z kamienia kluczowego w Odrach k/ Czerska oraz w Grzybnicy k/Koszalina. Przez te kamienie przechodzą pasma kosmiczne w których są fale radiowe. Kiedyś pisałam i mówiłam na ten temat dużo. Potem zajęło się tym wojsko...

Jeżeli w miejscach anomalii magnetycznych są urządzenia tego typu jak w anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie, to może należy się połączyć z tym urządzeniem w ziemi za pomocą, np. MP4, radia, itp., zadawać pytania, nagrywać, a potem odsłuchać. Może trzeba zrobić wiele prób zanim otrzymamy odpowiedzi.

Zakresy fal są oknami do kontaktu!

 Z kim chcemy się kontaktować? Jaki zakres fal??! Podpowiedź jest w kolorach, które zaobserwowałam w anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie w czasie 12 lat.

Analizując zmieniające się kolory częstotliwości promieniowania „czerwonej lampy” w Nowej Kiszewie doszłam do wniosku, że ma to duże znaczenie i jest logiczne. Przez 11 lat był kolor czerwony, w zeszłym roku zielony, wiosną tego roku ultrafiolet, a od kilku dni (11.06.23) kolor platynowy. Każdy z tych kolorów jest częstotliwością promieniowania, długością fal... Należy to dokładnie zrozumieć i przedyskutować z elektrykami, fizykami lub astronomami. Czy kontakt jest możliwy tylko w zakresie fal radiowych, czy innych długościach fal kosmicznych? Jakie częstotliwości powinniśmy brać pod uwagę?

Kolor czerwony - w radiestezji oraz w fizyce,  to kolor podstawowy w widmie światła białego.

Kolor platynowy jest najwyższy i dotyczy kosmosu oraz inteligencji i duchowości CZŁOWIEKA.

Wszyscy niedowiarkowie zabierajcie się do pracy!

Proponuję pytania:

1.      kto jest Twórcą tych urządzeń w ziemi?

2.      Czy właścicielami tych urządzeń są teraz „dzierżawcy”?

3.      Czy te urządzenia zostały zmanipulowane przez OBCYCH i kiedy?

4.       Czy są to urządzenia dla zrównoważonego rozwoju Człowieka czy zmanipulowano to na potrzeby    OBCYCH?

5.       Czy było to w czasie Pierwszej Super Cywilizacji naszych przodków czy później?

6.       Dlaczego doszło do zagłady ICH cywilizacji  i kolejnych?

7.       Czy w manipulacji tych urządzeń brali udział inni Twórcy – BOGOWIE?

8.       Czy są to najwyższe wibracje czy będą jeszcze wyższe?

9.       Czy urządzenia w miejscach anomalnych na Ziemi służą do kontaktu kosmicznego?

10  Czy zmieniające się kolory czyli częstotliwości promieniowania w urządzeniach są wskazówką, że     zbliża się armia statków kosmicznych?

11    Czyja armia kosmiczna ma tak wysokie wibracje?

12    Czy mamy się przygotować na ich przyjście?

13    KTO jest ich DOWÓDCĄ?

14       Czy każdy może z nimi rozmawiać czy tylko wybrane przez nich osoby np. ze świata nauki, wojska?

15    W jakim celu przybyli?

Zestaw pytań jest długi w zależności kto zadaje pytania....

W cyklicznie powtarzającej się „erupcji” niesamowitego promieniowania z anomalii magnetycznej zauważyłam powtarzające się energie mające wpływ na stan zdrowia i psychikę, ale również cykliczność zdarzeń w rodzie, rodzinie, w moim życiu. To jest w „pakiecie” tych promieniowań jak program, który dawno temu został celowo zmanipulowany dla potrzeb kogoś, kto wiedział jak to działa, aby uderzyć, zniszczyć.... Zwróciłam uwagę na to, że ważna w jest grupa krwi, jednak najważniejszą sprawą jest czy osoba ma Duszę Człowieka czy innych istot, dla których zmanipulowano te urządzenia. Ta sprawa wymaga osobnego omówienia i sprawdzenia. Czy dlatego jedni czują się w tym miejscu źle, a na innych to nie działa? Należy to wziąć pod uwagę!

Badając tego typu miejsca pamiętajcie - nie klękać przed urządzeniami kosmicznymi lecz badać i zadawać pytania chociażby za pomocą RADIA! Czy rozumiecie z czym – KIM mamy do czynienia? Czy jesteśmy potomkami inteligentnej cywilizacji CZŁOWIEKA, czy potomkami OBCYCH w otoczkach chitynowych – jak powiada dr Aleksander Woźny w swoich wykładach dla tvtagen..

Zrozumiałam najważniejszą sprawę. Włączone urządzenia kosmiczne, które wciąż działają w miejscach anomalii i to na najwyższych obrotach, to przygotowanie na PRZYJSCIE CHRYSTUSA.

Czy potrafimy odczytać te sygnały jak cywilizowani i świadomi ludzie, a nie jak ludy prymitywne?

Co mówią na ten temat radiowcy?

„Rozmowy z duchami przez odbiornik radiowy”

https://www.youtube.com/watch?v=xzOwf695bFk

„Czy istnieje możliwość rozmowy z istotami nie z tego świata za pomocą radioodbiornika? Co to jest transkomunikacja? Czy fale radiowe łączą nasz świat ze światem duchowym? Jak samemu przeprowadzić eksperyment rozmowy z istotami nie z tego świata?”

„Czy radio może odbierać "duchy"?”

 https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3661308.html

Niektóre komentarze w tym linku!

„Raczej przydałby się tutaj analizator widma częstotliwości. Chodzi o wykrycie anomalii w danym miejscu w porównaniu z miejscami fizycznie podobnymi. (ale bez "przeszłości")

Samo radio może nie wystarczyć, bo sam przekaz może być nie zrozumiały, przyśpieszony itp.DJ_KLIMA”

„khoam napisał: Ta energia nie jest wcale teoretyczna. To biopole energetyczne (w tym elektromagnetyczne), które jest w stanie oddziaływać na struktury elektroniczne, w tym wypadku pole to wytwarzane jest przez słuchacza. Klasyczny i znany z fizyki kwantowej tzw. efekt obserwatora - sam akt obserwacji wprowadza zmiany do obserwowanego zjawiska. Nie ma w tym żadnych duchów czy magii.”

„Masz rację, lecz nie do końca gdzie rysunek po lewo to potwierdza. Przy dobrze zestrojonym radiu będziemy słyszeć w słuchawkach odbicie naszych myśli które zostaną zarejestrowane na taśmie, ale tylko w przypadku kiedy w eterze nic się nie dzieje. O ile w danym miejscu są wartości skoków pola elektrycznego bez fizycznej obecności człowieka, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że w czasie takiego zdarzenia głowica oprócz naszych myśli zarejestruje głos "osób" trzecich w stosunku 1:1 co też usłyszymy w słuchawkach, (samych siebie, oraz "kogoś jeszcze". Nie nasze myśli) kiedy znajdziemy się w owym miejscu.  Aleksander_01”

„khoam napisał: Klasyczny i znany z fizyki kwantowej tzw. efekt obserwatora - sam akt obserwacji wprowadza zmiany do obserwowanego zjawiska. Nie ma w tym żadnych duchów czy magii. Czyli pomiar natężenia prądu to też efekt obserwatora elektryka.

Teraz na poważnie - gdzieś słyszałem takie coś o tych zjawiskach, że tak jak jakieś żyjątko, które zna tylko dwa wymiary tz. porusza się tylko po płaszczyźnie, nie wie że jest góra czy dół. Podobnie z "duchami", wierzę że jest taka "energia" ale jak ją zmierzyć, uchwycić, pojąć, zbadać to chyba nasze mózgi nie są na to gotowe. Ponoć człowiek wykorzystuje swój mózg tylko w iluś tam procentach, a co z resztą? Może właśnie ta reszta pozwoliłaby na takie "kontakty". Uważam, że pomimo odkryć naukowych, wielkiego postępu technologicznego ludzkość jest na początku drogi jeśli idzie o ...nazwijmy to duchy. Przecież o mózgu praktycznie nic nie wiemy (oprócz radzieckiej lobotomii).”

„Khoam    http://sp7pki.iq24.pl/default.asp?grupa=3538&temat=470077&nr_str=6

Określono tylko, że tego typu zjawisko występuje na falach krótkich w zakresie ok 6 - 8 MHz i ultrakrótkich 69 - 72 MHz. W innych zakresach zjawisko nie występowało.”

Ale może teraz występuje? Sprawdźcie na częstotliwości koloru - czerwony, zielony, ultrafiolet, platynowy.

 „Raczej przydałby się tutaj analizator widma częstotliwości. Chodzi o wykrycie anomalii w danym miejscu w porównaniu z miejscami fizycznie podobnymi. (ale bez "przeszłości") Samo radio może nie wystarczyć, bo sam przekaz może być nie zrozumiały, przyśpieszony itp.”

Słuszna uwaga! Tak się składa, że w ostatnich tygodniach oglądając filmiki na Yt zwróciłam uwagę, na to, że w tłumaczeniu filmów za pomocą AL (sztuczna inteligencja) powtarza się pewien falowy rytm w wypowiedziach – szybko, wolniej, bardzo wolno, normalnie i znowu bardzo szybko....Przypominało mi to rytm falowej energii z anomalii rozchodzącej się w kształcie pierścieni na odległość 32 km. To jest niesamowite! Czy AL jest podłączony do anomalii ? Jeżeli anomalne miejsca mają wpływ na AL to dla każdego myślącego człowieka jest to ważna wskazówka.

Żyjemy w czasach ostatecznych i bierzemy udział w APOLALIPSIE opisanej w NT. Trwająca ponad trzy lata globalna pandemia i od ponad roku wojna na Ukrainie uświadomiła nam wszystkim, że to proroctwo realizuje się na naszych oczach. „Zaraza, wojna, głód i śmierć.” Jeżeli dojdzie do totalnej wojny atomowej nikt nie przeżyje. Błędy, które zostały popełnione w Pierwszej Cywilizacji, a potem w Drugiej, Trzeciej i naszej obecnie nakładają się – kumulują się - co zaobserwowałam w pakiecie cykliczności anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie.

W Ewangelii Jezus Chrystus mówi -  „a gdyby czas nie został skrócony nikt by nie przetrwał”. Zawsze mnie te słowa zastanawiały. Kumulacja „błędów” z poprzednich cywilizacji  w naszej cywilizacji jest bardzo wyrazista... Tylko czy ówcześni ludzie byli świadomi, że ktoś celowo wprowadził te „wirusy” i dlaczego?!  Komu zawdzięczamy te „błędy” w programie zrównoważonego rozwoju cywilizacji, który przygotował Główny Szef – Twórca? Dlaczego w Biblii jest mowa o zbuntowanych aniołach oraz o starodawnym Wężu i Smoku? Jedno jest pewne - trwa proces „przyjścia Królestwa Kosmicznego” na które czekamy zgodnie z wiarą i ideą wszystkich Chrześcijan. Inne religie i kultury nie czekają! Dlaczego? Czy mają inne programy w swoich anomalnych miejscach mocy?

Nikt z nas nie przewidział tego jak to będzie wyglądało, ale od roku włączone zostały urządzenia sygnalizacyjne jak na pasach startowych na lotniskach. Kto to zrobił? Czy KTOŚ POWRÓCIŁ DO SWOJEGO DOMU I ROBI PORZĄDEK GENERALNY....??

Zostały włączone specjalne urządzenia „czyszczące” z „wirusów” podłączonych do urządzeń  kosmicznych w miejscach anomalnych na Ziemi. Mamy komputery, laptopy, komórki więc wiemy jak wygląda „czyszczenie”. Ale to są specjalne technologie kosmiczne, które przygotował Twórca, bo przewidział to co się może zdarzyć w przyszłości. Te technologie kosmiczne są dla nas nieznanym cudem techniki. Jak powiedział jeden z inżynierów stojąc w miejscu anomalii magnetycznej... „Mamy wielką pokorę przed tym miejscem. Tu jest inna fizyka jaką znamy. Zapytałam - Jaka fizyka?  Odpowiedzieli : Wyższa fizyka. Powiedzieli to ludzie z dużym doświadczeniem i wiedzą techniczną oraz świadomością.” 

Miał być zrównoważony rozwój cywilizacji, a nie wojny i celowe kataklizmy spowodowane przez wrogie cywilizacje. Zostaną usunięte blokady, błędne programy, ale to początek „GENERALNEGO REMONTU” na Ziemi!

Zaczynamy od miejsc anomalnych czyli od miejsc mocy! Jak zwykle najtrudniej zrozumieć proste sprawy żyjąc w XXI w, mając do dyspozycji współczesną wiedzę i technologie. Historia się powtarza kolejny raz, ale to my mamy wpływ na to aby zmienić swoją przyszłość... Nooo... zależy z kim się utożsamiamy!

Już ujawnili się ludzie, którzy chcą zablokować badania anomalii, ale mamy Radia i możemy porozmawiać z Twórcami czyli Bogami. Szefostwo kultowe pracuje nad nami od dawna i pokazuje co mamy zrobić... A jak nie widzimy to „lanie” do bólu.... Co tu jest? Dlaczego tak cię to boli? Jasne że tych co nie boli nie będą się nad tym zastanawiać i nic nie będą chcieli badać, bo po co? Im jest tu  dobrze.... A dlaczego?

GŁÓWNY SZEF czyli Król Cywilizacji Człowieka uruchamia rożne systemy o których nikt nie wiedział, aż zaczną działać...

Czy nasza zmanipulowana wiara i religia ma sens? Ma sens....ale trzeba ją oczyścić z „wirusów”.

„Jak zwykle najtrudniej zrozumieć proste sprawy żyjąc w XXI w, mając do dyspozycji współczesną wiedzę i technologie.” Dlatego, to co napisałam traktujcie jako ostrzeżenie i wskazówkę szczególnie dla tych, którzy mają to zrobić. (Ponad milion osób!) Pracy jest bardzo dużo dla każdego. Sprawdzajcie i piszcie.

Komentarz Admina MISTYKI ZYCIA do mojego art. cz.1.

Dziękuję Adminowi za te słowa...

„Cel jest jeden, a może więcej celów, ale ten cel jest najważniejszy. Chodzi o udowodnienie za pomocą dostępnych środków i metod technicznych, korzystając z praw fizyki, istnienie na Ziemi pozostałości po wysoko rozwiniętych cywilizacjach, które zamieszkiwały Ziemię w przedhistorycznych czasach.

Po prostu nie wolno akceptować bezkrytycznie historii starożytnej opisanej w podręcznikach. Fakty opisywane w starożytnych mitach czy podaniach niekoniecznie muszą mieć charakter religijny, mogą być to opisy różnych zaawansowanych urządzeń technicznych. Nie ma żadnych dowodów na to, że w czasach starożytnych nie istniała elektryczność, żadnych, mogła być to elektryczność przesyłana bezprzewodowo, w sposób opisywany przez Nikola Teslę. Mogła też istnieć technika przesyłania energii za pomocą światła i kryształów. Namacalnych dowodów na to nie ma , ale być może istnieją zapisy z tych odległych czasów za pomocą innej techniki, niż znana obecnie.

Co się stało z tymi przedpotopowymi cywilizacjami? Uległy całkowitej zagładzie i zostały wymazane z pamięci.Obserwując obecną sytuację geopolityczną, można odnieść wrażenie, że naszą cywilizację też czeka jakiś ostry zakręt, jakieś przesilenie…

Czy starożytne artefakty, megality czy anomalie geomagnetyczne „potrafią mówić?” W jaki sposób mamy odczytać tę mowę, aby odczytać co się wtedy stało i wyciągnąć wnioski, aby nie popełnić takiego samego albo podobnego błędu? Źle by się stało, gdyby nasi potomkowie w swoich podręcznikach naszą dzisiejszą cywilizację, mieli opisaną jako bardziej lub mniej prawdopodobne mity…

Eleonora Zofia Piepiórka twierdzi w swoim artkule, że nie jest jeszcze za późno, choć czasu zostało coraz to mniej na zmianę i na odczytanie przesłania z zamierzchłych czasów… Jedno jest też wiadome: coś trzeba zrobić, nie można stać z założonymi rękami i patrzeć jak „padają kolejne autorytety” i zostają wyrywane kolejne fundamenty. Nie można mówić „po nas choćby potop”, albo modlić się o koniec świata i dziwić się dlaczego go jeszcze nie ma….”

https://nnka.wordpress.com/2023/06/01/starozytne-artefakty-a-anomalie-geomagnetyczne/

A co tam Panie w KOSMOSIE?

Eeee.... „jak w niebie tak i na Ziemi!”

Przedstawiciel cywilizacji Węża i Smoka – „Cobra” wyjaśnia co tam się dzieje i co zamierzają zrobić. Wiedzą o wszystkim, bo przecież doprowadzili do tego stanu poprzednie cywilizacje i naszą również w prosty sposób... Wiedzą jak ważne są anomalia magnetyczne - miejsca mocy – miejsca kultów religijnych na całym świecie. O starodawnym Wężu i Smoku mówi proroctwo Apokalipsy. W symbolu - zostanie związany łańcuchami i wrzucony do otchłani....

Aktualizacja sytuacji.  Opublikowano 16 czerwca, 2023 by admin

https://nnka.wordpress.com/2023/06/16/czwartek-8-czerwca-2023-r/

 Na zakończenie przypomnę motto, które polecam wszystkim badaczom...

"Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym." — George Bernard Shawt

Jest to niekończąca się opowieść... Badajcie, piszcie oraz mówcie! To jest również Wasza sprawa i problem.

 Eleonora – Zofia Piepiórka

 

 

 

 

 

 


niedziela, 28 maja 2023

„Generalny Remont ” Ziemi zaczynamy od starożytnych anomalii magnetycznych. 1.

Motto - "Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym." — George Bernard Shawt

zdjęcie - Internet

Od dziesięcioleci amatorzy i naukowcy na całej Ziemi odkrywają liczne starożytne budowle, które wg teorii naukowych powstały za pomocą prymitywnych narzędzi. Ale dla każdego myślącego człowieka, który wie jak wygląda np. współczesne budownictwo, ta teoria jest mało wiarygodna. Dlaczego? Takie budowle mogły powstać wyłącznie za pomocą narzędzi i urządzeń, którymi dysponowała rozwinięta technicznie cywilizacja. Współcześni inżynierowie nie potrafią budować takich struktur jak np. piramidy. Innym przykładem odkryć jakie dokonano w ostatnich latach są np. zaginione miasta w dżungli amazońskiej w Ameryce Południowej. Do badań tych olbrzymich zalesionych terenów wykorzystano najnowsze technologie skanowania ziemi z samolotów. To co zobaczyli na monitorach wprawiło ich w osłupienie! Według teorii naukowej to nie powinno istnieć, a są tam liczne wielkie miasta  porośnięte lasem deszczowym. Są niewidoczne dla ludzkiego oka, ale nie dla współczesnych możliwości badawczych. Dla przykładu  - Tajemnicza Cywilizacja Odkryta głęboko w Dziczy!

https://www.youtube.com/watch?v=zDiVI7MdeSo

W ostatnich latach (przed pandemią!) wykonano również w Polsce tego typu badania, co wynika ze skąpych informacji w wywiadach. Czyżby te wyniki badań również wprawiły w osłupienie polskich archeologów, historyków i innych badaczy? No bo co z tym teraz zrobić? Nie wolno o tym mówić, bo ludzie byliby w szoku i co najgorsze, od nowa trzeba by napisać historię naszej cywilizacji! Konserwatywna część historyków i archeologów nie chce się na ten temat wypowiadać, gdyż są one zaprzeczeniem obowiązującej teorii naukowej. Dla tego typu naukowców takie odkrycia nie istnieją gdyż najważniejsze są ich teorie, a nie istniejące dowody. Oczywiście nasuwa się pytanie – jeżeli nasi przodkowie byli tak zaawansowani technicznie, to dlaczego doszło do zagłady ich cywilizacji? Czy przyczyną był globalny kataklizm lub totalna wojna? Jeżeli oni nie przetrwali, to jakie szanse ma nasza cywilizacja? Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że nasz świat zbliża się do zagłady. Co pozostanie po nas?

Czy pozostało coś jeszcze oprócz niezwykłych budowli po tamtej wysoko zaawansowanej technicznie cywilizacji naszych przodków? Tak, jest jeszcze coś o czym naukowcy milczą i to jest zdumiewające! Czyżby to również był dla nich szok i dlatego robią z tego wielką tajemnicę rzekomo dla naszego dobra?  Tylko skąd ten nagły skok cywilizacyjny w czasie jednego pokolenia?

Zastanawiałam się czym są liczne anomalie magnetyczne na wszystkich kontynentach oraz w morzach i oceanach? Czy są to ślady pozostałości po wysoko zaawansowanej technicznie cywilizacji?  Oficjalnie nikt o tym nie mówi, gdyż to również obala dotychczasowe teorie naukowe. Na temat niektórych anomalii magnetycznych i grawitacyjnych są artykuły oraz filmy w Internecie. W tego typu miejscach występują niezwykłe zjawiska, które mają wpływ na stan fizyczny i umysłowy człowieka, a nawet na urządzenia.

Anomalię w Nowej Kiszewie „odkryłam” 16.08.2011 roku, a w czerwcu 2011 r. nurkowie odkryli słynną Anomalię Bałtycką w Zatoce Botnickiej. Naukowcy szacują jej wiek na co najmniej 140 000 lat. Jest na ten temat wiele filmów na Yt oraz dziesiątki artykułów.

 „Anomalia w Bałtyku. Krok bliżej do odkrycia Prawdy”

https://www.youtube.com/watch?v=0Jb0CI0cBxM

Anomalia w lesie we wsi Nowa Kiszewa gmina Kościerzyna.

O tej anomalii pisałam w 2011 oraz w 2017 roku.

http://legendarnemegality.blogspot.com/2017/08/anomalia-grwitacyjne-i-bazy-kosmiczne.html

https://www.facebook.com/notes/eleonora-zofia-piepi%C3%B3rka/anomalia-grwitacyjne-i-bazy-kosmiczne-ufo/1998037676888761/

http://wszechocean.blogspot.com/2017/08/anomalia-grawitacyjne-i-bazy-kosmiczne.html

W tym tajemniczym miejscu od dziesięcioleci rośnie stary las sosnowy. Wiedza o tym dziwnym miejscu była przekazywana od pokoleń, a więc istniała od czasów, gdy nikt jeszcze nie znał elektryczności. Słyszałam o tym miejscu od dziadka oraz od okolicznych mieszkańców. Wszyscy zgodnie mówili, że „tam straszy”, ale na pytanie:  jak „straszy”? - nie potrafili odpowiedzieć.

Aby zachować  logiczną ciągłość przypomnę co przed laty pisałam na ten temat - fragmenty.

„Od wielu lat intrygują mnie niektóre miejsca anomalii magnetycznych lub grawitacyjnych w Polsce. W tego typu miejscach występują niezwykłe zjawiska, które mają wpływ na stan fizyczny i umysłowy człowieka, a czasami również na zwierzęta. Dzięki wieloletnim badaniom pasm kosmicznych w kamiennych kręgach w Odrach oraz Strefy 3c 123 na Kaszubach zrozumiałam, że w miejscach anomalii magnetycznych i grawitacyjnych energie cyklicznie nasilają się. Ale dlaczego? To pytanie męczyło mnie długie lata, a wyjaśnienie znalazłam tam gdzie się tego nie spodziewałam.

„Kilka dni temu (16.08.2011) wybrałam się na grzyby w okoliczne lasy. Tego dnia było pochmurnie, szaro i mgliście. Jest tam stary las sosnowy, ale w tym miejscu rosły małe świerki. Po chwili zaczęło mi się kręcić w głowie i zdałam sobie sprawę, że nie wiem gdzie jestem. Wszystko wyglądało inaczej, była dziwna cisza, świeciło słońce… Chodziłam w kółko szukając betonowej drogi, którą przyszłam. Zaczęłam analizować to miejsce i okazało się, że jest tam bardzo silna anomalia magnetyczna. Wir energii był prawy… Później rozmawiałam o tym miejscu w lesie z mieszkanką Nowej Kiszewy, panią Krystyną C. która w tym miejscu dwa razy straciła orientację.”

Opowiedziałam o tej anomalii kilku znajomym z Trójmiasta, którzy zainteresowali się badaniami. „Umówiliśmy się dnia 24.09.2011, aby podyskutować oraz sprawdzić niektóre miejsca anomalii magnetycznych w STREFIE 3c 123. Okazało się, że większość zainteresowanych badaniami nie dojechała z różnych powodów. Wypadek samochodowy, wyjazd za granicę, itd.

(...) Zgodnie z planem wybraliśmy się do miejsc anomalii magnetycznych w okolicznych lasach. Najpierw pojechałyśmy samochodem do pobliskiej wsi Nowa Kiszewa i dalej w kierunku dawnej stacji Olpuch Wdzydze. Pojechałyśmy sprawdzić to miejsce (trzy kobiety), ale wcześniej ustaliłyśmy, że będziemy mówić co odczuwamy w tym miejscu. Wjeżdżając do lasu pani Amelia powiedziała, że ma uczucie strachu i niepokoju, ale przeszło jej gdy wysiadłyśmy z samochodu, gdyż silniejszy był straszny ból i zawroty głowy, aż jej niedobrze się robiło! (Mnie również.) Czy miało to związek z przesileniem energetycznym, które miało miejsce tego dnia? Okazało się że tak… Ale co  jest w tym miejscu??  Miałyśmy kompasy i usiłowałyśmy ustalić kierunek północny, ale każdy wskazywał co innego i nie wiedzieliśmy z jaką dokładnością wskazują. Bez wątpienia jakaś anomalia magnetyczna była, ale ile stopni? Do tego typu badań potrzebny jest specjalny kompas! Oczywiście konieczne są wielkokrotne pomiary. Rozeszłyśmy się w różne strony, aby sprawdzić zasięg tego dziwnego promieniowania.  Psy biegały i zachowywały się spokojnie, ale my po kilku minutach musiałyśmy wyjść z tego miejsca ponieważ miałyśmy silne zawroty i bóle głowy, które uniemożliwiały skupienie oraz jakiekolwiek badania. Wychodząc z tego miejsca bóle nasilały się lub zanikały, tak jakbyśmy przekraczały niewidzialne pasma, które na nas silnie oddziaływały i powtarzały się co jakiś czas. 

Odeszłyśmy ok. 50 m dalej wciąż analizując sytuację i miejsce. Promieniowanie tego miejsca tam również dochodziło. Koncentracja promieniowania była w ziemi z miejsca z którego odeszłyśmy i rozchodziła się koliście w kształcie pierścieni. Zaczęłam analizować co jest w  tej ziemi?? Jestem wizjonerką i zobaczyłam, że na głębokości ok. 100 m znajduje się COŚ co wysyła silne promieniowanie. Ma ono wpływ na stan umysłu i ciała, gdyż okazało się, że po ok. 15 min. zaczęło się kołatanie i  bóle serca + zawroty i bóle głowy! Doszłyśmy do wniosku, że bóle głowy powtarzają się z pewna częstotliwością jak impulsy. Usiłowałyśmy zmierzyć czas trwania bólu za pomocą stopera w komórce, ale te pomiary były różnie, gdyż nasze organizmy różnie reagowały.  Zastanawiałam się   w jakim „kolorze” jest to promieniowanie?? Jest to „kolor” czerwony, a więc jest to taka częstotliwość promieniowania. Co to jest?”

Nieoczekiwanie zobaczyłam w ziemi potężną sieć dziwnych jakby rur połączonych ze sobą, jak „sieć pajęcza”. Zrozumiałam, że jest to jakieś urządzenie, które działa jak „perpetum mobile”. Zapytałam czy to widzą? One tego nie widziały i patrzyły na mnie nie rozumiejąc o czym ja mówię.

Sprawdzałam dalej w sposób analogiczny do tego jak badałam przez wiele lat kamienne kręgi. Średnica tej anomalii miała 32 m, a zasięg oddziaływania ok. 32 km.  Czerwone urządzenie  stojące pośrodku jak wielka lampa miało wysokość ok. 2 m.  Dlatego napisałam - „Może to być urządzenie z kryształem, które wzmacnia impulsy z kosmosu w czasie przesileń energetycznych.” Obecnie wiem, że tego typu „kryształy” nie są pochodzenia ziemskiego.

„Doszłam do wniosku, że w tym miejscu muszą skupiać się pasma kosmiczne, które nie sposób badać bez specjalnych urządzeń. Po ok. 0,5 godzinie wyjechałyśmy z silnymi zawrotami głowy. (...) Wszystko wirowało i falowało… Co to jest? Co jest w tej ziemi?”

Byliśmy pod wielkim wrażeniem, ale nikt z nich już nie chciał kontynuować badań w tym miejscu z powodu złego samopoczucia. Ja wracałam w to miejsce klika razy aby sprawdzać czy „kryształ” nadal świeci na czerwono. Tak było przez wiele lat, aż do 2022 roku...

Podobny „kryształ” świecący na czerwono lecz o mniejszych wymiarach widziałam w „Kamiennej Górze” przy bulwarze w Gdyni, o czym mówiłam oraz pisałam w książce i w kilku artykułach. Czym jest Kamienna Góra? Jest pozostałością po zasypanej baszcie i wielkim murze z cegły otaczającym warowne miasto. To miasto istniało przed kataklizmem i zwało się Govina. Po kataklizmie powstało Morze Bałtyckie, którego wcześniej nie było. Teraz nad brzegiem morza jest GDYNIA.

 (... )Zajęta różnymi sprawami (odkrywanie zasypanych piramid w Gdyni ) odłożyłam sprawę dalszych badań tej anomalii na później. Tak minęło kilka lat, jednak wciąż pamiętałam i szukałam potwierdzeń, dowodów i pomocy u naukowców. Okazuje się, że anomalii magnetycznych i grawitacyjnych w Polsce i na całej Ziemi jest bardzo dużo i statystycznie ludzie w tego typu miejscach mają podobne odczucia. Na ten temat jest wiele publikacji oraz filmów na Yt, ale wciąż nie ma zadawalającej odpowiedzi. Czy ma to jakieś znaczenie dla naszej cywilizacji i planety? Naukowcy mając sprzęt i możliwości badawcze i nie wiedzą co to jest?

Był 2017 rok i postanowiłam porozmawiać na ten temat ze znajomym fizykiem dr A. Wiszniewskim z AM w Gdańsku. Opowiedziałam o dziwnych miejscach we wsi Nowa Kiszewa i okolicy oraz o moich odczuciach i wnioskach. Fizyk powiedział, że jest to anomalia grawitacyjna, a nie magnetyczna. Do tej pory nie słyszał o anomaliach tego typu na Kaszubach. Opowiadał jak usiłował badać anomalię grawitacyjną niedaleko Wałcza. Dodał iż naukowcy nie badają tego typu anomalii gdyż każde tego typu badanie jest kosztowne, wymaga zespołu specjalistów oraz sprzętu, np. żyrokompas, który jest na wyposażeniu statków oraz samolotów. Posiadają go również uczelnie techniczne, lecz aby tym urządzeniem się posłużyć musi być program badawczy. Więc padło pytanie – jaki jest cel badania takiej anomalii?

(...) Fizyk potwierdził iż uczelnie tym się nie zajmą, raczej prywatne firmy, które posiadają dobry sprzęt i specjalistów do tego typu badań. Czy znajdzie się jakiś sponsor badań „magicznych górek”? Grawitacja jest powszechna, są jednak na Ziemi takie miejsca, w których jej prawa nie mają racji bytu.”

Okoliczni mieszkańcy do dzisiaj nie rozumieją co tam jest. Nie wiedzą też, że wszystkie tego typu miejsca znane od pokoleń zostały opisane i skatalogowane przez naukowców (?) już w latach 50-60 ubiegłego wieku.

Wpływ anomalii na stan zdrowia!

Od tamtej pory minęło 12 lat. Zapomniałam o anomalii, ale ona nie zapomniała o mnie, gdyż dawała mi cykliczne bolesne „lekcje” – znaki , które w końcu zmusiły mnie do myślenia. Nie rozumiejąc klęłam - co tu do cholery się dzieje?!  Gdy w końcu zaczęłam rozumieć, byłam w szoku, gdyż okazało się, że jej cykliczność nagle przyśpieszyła, a ja nawet nie zauważyłam kiedy! Ale dlaczego? Ta zmiana miała olbrzymi wpływ na moje samopoczucie oraz rodziny. Z rozmów ze znajomymi wynikało, że w czasie ostatniego roku mają podobne wzmożone dolegliwości, które doprowadzają ich do depresji a nawet szaleństwa. Oczywiście nikt z nich nie rozumie dlaczego!

Rok temu w maju 2022 rozpoczęliśmy remont starego domu po dziadku. Był to „dziwny” remont i ujawnił pewną prawidłowość, której początkowo nie rozumiałam, a jest to istotne dla dalszych badań. Jednocześnie prawie od początku remontu STAREGO DOMU zaczęłam odczuwać silne zawroty i bóle głowy oraz nudności. Początkowo sadziłam, że jest to związane z problemami z remontem oraz wielomiesięcznego życia w trudnych warunkach. W grudniu 2022 wszystko tak bardzo się nasiliło, że w końcu pojechałam na SOR do szpitala, ale okazało się, że wyniki są dobre i lekarze nie wiedzieli co mi jest. Podobnie lekarz rodzinny. W kółko zadawałam sobie pytanie - co mi jest ?! W amoku zdarzeń w końcu zwróciłam uwagę na to, że od kilku miesięcy mam zawroty głowy, które powtarzały się cyklicznie w te same dni tygodnia. Brałam pod uwagę trzy możliwości, na które zwrócili mi uwagę znajomi.      

Np. - Tajemnica Ultradźwięków  https://www.youtube.com/watch?v=AOts8SqCkLk

Powoli docierało do mnie, że może być jeszcze jedna możliwość, która ma związek z jakimś promieniowaniem, które wyraźnie odczuwałam i ma wpływ na moje samopoczucie. Były to silne, cykliczne, falowe energie jak interwały z przerwami 2-3 dni i wtedy czułam się normalnie i dobrze. Dochodziły z ziemi i miały destrukcyjny wpływ na moje samopoczucie oraz córki. Nie wszyscy to odczuwali i  patrzyli na nas jak na zjawisko. To mnie zastanowiło, gdyż wydawało mi się, że wszyscy to czują, jednak okazało się, że odczuwają to głównie osoby sensytywne lub jak kto woli „wysoko wrażliwe”.

Sprawdziłam z jakiego kierunku dochodzi to promieniowanie? Dochodziło ono z południowego – zachodu ok. 2,5 km od naszego domu. Co tam jest?? Przypomniałam sobie w końcu co tam jest! Przecież tam jest anomalia magnetyczna w lesie. Gdy zrozumiałam skąd to dochodzi od razu wszystko sobie przypomniałam i wszystko się zgadzało oprócz jednego! Dlaczego cykliczność tej anomalii nagle przyśpieszyła? Wydawało mi się, że ta anomalia ma stałe cykle kilkumiesięczne, a tu okazało się, że wszystko działa intensywnie i na tak wysokich obrotach, że niektórzy nie mogą tego wytrzymać fizycznie i psychicznie.W kwietniu 2023  pojechałam tam ze znajomym Markiem K. z Gdyni. Okazało się, że jest tam już inna częstotliwość promieniowania – ultrafiolet....!

Dnia 17.04.2023 ok. godz. 14.00 miałam silne zawroty i ból głowy. Na własnym organizmie czułam, że tego dnia intensyfikuje się cykliczność tej anomalii, co oznaczało, że jest „punkt zero”!!! Zadzwoniłam do znajomego, a potem były rozmowy z wieloma ludźmi.

https://nnka.wordpress.com/2023/04/20/obserwacja-aktywnosci-anomalii-magnetycznej-w-nowej-kiszewie-kolo-koscierzyny-w-dniu-17-04-2023-ok-godziny-14-00/

29.04.2023 przyjechali trzej panowie inż. z Trójmiasta aby wstępnie sprawdzić to miejsce. M.in. potwierdziło się, że kompas w różnych miejscach wskazuje inaczej i dla porównania należy to sprawdzić z kilkoma kompasami oraz nagrać. Byliśmy tam ok. godziny, gdyż dłużej się nie dało wytrzymać w tym miejscu, ale potem była ciekawa i długa dyskusja.

Dzięki temu, że tu przyjechali mieli odniesienie do miejsc anomalnych w pobliżu swojego miejsca zamieszkania, gdyż jak się okazało, również mają one negatywny wpływ na ich stan zdrowia i psychikę, dlatego chcą to badać! Co ciekawe, nasze odczucia dotyczące czasu nasilenia dolegliwości dokładnie się potwierdzają – od roku!! 

Wyznaczyliśmy  czas -  lipiec 2023, aby każdy cokolwiek napisał na temat pobliskiej anomalii i jej wpływu na stan zdrowia i umysłu. Jest to ważne, gdyż wielu ludzi takiego nasilenia – interferencji fal szczególnie w dużych miastach nie wytrzymuje psychicznie. Zakłady Psychiatryczne są przepełnione, a psychiatrzy i psycholodzy oraz lekarze nie wiedzą co się dzieje. Leki na różne dolegliwości są jak tabletki przeciwbólowe, które nie leczą, gdyż nieznany jest skutek.

To właśnie fizyka kwantowa mówi o obserwacji kwantowej zjawiska. Bez obserwatora kwantowego nie ma zjawiska, ani skutku i przyczyny zaistniałych sytuacji.

Na początku maja 2023 pojechałam do Gdyni. Idąc wcześnie rano na przystanek autobusowy czułam ciężkie falowanie z anomalii w lesie. Jadąc autobusem na trasie do Kościerzyny i dalej pociągiem do Gdyni czułam w niektórych miejscach te same energie oraz zawroty głowy od których robiło mi się niedobrze. Były na wysokości : Stawisk, lasu kościerskiego czyli okolica wsi Debrzyno, w całej Kościerzynie (wiem, że jest tam kilka miejsc anomalnych), na wysokości Wieżycy, Żukowa, Gdańsk -Oliwa, Sopot- grodzisko, Gdynia – Orłowo, no i wysiadłam na Dworcu Głównym w Gdyni. Miałam wrażenie, że płynę na wzburzonym morzu! Byłam na bulwarze przy Kamiennej Górze, a tam to samo! Potem pojechałam „trajtkiem” na Chylonię. Na wysokości Uniwersytetu Morskiego to samo! Wracając wieczorem na wieś w tej samej kolejności miałam te same odczucia, więc to nie był przypadek. W czasie jednego dnia w tylu miejscach odczułam te same dolegliwości jak przy anomalii w Nowej Kiszewie.

Miałam wrażenie, że tego dnia w Gdyni i Kościerzynie była wielka anomalia. Wiem, że są tam różne miejsca anomalne, dlatego nigdzie nie czułam się dobrze.

Z mojej obserwacji wynika, że wszystkie miejsca anomalne w Polsce i prawdopodobnie na całej Ziemi, w tym samym czasie nagle przyśpieszyły. Ale dlaczego? Miałam odczucie, że to jest ALARM!

Tych cywilizacji już dawno nie ma, ale ich wysoko zaawansowane technicznie urządzenia wciąż działają! Co mamy zrobić? Jak to odczytać? Może wrażliwi i inteligentni ludzie w UM w Gdyni sprawdzą co tam „ nadaje” z taką mocą, że aż głowa boli i robi się niedobrze? Przed laty pisałam na ten temat do Rektora ówczesnej AM aby to sprawdzili. Zrobiłam nawet odręczny szkic! Nie muszą nigdzie wyjeżdżać, mają to „w zasięgu ręki”.

Znając skutek i przyczynę złego samopoczucia w miejscach anomalnych można powiedzieć, że to połowa sukcesu w szukaniu sposobu na uleczenie, pod warunkiem, że zaczniemy to natychmiast badać i pisać aby pomóc sobie i innym.

Odnoszę wrażenie, że poniekąd w ten sposób „obrywamy” rykoszetem, bo urządzenia w anomaliach nie przyśpieszyły bez powodu! Czy w ten sposób KTOŚ chce nas przygotować do jakiegoś ważnego, globalnego wydarzenia? Pytanie - ilu wrażliwych ludzi to zauważy i zrozumie? Dlatego od kilku miesięcy analizuję i badam tę sprawę i doszłam do wniosku,, że to zaledwie „czubek góry lodowej”, gdyż chodzi o coś dużo ważniejszego niż mi się wydawało.

 Jest pomysł, aby powstał PROJEKT BADAN ANOMALII. Może nawet kilka PROJEKTÓW...

Student pyta ile czasu ma na zaliczenie egzaminu, a ja pytam ile czasu nam zostało aby zbadać tego typu miejsca anomalne w Polsce i na całej Ziemi? Jest to egzamin dojrzałości cywilizacyji do wielkich zmian na które czekamy...

CDN  

cz.2 http://legendarnemegality.blogspot.com/2023/06/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od.html

Eleonora – Zofia Piepiórka