Megality to starożytne wielkie kamienie, kamienne kręgi, piramidy. Tam też są miejsca anomalii magnetycznych.

sobota, 17 czerwca 2023

„Generalny Remont ” Ziemi zaczynamy od starożytnych anomalii magnetycznych. 2.

 


Motto:
„Mamy wielką pokorę przed tym miejscem. Tu jest inna fizyka jaką znamy. Zapytałam - Jaka fizyka? Odpowiedzieli : Wyższa fizyka. Powiedzieli to ludzie z dużym doświadczeniem i wiedzą techniczną oraz świadomością."  „Jak zwykle najtrudniej zrozumieć proste sprawy żyjąc w XXI w, mając do dyspozycji współczesną wiedzę i technologie.”

zdjęcie Internet


Po publikacji cz.1 artykułu na kilku Blogach i Fb zrobiła się dziwna cisza.

http://legendarnemegality.blogspot.com/2023/05/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od.html

Czyżby to tylko „cisza przed burzą?” Nikt nic nie pisze i nie mówi na ten temat, bo nie wierzą w istnienie anomalii magnetycznych w ziemi? A może dlatego, że na nich to nie działa? Ale dlaczego na nich nie działa? To jest ważne pytanie na które szukałam odpowiedzi i postaram się odpowiedzieć.

Różnica w odkrywaniu anomalii magnetycznych w miastach, na wsi, na polach, w lesie...

W lesie jest zupełnie inne odczucie i zrozumienie całej tej sprawy z anomaliami magnetycznymi lub grawitacyjnymi niż w mieście. Gdybym przebywała tylko w Gdyni to raczej byłyby niewielkie szanse abym zrozumiała co tam tak naprawdę okresowo w interwałach promieniuje w różnych miejscach w ziemi. W dzisiejszych czasach jedynie na wsi z daleka od szumu miast, anten 5G i linii elektrycznych wyraźnie odczułam cykliczność dziwnych energii wypływających z miejsca anomalii magnetycznej. Nie bez znaczenia jest fakt, że to miejsce jest znane od pokoleń wśród okolicznej ludności, czego nie można powiedzieć o miastach i przybyszach z całej Polski, których te sprawy nie interesują. Dla przykładu: Gdynia jest stosunkowo młodym miastem portowym. Tutaj przybyli ludzie z całej Polski głównie za pracą. Jest tam wiele tajemnic w ziemi o których przybysze z innych regionów Polski nie mają pojęcia.

Szum miast i cisza na wsi to zupełnie inne światy. Pobyt na wsi pozwolił mi zwrócić uwagę na cykliczne silne energie, które mają wpływ na moje zdrowie i samopoczucie. Ale nie tylko na mnie, gdyż dotyczy to nas wszystkich. Jeżeli tego typu urządzenia w ziemi w miejscach anomalnych jakie opisałam w 1 cz. nadają sygnały za pomocą różnych fizycznych fal, m.in. fal radiowych, to zrozumieją to fizycy i astronomowie i każdy inteligentny człowiek.

http://legendarnemegality.blogspot.com/2023/05/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od.html

Z moich obserwacji wynika, że w tych miejscach przez długie lata było promieniowanie czerwone, a rok temu nagle te kolory się zmieniały w stosunkowo szybkim tempie, na zielone, ultrafioletowe, a obecnie platynowe. Kolor czerwony trwał 11 lat. Wiemy, że jest to kolor podstawowy w widmie światła białego. Rok temu (czerwiec 2022) kolor się zmienił na zielony, w kwietniu 2023 był ultrafiolet, a obecnie od 11.06.23 jest kolor platynowy. Zmieniało się to szybko na przestrzeni ostatniego roku! Dlaczego? O czym to świadczy? Gdy to wszystko „buzowało” w przyśpieszonym tempie działy się różne rzeczy, które były sprzeczne z logiką, dlatego w końcu „zaklęłam: do cholery co tutaj się dzieje?!” Dlatego na końcu napisałam -„Odnoszę wrażenie, że poniekąd w ten sposób „obrywamy” rykoszetem, bo urządzenia w anomaliach nie przyśpieszyły bez powodu! Czy w ten sposób KTOŚ chce nas przygotować do jakiegoś ważnego, globalnego wydarzenia? Pytanie - ilu wrażliwych ludzi to zauważy i zrozumie? Dlatego od kilku miesięcy analizuję i badam tę sprawę i doszłam do wniosku,, że to zaledwie „czubek góry lodowej”, gdyż chodzi o coś dużo ważniejszego niż mi się wydawało.”

W anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie jest spektrum różnego rodzaju promieniowań rozchodzących się falowo. Mają one wpływ na stan zdrowia i psychikę, ale mogą mieć też wiele innych zastosowań. Jednym z nich to sygnalizacja na najwyższym poziomie kosmicznym dla statków kosmicznych TWORCY tych urządzeń na całej Ziemi. Wooowww... Bajka! To science fiction! Sprawdzimy to...!

Czy w ten sposób zaczynają się realizować stare proroctwa  opisane w symbolach w proroctwie Apokalipsy? Czy „pieczęcie” tajemnicy już zostały zerwane, bo jesteśmy na takim poziomie wiedzy i technologii, że jesteśmy w stanie to pojąć rozumem?

A o tym w symbolach proroctwo mówi tak: BT ap.22. 

1 I ukazał mi rzekę wody życia,

lśniącą jak kryształ,

wypływającą z tronu Boga i Baranka.

2 Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką,

po obu brzegach,

drzewo życia, rodzące dwanaście owoców -

wydające swój owoc każdego miesiąca -

a liście drzewa [służą] do leczenia narodów2.

3 Nic godnego klątwy

już [odtąd] nie będzie.

I będzie w nim tron Boga i Baranka,

a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali.

4 I będą oglądać Jego oblicze,

a imię Jego - na ich czołach.

5 I [odtąd] już nocy nie będzie.

A nie potrzeba im światła lampy

i światła słońca,

bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi

i będą królować na wieki wieków.

6 I rzekł mi:

«Te słowa wiarygodne są i prawdziwe,

a Pan, Bóg duchów proroków,

wysłał swojego anioła,

by sługom swoim ukazać, co musi stać się niebawem.

7 A oto niebawem przyjdę.

Błogosławiony, kto strzeże słów proroctwa tej księgi».

Dodam tylko... tam gdzie są te urządzenia były miasta Twórców w czasach Pierwszej Cywilizacji. Były zasilane energią bezprzewodową. O tym również mówił i pisał amerykański „śpiący prorok” Edgar Caycy oraz Nikola Tesla i inni.

A co mówią psychotronicy?

Zadzwoniła znajoma psychotroniczka z zapytaniem: Masz duże doświadczenie w badaniach tego typu miejsc... Jak ty to czujesz, odkrywasz?

Dotarło do mnie, że oni tego nie czują, nie widzą i nie rozumieją! Dlaczego więc mówią i piszą o „miejscach mocy” ? Po co robią w takich miejscach „spędy” skoro nie wiedzą jaka to MOC? Czyja MOC? Są różne miejsca anomalii magnetycznych lub grawitacyjnych i na jednych działają pozytywnie, a na innych źle! Co ciekawe w tych miejscach ci niby wrażliwi ludzie zachowują się jak Zulusi w Afryce - bębny, gongi i misy tybetańskie, tańce i medytacje.... I co z tego wynika i dla kogo? Dla mnie jest jeden wniosek! Świadome lub nie, ale jest to uwstecznianie cywilizacji i wiedzy do poziomu Zulusów w Afryce.

Wzór energii anomalii magnetycznej...

Jak to czuję i skąd to wiem? Gdy po raz pierwszy w sierpniu 2011 roku stanęłam w anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie  poczułam silne zawroty i ból głowy, aż się niedobrze robiło. Nikt kto tego nie doświadczył nie jest wstanie zrozumieć. Wszystko coraz mocniej i szybciej wirowało i falowało. Wiedziałam, że jeżeli czegoś nie zrobię natychmiast, to zwariuję, albo zniknę... Widziałam inną rzeczywistość! Gdzie ja jestem?! Resztkami sił pomyślałam – jaki jest kierunek wiru? Zbierałam grzyby w lesie i nie byłam przygotowana na taką sytuację. Z radiestezji wiedziałam jak sprawdzić kierunek wiru. Nie miałam żadnych wahadeł (bo ich nie używam, tylko podczas kursu ponad 30 lat temu!) ale poddałam ciało wirującej energii i okazało się, że to wir prawy. Ten wir i energia powodowała straszny ból głowy, podobnie u innych osób. Kierunek wiru w tej anomalii jest przeciwny do (wiru) obrotów Ziemi w czasie 24 godz. wokół własnej osi i po orbicie wokół Słońca. Ważny jest też kierunek wiru naszej Galaktyki. Są to dla mnie wzorcowe wiry, a nie konwencje jaką przyjęli radiesteci, elektrycy, fizycy i inni  gdzie prawy wir jest pozytywny, a lewy negatywny. Dla KOGO jest on pozytywny, a dla kogo nie? (To jest ciekawa sprawa!) A więc poszłam w lewo zgodnie z wirem Ziemi krążąc w miejscu anomalii. Za trzecim razem puściło. Wyszłam z tej pułapki o własnych siłach. Ta energia i wir stał się dla mnie WZORCOWYM odniesieniem do innych tego typu miejsc anomalnych w których są te same urządzenia. Jestem uwrażliwiona na tego typu wiry energii i miejsca anomalne. Można to porównać do alergii... Ponieważ zasięg oddziaływania tej anomalii magnetycznej ma 32 km lub więcej(!), po prostu czuję te falujące energie jadąc samochodem, pociągiem, autobusem np. na trasie do Kościerzyny, Gdyni, Gdańska, Krakowa, itd. Znajomi z którymi jeździłam po Polsce, byli nie raz świadkami tego jak źle się czułam. Utrudniało mi to normalne funkcjonowanie w przeciwieństwie do rodziny oraz psychotroników jakich znałam.

Czy w Nowej Kiszewie w miejscu anomalii nadal jest wir prawy? Nie. Zmieniła się polaryzacja. Dlaczego? Został przekroczony poziom częstotliwości.... Sprawdźcie to sami. Ja od kwietnia 2023 r. gdy poczułam, że jest „punkt zero” czyli wystąpiło zjawisko intensyfikacji cyklów zaczęłam czuć się zdecydowanie lepiej. Nie mam bólów i zawrotów głowy, chociaż czasami odczuwam dziwne osłabienie w czasie cotygodniowej cyklicznej „erupcji” energii z pobliskiej anomalii. Jest to wskazówka dla mnie, że to wciąż na mnie działa ale bardzo łagodnie. W częstotliwości energii platynowej dla mnie jest to zupełnie inne odczucie... A jak to wpływa na innych?

Kilka dni temu pojechałam do Kościerzyny i w tych samych miejscach anomalii magnetycznych o których pisałam w 1 cz. odczuwałam delikatny ucisk, ale już nie robiło mi się niedobrze i nie było zawrotów głowy gdyż jest tam wysoka częstotliwość promieniowania.

Co mówią ludzie nauki?

Z rozmów ze znajomymi inżynierami, którzy byli w anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie dnia 29.04.2023. wynika, że oni nie wiedzą jak to badać. Padły znamienne słowa: „Mamy wielką pokorę przed tym miejscem. Tu jest inna fizyka jaką znamy. Zapytałam - Jaka fizyka?  Odpowiedzieli : Wyższa fizyka. Powiedzieli to ludzie z dużym doświadczeniem i wiedzą techniczną oraz świadomością. 

Jeden z panów inżynierów zapytał: czy tutaj było jakieś miejsce pochówków w przeszłości? Odpowiedziałam: Nic o tym nie wiem. Tu był zawsze las, ale może kiedyś w dawnych czasach coś tutaj się działo.... Tylko skąd tutaj tak silne cykliczne promieniowanie?! Pytanie pana inżyniera zaskoczyło mnie, ale też dało do myślenia...

Były długie dyskusje i pytania czy powstanie zespół doświadczonych specjalistów z wielu dziedzin ścisłej wiedzy i nauki oraz czy będą pieniądze na przygotowanie Projektu? Czy Uczelnie TECHNICZNE w Polsce podejmą się tego zadania? Mają możliwości i środki na tego typu badania, ale co z tym zrobią?!!

Jest jednak jeden najważniejszy problem, który uniemożliwi powstanie takiego Projektu i dotyczy każdego z nas....

Obecna wojna na Ukrainie może w każdej chwili wciągnąć Polskę do wojny i zamienić nasze życie w koszmar. Wszyscy jesteśmy  świadomi, że byłaby to ostatnia wojna.... Nie ma czasu na długoletnie badania, ale coś trzeba zrobić.

Jako wizjonerka wiem i pisałam kilka lat temu, że zostało wybranych ponad milion osób (1 000 000 000) na całej Ziemi. W Polsce trzy tysiące ludzi. Przez KOGO zostali wybrani? Przez Twórcę... Do czego? Tego nie wiedziałam, aż do teraz! Jest to PROJEKT zakrojony na wielką skalę i biorą w nim udział inteligentni ludzie na całej Ziemi. Zobaczcie na Yt, ile ważnych i ciekawych informacji wypłynęło w ostatnich latach w każdej dziedzinie! Ale tu Polska....

Zastanawiałam się co można zrobić już teraz ze sprawą anomalii magnetycznej? Macie jakiś pomysł?

Przeglądając filmiki na Yt natrafiłam na film, który może być podpowiedzią dla każdego myślącego i poszukującego człowieka. Wyjaśnia jak nawiązać kontakt z innymi istotami w dowolnym miejscu w Polsce i na całej Ziemi. Uważam, że można to zastosować w miejscach anomalii magnetycznych i grawitacyjnych. Oczywiście możliwości badawczych jest wiele, ale od czegoś trzeba zacząć, gdyż czasu jest niewiele.

Dlaczego o tym pomyślałam? Podobne nagrania zrobiłam z Adamem S. w Odrach za pomocą MP3 już w 2010 r. Najpierw nagraliśmy szumy – sygnały jakie dochodziły z legendarnego „diabelskiego kamienia” w Leosi, a potem z kamienia kluczowego w Odrach k/ Czerska oraz w Grzybnicy k/Koszalina. Przez te kamienie przechodzą pasma kosmiczne w których są fale radiowe. Kiedyś pisałam i mówiłam na ten temat dużo. Potem zajęło się tym wojsko...

Jeżeli w miejscach anomalii magnetycznych są urządzenia tego typu jak w anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie, to może należy się połączyć z tym urządzeniem w ziemi za pomocą, np. MP4, radia, itp., zadawać pytania, nagrywać, a potem odsłuchać. Może trzeba zrobić wiele prób zanim otrzymamy odpowiedzi.

Zakresy fal są oknami do kontaktu!

 Z kim chcemy się kontaktować? Jaki zakres fal??! Podpowiedź jest w kolorach, które zaobserwowałam w anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie w czasie 12 lat.

Analizując zmieniające się kolory częstotliwości promieniowania „czerwonej lampy” w Nowej Kiszewie doszłam do wniosku, że ma to duże znaczenie i jest logiczne. Przez 11 lat był kolor czerwony, w zeszłym roku zielony, wiosną tego roku ultrafiolet, a od kilku dni (11.06.23) kolor platynowy. Każdy z tych kolorów jest częstotliwością promieniowania, długością fal... Należy to dokładnie zrozumieć i przedyskutować z elektrykami, fizykami lub astronomami. Czy kontakt jest możliwy tylko w zakresie fal radiowych, czy innych długościach fal kosmicznych? Jakie częstotliwości powinniśmy brać pod uwagę?

Kolor czerwony - w radiestezji oraz w fizyce,  to kolor podstawowy w widmie światła białego.

Kolor platynowy jest najwyższy i dotyczy kosmosu oraz inteligencji i duchowości CZŁOWIEKA.

Wszyscy niedowiarkowie zabierajcie się do pracy!

Proponuję pytania:

1.      kto jest Twórcą tych urządzeń w ziemi?

2.      Czy właścicielami tych urządzeń są teraz „dzierżawcy”?

3.      Czy te urządzenia zostały zmanipulowane przez OBCYCH i kiedy?

4.       Czy są to urządzenia dla zrównoważonego rozwoju Człowieka czy zmanipulowano to na potrzeby    OBCYCH?

5.       Czy było to w czasie Pierwszej Super Cywilizacji naszych przodków czy później?

6.       Dlaczego doszło do zagłady ICH cywilizacji  i kolejnych?

7.       Czy w manipulacji tych urządzeń brali udział inni Twórcy – BOGOWIE?

8.       Czy są to najwyższe wibracje czy będą jeszcze wyższe?

9.       Czy urządzenia w miejscach anomalnych na Ziemi służą do kontaktu kosmicznego?

10  Czy zmieniające się kolory czyli częstotliwości promieniowania w urządzeniach są wskazówką, że     zbliża się armia statków kosmicznych?

11    Czyja armia kosmiczna ma tak wysokie wibracje?

12    Czy mamy się przygotować na ich przyjście?

13    KTO jest ich DOWÓDCĄ?

14       Czy każdy może z nimi rozmawiać czy tylko wybrane przez nich osoby np. ze świata nauki, wojska?

15    W jakim celu przybyli?

Zestaw pytań jest długi w zależności kto zadaje pytania....

W cyklicznie powtarzającej się „erupcji” niesamowitego promieniowania z anomalii magnetycznej zauważyłam powtarzające się energie mające wpływ na stan zdrowia i psychikę, ale również cykliczność zdarzeń w rodzie, rodzinie, w moim życiu. To jest w „pakiecie” tych promieniowań jak program, który dawno temu został celowo zmanipulowany dla potrzeb kogoś, kto wiedział jak to działa, aby uderzyć, zniszczyć.... Zwróciłam uwagę na to, że ważna w jest grupa krwi, jednak najważniejszą sprawą jest czy osoba ma Duszę Człowieka czy innych istot, dla których zmanipulowano te urządzenia. Ta sprawa wymaga osobnego omówienia i sprawdzenia. Czy dlatego jedni czują się w tym miejscu źle, a na innych to nie działa? Należy to wziąć pod uwagę!

Badając tego typu miejsca pamiętajcie - nie klękać przed urządzeniami kosmicznymi lecz badać i zadawać pytania chociażby za pomocą RADIA! Czy rozumiecie z czym – KIM mamy do czynienia? Czy jesteśmy potomkami inteligentnej cywilizacji CZŁOWIEKA, czy potomkami OBCYCH w otoczkach chitynowych – jak powiada dr Aleksander Woźny w swoich wykładach dla tvtagen..

Zrozumiałam najważniejszą sprawę. Włączone urządzenia kosmiczne, które wciąż działają w miejscach anomalii i to na najwyższych obrotach, to przygotowanie na PRZYJSCIE CHRYSTUSA.

Czy potrafimy odczytać te sygnały jak cywilizowani i świadomi ludzie, a nie jak ludy prymitywne?

Co mówią na ten temat radiowcy?

„Rozmowy z duchami przez odbiornik radiowy”

https://www.youtube.com/watch?v=xzOwf695bFk

„Czy istnieje możliwość rozmowy z istotami nie z tego świata za pomocą radioodbiornika? Co to jest transkomunikacja? Czy fale radiowe łączą nasz świat ze światem duchowym? Jak samemu przeprowadzić eksperyment rozmowy z istotami nie z tego świata?”

„Czy radio może odbierać "duchy"?”

 https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3661308.html

Niektóre komentarze w tym linku!

„Raczej przydałby się tutaj analizator widma częstotliwości. Chodzi o wykrycie anomalii w danym miejscu w porównaniu z miejscami fizycznie podobnymi. (ale bez "przeszłości")

Samo radio może nie wystarczyć, bo sam przekaz może być nie zrozumiały, przyśpieszony itp.DJ_KLIMA”

„khoam napisał: Ta energia nie jest wcale teoretyczna. To biopole energetyczne (w tym elektromagnetyczne), które jest w stanie oddziaływać na struktury elektroniczne, w tym wypadku pole to wytwarzane jest przez słuchacza. Klasyczny i znany z fizyki kwantowej tzw. efekt obserwatora - sam akt obserwacji wprowadza zmiany do obserwowanego zjawiska. Nie ma w tym żadnych duchów czy magii.”

„Masz rację, lecz nie do końca gdzie rysunek po lewo to potwierdza. Przy dobrze zestrojonym radiu będziemy słyszeć w słuchawkach odbicie naszych myśli które zostaną zarejestrowane na taśmie, ale tylko w przypadku kiedy w eterze nic się nie dzieje. O ile w danym miejscu są wartości skoków pola elektrycznego bez fizycznej obecności człowieka, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że w czasie takiego zdarzenia głowica oprócz naszych myśli zarejestruje głos "osób" trzecich w stosunku 1:1 co też usłyszymy w słuchawkach, (samych siebie, oraz "kogoś jeszcze". Nie nasze myśli) kiedy znajdziemy się w owym miejscu.  Aleksander_01”

„khoam napisał: Klasyczny i znany z fizyki kwantowej tzw. efekt obserwatora - sam akt obserwacji wprowadza zmiany do obserwowanego zjawiska. Nie ma w tym żadnych duchów czy magii. Czyli pomiar natężenia prądu to też efekt obserwatora elektryka.

Teraz na poważnie - gdzieś słyszałem takie coś o tych zjawiskach, że tak jak jakieś żyjątko, które zna tylko dwa wymiary tz. porusza się tylko po płaszczyźnie, nie wie że jest góra czy dół. Podobnie z "duchami", wierzę że jest taka "energia" ale jak ją zmierzyć, uchwycić, pojąć, zbadać to chyba nasze mózgi nie są na to gotowe. Ponoć człowiek wykorzystuje swój mózg tylko w iluś tam procentach, a co z resztą? Może właśnie ta reszta pozwoliłaby na takie "kontakty". Uważam, że pomimo odkryć naukowych, wielkiego postępu technologicznego ludzkość jest na początku drogi jeśli idzie o ...nazwijmy to duchy. Przecież o mózgu praktycznie nic nie wiemy (oprócz radzieckiej lobotomii).”

„Khoam    http://sp7pki.iq24.pl/default.asp?grupa=3538&temat=470077&nr_str=6

Określono tylko, że tego typu zjawisko występuje na falach krótkich w zakresie ok 6 - 8 MHz i ultrakrótkich 69 - 72 MHz. W innych zakresach zjawisko nie występowało.”

Ale może teraz występuje? Sprawdźcie na częstotliwości koloru - czerwony, zielony, ultrafiolet, platynowy.

 „Raczej przydałby się tutaj analizator widma częstotliwości. Chodzi o wykrycie anomalii w danym miejscu w porównaniu z miejscami fizycznie podobnymi. (ale bez "przeszłości") Samo radio może nie wystarczyć, bo sam przekaz może być nie zrozumiały, przyśpieszony itp.”

Słuszna uwaga! Tak się składa, że w ostatnich tygodniach oglądając filmiki na Yt zwróciłam uwagę, na to, że w tłumaczeniu filmów za pomocą AL (sztuczna inteligencja) powtarza się pewien falowy rytm w wypowiedziach – szybko, wolniej, bardzo wolno, normalnie i znowu bardzo szybko....Przypominało mi to rytm falowej energii z anomalii rozchodzącej się w kształcie pierścieni na odległość 32 km. To jest niesamowite! Czy AL jest podłączony do anomalii ? Jeżeli anomalne miejsca mają wpływ na AL to dla każdego myślącego człowieka jest to ważna wskazówka.

Żyjemy w czasach ostatecznych i bierzemy udział w APOLALIPSIE opisanej w NT. Trwająca ponad trzy lata globalna pandemia i od ponad roku wojna na Ukrainie uświadomiła nam wszystkim, że to proroctwo realizuje się na naszych oczach. „Zaraza, wojna, głód i śmierć.” Jeżeli dojdzie do totalnej wojny atomowej nikt nie przeżyje. Błędy, które zostały popełnione w Pierwszej Cywilizacji, a potem w Drugiej, Trzeciej i naszej obecnie nakładają się – kumulują się - co zaobserwowałam w pakiecie cykliczności anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie.

W Ewangelii Jezus Chrystus mówi -  „a gdyby czas nie został skrócony nikt by nie przetrwał”. Zawsze mnie te słowa zastanawiały. Kumulacja „błędów” z poprzednich cywilizacji  w naszej cywilizacji jest bardzo wyrazista... Tylko czy ówcześni ludzie byli świadomi, że ktoś celowo wprowadził te „wirusy” i dlaczego?!  Komu zawdzięczamy te „błędy” w programie zrównoważonego rozwoju cywilizacji, który przygotował Główny Szef – Twórca? Dlaczego w Biblii jest mowa o zbuntowanych aniołach oraz o starodawnym Wężu i Smoku? Jedno jest pewne - trwa proces „przyjścia Królestwa Kosmicznego” na które czekamy zgodnie z wiarą i ideą wszystkich Chrześcijan. Inne religie i kultury nie czekają! Dlaczego? Czy mają inne programy w swoich anomalnych miejscach mocy?

Nikt z nas nie przewidział tego jak to będzie wyglądało, ale od roku włączone zostały urządzenia sygnalizacyjne jak na pasach startowych na lotniskach. Kto to zrobił? Czy KTOŚ POWRÓCIŁ DO SWOJEGO DOMU I ROBI PORZĄDEK GENERALNY....??

Zostały włączone specjalne urządzenia „czyszczące” z „wirusów” podłączonych do urządzeń  kosmicznych w miejscach anomalnych na Ziemi. Mamy komputery, laptopy, komórki więc wiemy jak wygląda „czyszczenie”. Ale to są specjalne technologie kosmiczne, które przygotował Twórca, bo przewidział to co się może zdarzyć w przyszłości. Te technologie kosmiczne są dla nas nieznanym cudem techniki. Jak powiedział jeden z inżynierów stojąc w miejscu anomalii magnetycznej... „Mamy wielką pokorę przed tym miejscem. Tu jest inna fizyka jaką znamy. Zapytałam - Jaka fizyka?  Odpowiedzieli : Wyższa fizyka. Powiedzieli to ludzie z dużym doświadczeniem i wiedzą techniczną oraz świadomością.” 

Miał być zrównoważony rozwój cywilizacji, a nie wojny i celowe kataklizmy spowodowane przez wrogie cywilizacje. Zostaną usunięte blokady, błędne programy, ale to początek „GENERALNEGO REMONTU” na Ziemi!

Zaczynamy od miejsc anomalnych czyli od miejsc mocy! Jak zwykle najtrudniej zrozumieć proste sprawy żyjąc w XXI w, mając do dyspozycji współczesną wiedzę i technologie. Historia się powtarza kolejny raz, ale to my mamy wpływ na to aby zmienić swoją przyszłość... Nooo... zależy z kim się utożsamiamy!

Już ujawnili się ludzie, którzy chcą zablokować badania anomalii, ale mamy Radia i możemy porozmawiać z Twórcami czyli Bogami. Szefostwo kultowe pracuje nad nami od dawna i pokazuje co mamy zrobić... A jak nie widzimy to „lanie” do bólu.... Co tu jest? Dlaczego tak cię to boli? Jasne że tych co nie boli nie będą się nad tym zastanawiać i nic nie będą chcieli badać, bo po co? Im jest tu  dobrze.... A dlaczego?

GŁÓWNY SZEF czyli Król Cywilizacji Człowieka uruchamia rożne systemy o których nikt nie wiedział, aż zaczną działać...

Czy nasza zmanipulowana wiara i religia ma sens? Ma sens....ale trzeba ją oczyścić z „wirusów”.

„Jak zwykle najtrudniej zrozumieć proste sprawy żyjąc w XXI w, mając do dyspozycji współczesną wiedzę i technologie.” Dlatego, to co napisałam traktujcie jako ostrzeżenie i wskazówkę szczególnie dla tych, którzy mają to zrobić. (Ponad milion osób!) Pracy jest bardzo dużo dla każdego. Sprawdzajcie i piszcie.

Komentarz Admina MISTYKI ZYCIA do mojego art. cz.1.

Dziękuję Adminowi za te słowa...

„Cel jest jeden, a może więcej celów, ale ten cel jest najważniejszy. Chodzi o udowodnienie za pomocą dostępnych środków i metod technicznych, korzystając z praw fizyki, istnienie na Ziemi pozostałości po wysoko rozwiniętych cywilizacjach, które zamieszkiwały Ziemię w przedhistorycznych czasach.

Po prostu nie wolno akceptować bezkrytycznie historii starożytnej opisanej w podręcznikach. Fakty opisywane w starożytnych mitach czy podaniach niekoniecznie muszą mieć charakter religijny, mogą być to opisy różnych zaawansowanych urządzeń technicznych. Nie ma żadnych dowodów na to, że w czasach starożytnych nie istniała elektryczność, żadnych, mogła być to elektryczność przesyłana bezprzewodowo, w sposób opisywany przez Nikola Teslę. Mogła też istnieć technika przesyłania energii za pomocą światła i kryształów. Namacalnych dowodów na to nie ma , ale być może istnieją zapisy z tych odległych czasów za pomocą innej techniki, niż znana obecnie.

Co się stało z tymi przedpotopowymi cywilizacjami? Uległy całkowitej zagładzie i zostały wymazane z pamięci.Obserwując obecną sytuację geopolityczną, można odnieść wrażenie, że naszą cywilizację też czeka jakiś ostry zakręt, jakieś przesilenie…

Czy starożytne artefakty, megality czy anomalie geomagnetyczne „potrafią mówić?” W jaki sposób mamy odczytać tę mowę, aby odczytać co się wtedy stało i wyciągnąć wnioski, aby nie popełnić takiego samego albo podobnego błędu? Źle by się stało, gdyby nasi potomkowie w swoich podręcznikach naszą dzisiejszą cywilizację, mieli opisaną jako bardziej lub mniej prawdopodobne mity…

Eleonora Zofia Piepiórka twierdzi w swoim artkule, że nie jest jeszcze za późno, choć czasu zostało coraz to mniej na zmianę i na odczytanie przesłania z zamierzchłych czasów… Jedno jest też wiadome: coś trzeba zrobić, nie można stać z założonymi rękami i patrzeć jak „padają kolejne autorytety” i zostają wyrywane kolejne fundamenty. Nie można mówić „po nas choćby potop”, albo modlić się o koniec świata i dziwić się dlaczego go jeszcze nie ma….”

https://nnka.wordpress.com/2023/06/01/starozytne-artefakty-a-anomalie-geomagnetyczne/

A co tam Panie w KOSMOSIE?

Eeee.... „jak w niebie tak i na Ziemi!”

Przedstawiciel cywilizacji Węża i Smoka – „Cobra” wyjaśnia co tam się dzieje i co zamierzają zrobić. Wiedzą o wszystkim, bo przecież doprowadzili do tego stanu poprzednie cywilizacje i naszą również w prosty sposób... Wiedzą jak ważne są anomalia magnetyczne - miejsca mocy – miejsca kultów religijnych na całym świecie. O starodawnym Wężu i Smoku mówi proroctwo Apokalipsy. W symbolu - zostanie związany łańcuchami i wrzucony do otchłani....

Aktualizacja sytuacji.  Opublikowano 16 czerwca, 2023 by admin

https://nnka.wordpress.com/2023/06/16/czwartek-8-czerwca-2023-r/

 Na zakończenie przypomnę motto, które polecam wszystkim badaczom...

"Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym." — George Bernard Shawt

Jest to niekończąca się opowieść... Badajcie, piszcie oraz mówcie! To jest również Wasza sprawa i problem.

 Eleonora – Zofia Piepiórka

 

 

 

 

 

 


niedziela, 28 maja 2023

„Generalny Remont ” Ziemi zaczynamy od starożytnych anomalii magnetycznych. 1.

Motto - "Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym." — George Bernard Shawt

zdjęcie - Internet

Od dziesięcioleci amatorzy i naukowcy na całej Ziemi odkrywają liczne starożytne budowle, które wg teorii naukowych powstały za pomocą prymitywnych narzędzi. Ale dla każdego myślącego człowieka, który wie jak wygląda np. współczesne budownictwo, ta teoria jest mało wiarygodna. Dlaczego? Takie budowle mogły powstać wyłącznie za pomocą narzędzi i urządzeń, którymi dysponowała rozwinięta technicznie cywilizacja. Współcześni inżynierowie nie potrafią budować takich struktur jak np. piramidy. Innym przykładem odkryć jakie dokonano w ostatnich latach są np. zaginione miasta w dżungli amazońskiej w Ameryce Południowej. Do badań tych olbrzymich zalesionych terenów wykorzystano najnowsze technologie skanowania ziemi z samolotów. To co zobaczyli na monitorach wprawiło ich w osłupienie! Według teorii naukowej to nie powinno istnieć, a są tam liczne wielkie miasta  porośnięte lasem deszczowym. Są niewidoczne dla ludzkiego oka, ale nie dla współczesnych możliwości badawczych. Dla przykładu  - Tajemnicza Cywilizacja Odkryta głęboko w Dziczy!

https://www.youtube.com/watch?v=zDiVI7MdeSo

W ostatnich latach (przed pandemią!) wykonano również w Polsce tego typu badania, co wynika ze skąpych informacji w wywiadach. Czyżby te wyniki badań również wprawiły w osłupienie polskich archeologów, historyków i innych badaczy? No bo co z tym teraz zrobić? Nie wolno o tym mówić, bo ludzie byliby w szoku i co najgorsze, od nowa trzeba by napisać historię naszej cywilizacji! Konserwatywna część historyków i archeologów nie chce się na ten temat wypowiadać, gdyż są one zaprzeczeniem obowiązującej teorii naukowej. Dla tego typu naukowców takie odkrycia nie istnieją gdyż najważniejsze są ich teorie, a nie istniejące dowody. Oczywiście nasuwa się pytanie – jeżeli nasi przodkowie byli tak zaawansowani technicznie, to dlaczego doszło do zagłady ich cywilizacji? Czy przyczyną był globalny kataklizm lub totalna wojna? Jeżeli oni nie przetrwali, to jakie szanse ma nasza cywilizacja? Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że nasz świat zbliża się do zagłady. Co pozostanie po nas?

Czy pozostało coś jeszcze oprócz niezwykłych budowli po tamtej wysoko zaawansowanej technicznie cywilizacji naszych przodków? Tak, jest jeszcze coś o czym naukowcy milczą i to jest zdumiewające! Czyżby to również był dla nich szok i dlatego robią z tego wielką tajemnicę rzekomo dla naszego dobra?  Tylko skąd ten nagły skok cywilizacyjny w czasie jednego pokolenia?

Zastanawiałam się czym są liczne anomalie magnetyczne na wszystkich kontynentach oraz w morzach i oceanach? Czy są to ślady pozostałości po wysoko zaawansowanej technicznie cywilizacji?  Oficjalnie nikt o tym nie mówi, gdyż to również obala dotychczasowe teorie naukowe. Na temat niektórych anomalii magnetycznych i grawitacyjnych są artykuły oraz filmy w Internecie. W tego typu miejscach występują niezwykłe zjawiska, które mają wpływ na stan fizyczny i umysłowy człowieka, a nawet na urządzenia.

Anomalię w Nowej Kiszewie „odkryłam” 16.08.2011 roku, a w czerwcu 2011 r. nurkowie odkryli słynną Anomalię Bałtycką w Zatoce Botnickiej. Naukowcy szacują jej wiek na co najmniej 140 000 lat. Jest na ten temat wiele filmów na Yt oraz dziesiątki artykułów.

 „Anomalia w Bałtyku. Krok bliżej do odkrycia Prawdy”

https://www.youtube.com/watch?v=0Jb0CI0cBxM

Anomalia w lesie we wsi Nowa Kiszewa gmina Kościerzyna.

O tej anomalii pisałam w 2011 oraz w 2017 roku.

http://legendarnemegality.blogspot.com/2017/08/anomalia-grwitacyjne-i-bazy-kosmiczne.html

https://www.facebook.com/notes/eleonora-zofia-piepi%C3%B3rka/anomalia-grwitacyjne-i-bazy-kosmiczne-ufo/1998037676888761/

http://wszechocean.blogspot.com/2017/08/anomalia-grawitacyjne-i-bazy-kosmiczne.html

W tym tajemniczym miejscu od dziesięcioleci rośnie stary las sosnowy. Wiedza o tym dziwnym miejscu była przekazywana od pokoleń, a więc istniała od czasów, gdy nikt jeszcze nie znał elektryczności. Słyszałam o tym miejscu od dziadka oraz od okolicznych mieszkańców. Wszyscy zgodnie mówili, że „tam straszy”, ale na pytanie:  jak „straszy”? - nie potrafili odpowiedzieć.

Aby zachować  logiczną ciągłość przypomnę co przed laty pisałam na ten temat - fragmenty.

„Od wielu lat intrygują mnie niektóre miejsca anomalii magnetycznych lub grawitacyjnych w Polsce. W tego typu miejscach występują niezwykłe zjawiska, które mają wpływ na stan fizyczny i umysłowy człowieka, a czasami również na zwierzęta. Dzięki wieloletnim badaniom pasm kosmicznych w kamiennych kręgach w Odrach oraz Strefy 3c 123 na Kaszubach zrozumiałam, że w miejscach anomalii magnetycznych i grawitacyjnych energie cyklicznie nasilają się. Ale dlaczego? To pytanie męczyło mnie długie lata, a wyjaśnienie znalazłam tam gdzie się tego nie spodziewałam.

„Kilka dni temu (16.08.2011) wybrałam się na grzyby w okoliczne lasy. Tego dnia było pochmurnie, szaro i mgliście. Jest tam stary las sosnowy, ale w tym miejscu rosły małe świerki. Po chwili zaczęło mi się kręcić w głowie i zdałam sobie sprawę, że nie wiem gdzie jestem. Wszystko wyglądało inaczej, była dziwna cisza, świeciło słońce… Chodziłam w kółko szukając betonowej drogi, którą przyszłam. Zaczęłam analizować to miejsce i okazało się, że jest tam bardzo silna anomalia magnetyczna. Wir energii był prawy… Później rozmawiałam o tym miejscu w lesie z mieszkanką Nowej Kiszewy, panią Krystyną C. która w tym miejscu dwa razy straciła orientację.”

Opowiedziałam o tej anomalii kilku znajomym z Trójmiasta, którzy zainteresowali się badaniami. „Umówiliśmy się dnia 24.09.2011, aby podyskutować oraz sprawdzić niektóre miejsca anomalii magnetycznych w STREFIE 3c 123. Okazało się, że większość zainteresowanych badaniami nie dojechała z różnych powodów. Wypadek samochodowy, wyjazd za granicę, itd.

(...) Zgodnie z planem wybraliśmy się do miejsc anomalii magnetycznych w okolicznych lasach. Najpierw pojechałyśmy samochodem do pobliskiej wsi Nowa Kiszewa i dalej w kierunku dawnej stacji Olpuch Wdzydze. Pojechałyśmy sprawdzić to miejsce (trzy kobiety), ale wcześniej ustaliłyśmy, że będziemy mówić co odczuwamy w tym miejscu. Wjeżdżając do lasu pani Amelia powiedziała, że ma uczucie strachu i niepokoju, ale przeszło jej gdy wysiadłyśmy z samochodu, gdyż silniejszy był straszny ból i zawroty głowy, aż jej niedobrze się robiło! (Mnie również.) Czy miało to związek z przesileniem energetycznym, które miało miejsce tego dnia? Okazało się że tak… Ale co  jest w tym miejscu??  Miałyśmy kompasy i usiłowałyśmy ustalić kierunek północny, ale każdy wskazywał co innego i nie wiedzieliśmy z jaką dokładnością wskazują. Bez wątpienia jakaś anomalia magnetyczna była, ale ile stopni? Do tego typu badań potrzebny jest specjalny kompas! Oczywiście konieczne są wielkokrotne pomiary. Rozeszłyśmy się w różne strony, aby sprawdzić zasięg tego dziwnego promieniowania.  Psy biegały i zachowywały się spokojnie, ale my po kilku minutach musiałyśmy wyjść z tego miejsca ponieważ miałyśmy silne zawroty i bóle głowy, które uniemożliwiały skupienie oraz jakiekolwiek badania. Wychodząc z tego miejsca bóle nasilały się lub zanikały, tak jakbyśmy przekraczały niewidzialne pasma, które na nas silnie oddziaływały i powtarzały się co jakiś czas. 

Odeszłyśmy ok. 50 m dalej wciąż analizując sytuację i miejsce. Promieniowanie tego miejsca tam również dochodziło. Koncentracja promieniowania była w ziemi z miejsca z którego odeszłyśmy i rozchodziła się koliście w kształcie pierścieni. Zaczęłam analizować co jest w  tej ziemi?? Jestem wizjonerką i zobaczyłam, że na głębokości ok. 100 m znajduje się COŚ co wysyła silne promieniowanie. Ma ono wpływ na stan umysłu i ciała, gdyż okazało się, że po ok. 15 min. zaczęło się kołatanie i  bóle serca + zawroty i bóle głowy! Doszłyśmy do wniosku, że bóle głowy powtarzają się z pewna częstotliwością jak impulsy. Usiłowałyśmy zmierzyć czas trwania bólu za pomocą stopera w komórce, ale te pomiary były różnie, gdyż nasze organizmy różnie reagowały.  Zastanawiałam się   w jakim „kolorze” jest to promieniowanie?? Jest to „kolor” czerwony, a więc jest to taka częstotliwość promieniowania. Co to jest?”

Nieoczekiwanie zobaczyłam w ziemi potężną sieć dziwnych jakby rur połączonych ze sobą, jak „sieć pajęcza”. Zrozumiałam, że jest to jakieś urządzenie, które działa jak „perpetum mobile”. Zapytałam czy to widzą? One tego nie widziały i patrzyły na mnie nie rozumiejąc o czym ja mówię.

Sprawdzałam dalej w sposób analogiczny do tego jak badałam przez wiele lat kamienne kręgi. Średnica tej anomalii miała 32 m, a zasięg oddziaływania ok. 32 km.  Czerwone urządzenie  stojące pośrodku jak wielka lampa miało wysokość ok. 2 m.  Dlatego napisałam - „Może to być urządzenie z kryształem, które wzmacnia impulsy z kosmosu w czasie przesileń energetycznych.” Obecnie wiem, że tego typu „kryształy” nie są pochodzenia ziemskiego.

„Doszłam do wniosku, że w tym miejscu muszą skupiać się pasma kosmiczne, które nie sposób badać bez specjalnych urządzeń. Po ok. 0,5 godzinie wyjechałyśmy z silnymi zawrotami głowy. (...) Wszystko wirowało i falowało… Co to jest? Co jest w tej ziemi?”

Byliśmy pod wielkim wrażeniem, ale nikt z nich już nie chciał kontynuować badań w tym miejscu z powodu złego samopoczucia. Ja wracałam w to miejsce klika razy aby sprawdzać czy „kryształ” nadal świeci na czerwono. Tak było przez wiele lat, aż do 2022 roku...

Podobny „kryształ” świecący na czerwono lecz o mniejszych wymiarach widziałam w „Kamiennej Górze” przy bulwarze w Gdyni, o czym mówiłam oraz pisałam w książce i w kilku artykułach. Czym jest Kamienna Góra? Jest pozostałością po zasypanej baszcie i wielkim murze z cegły otaczającym warowne miasto. To miasto istniało przed kataklizmem i zwało się Govina. Po kataklizmie powstało Morze Bałtyckie, którego wcześniej nie było. Teraz nad brzegiem morza jest GDYNIA.

 (... )Zajęta różnymi sprawami (odkrywanie zasypanych piramid w Gdyni ) odłożyłam sprawę dalszych badań tej anomalii na później. Tak minęło kilka lat, jednak wciąż pamiętałam i szukałam potwierdzeń, dowodów i pomocy u naukowców. Okazuje się, że anomalii magnetycznych i grawitacyjnych w Polsce i na całej Ziemi jest bardzo dużo i statystycznie ludzie w tego typu miejscach mają podobne odczucia. Na ten temat jest wiele publikacji oraz filmów na Yt, ale wciąż nie ma zadawalającej odpowiedzi. Czy ma to jakieś znaczenie dla naszej cywilizacji i planety? Naukowcy mając sprzęt i możliwości badawcze i nie wiedzą co to jest?

Był 2017 rok i postanowiłam porozmawiać na ten temat ze znajomym fizykiem dr A. Wiszniewskim z AM w Gdańsku. Opowiedziałam o dziwnych miejscach we wsi Nowa Kiszewa i okolicy oraz o moich odczuciach i wnioskach. Fizyk powiedział, że jest to anomalia grawitacyjna, a nie magnetyczna. Do tej pory nie słyszał o anomaliach tego typu na Kaszubach. Opowiadał jak usiłował badać anomalię grawitacyjną niedaleko Wałcza. Dodał iż naukowcy nie badają tego typu anomalii gdyż każde tego typu badanie jest kosztowne, wymaga zespołu specjalistów oraz sprzętu, np. żyrokompas, który jest na wyposażeniu statków oraz samolotów. Posiadają go również uczelnie techniczne, lecz aby tym urządzeniem się posłużyć musi być program badawczy. Więc padło pytanie – jaki jest cel badania takiej anomalii?

(...) Fizyk potwierdził iż uczelnie tym się nie zajmą, raczej prywatne firmy, które posiadają dobry sprzęt i specjalistów do tego typu badań. Czy znajdzie się jakiś sponsor badań „magicznych górek”? Grawitacja jest powszechna, są jednak na Ziemi takie miejsca, w których jej prawa nie mają racji bytu.”

Okoliczni mieszkańcy do dzisiaj nie rozumieją co tam jest. Nie wiedzą też, że wszystkie tego typu miejsca znane od pokoleń zostały opisane i skatalogowane przez naukowców (?) już w latach 50-60 ubiegłego wieku.

Wpływ anomalii na stan zdrowia!

Od tamtej pory minęło 12 lat. Zapomniałam o anomalii, ale ona nie zapomniała o mnie, gdyż dawała mi cykliczne bolesne „lekcje” – znaki , które w końcu zmusiły mnie do myślenia. Nie rozumiejąc klęłam - co tu do cholery się dzieje?!  Gdy w końcu zaczęłam rozumieć, byłam w szoku, gdyż okazało się, że jej cykliczność nagle przyśpieszyła, a ja nawet nie zauważyłam kiedy! Ale dlaczego? Ta zmiana miała olbrzymi wpływ na moje samopoczucie oraz rodziny. Z rozmów ze znajomymi wynikało, że w czasie ostatniego roku mają podobne wzmożone dolegliwości, które doprowadzają ich do depresji a nawet szaleństwa. Oczywiście nikt z nich nie rozumie dlaczego!

Rok temu w maju 2022 rozpoczęliśmy remont starego domu po dziadku. Był to „dziwny” remont i ujawnił pewną prawidłowość, której początkowo nie rozumiałam, a jest to istotne dla dalszych badań. Jednocześnie prawie od początku remontu STAREGO DOMU zaczęłam odczuwać silne zawroty i bóle głowy oraz nudności. Początkowo sadziłam, że jest to związane z problemami z remontem oraz wielomiesięcznego życia w trudnych warunkach. W grudniu 2022 wszystko tak bardzo się nasiliło, że w końcu pojechałam na SOR do szpitala, ale okazało się, że wyniki są dobre i lekarze nie wiedzieli co mi jest. Podobnie lekarz rodzinny. W kółko zadawałam sobie pytanie - co mi jest ?! W amoku zdarzeń w końcu zwróciłam uwagę na to, że od kilku miesięcy mam zawroty głowy, które powtarzały się cyklicznie w te same dni tygodnia. Brałam pod uwagę trzy możliwości, na które zwrócili mi uwagę znajomi.      

Np. - Tajemnica Ultradźwięków  https://www.youtube.com/watch?v=AOts8SqCkLk

Powoli docierało do mnie, że może być jeszcze jedna możliwość, która ma związek z jakimś promieniowaniem, które wyraźnie odczuwałam i ma wpływ na moje samopoczucie. Były to silne, cykliczne, falowe energie jak interwały z przerwami 2-3 dni i wtedy czułam się normalnie i dobrze. Dochodziły z ziemi i miały destrukcyjny wpływ na moje samopoczucie oraz córki. Nie wszyscy to odczuwali i  patrzyli na nas jak na zjawisko. To mnie zastanowiło, gdyż wydawało mi się, że wszyscy to czują, jednak okazało się, że odczuwają to głównie osoby sensytywne lub jak kto woli „wysoko wrażliwe”.

Sprawdziłam z jakiego kierunku dochodzi to promieniowanie? Dochodziło ono z południowego – zachodu ok. 2,5 km od naszego domu. Co tam jest?? Przypomniałam sobie w końcu co tam jest! Przecież tam jest anomalia magnetyczna w lesie. Gdy zrozumiałam skąd to dochodzi od razu wszystko sobie przypomniałam i wszystko się zgadzało oprócz jednego! Dlaczego cykliczność tej anomalii nagle przyśpieszyła? Wydawało mi się, że ta anomalia ma stałe cykle kilkumiesięczne, a tu okazało się, że wszystko działa intensywnie i na tak wysokich obrotach, że niektórzy nie mogą tego wytrzymać fizycznie i psychicznie.W kwietniu 2023  pojechałam tam ze znajomym Markiem K. z Gdyni. Okazało się, że jest tam już inna częstotliwość promieniowania – ultrafiolet....!

Dnia 17.04.2023 ok. godz. 14.00 miałam silne zawroty i ból głowy. Na własnym organizmie czułam, że tego dnia intensyfikuje się cykliczność tej anomalii, co oznaczało, że jest „punkt zero”!!! Zadzwoniłam do znajomego, a potem były rozmowy z wieloma ludźmi.

https://nnka.wordpress.com/2023/04/20/obserwacja-aktywnosci-anomalii-magnetycznej-w-nowej-kiszewie-kolo-koscierzyny-w-dniu-17-04-2023-ok-godziny-14-00/

29.04.2023 przyjechali trzej panowie inż. z Trójmiasta aby wstępnie sprawdzić to miejsce. M.in. potwierdziło się, że kompas w różnych miejscach wskazuje inaczej i dla porównania należy to sprawdzić z kilkoma kompasami oraz nagrać. Byliśmy tam ok. godziny, gdyż dłużej się nie dało wytrzymać w tym miejscu, ale potem była ciekawa i długa dyskusja.

Dzięki temu, że tu przyjechali mieli odniesienie do miejsc anomalnych w pobliżu swojego miejsca zamieszkania, gdyż jak się okazało, również mają one negatywny wpływ na ich stan zdrowia i psychikę, dlatego chcą to badać! Co ciekawe, nasze odczucia dotyczące czasu nasilenia dolegliwości dokładnie się potwierdzają – od roku!! 

Wyznaczyliśmy  czas -  lipiec 2023, aby każdy cokolwiek napisał na temat pobliskiej anomalii i jej wpływu na stan zdrowia i umysłu. Jest to ważne, gdyż wielu ludzi takiego nasilenia – interferencji fal szczególnie w dużych miastach nie wytrzymuje psychicznie. Zakłady Psychiatryczne są przepełnione, a psychiatrzy i psycholodzy oraz lekarze nie wiedzą co się dzieje. Leki na różne dolegliwości są jak tabletki przeciwbólowe, które nie leczą, gdyż nieznany jest skutek.

To właśnie fizyka kwantowa mówi o obserwacji kwantowej zjawiska. Bez obserwatora kwantowego nie ma zjawiska, ani skutku i przyczyny zaistniałych sytuacji.

Na początku maja 2023 pojechałam do Gdyni. Idąc wcześnie rano na przystanek autobusowy czułam ciężkie falowanie z anomalii w lesie. Jadąc autobusem na trasie do Kościerzyny i dalej pociągiem do Gdyni czułam w niektórych miejscach te same energie oraz zawroty głowy od których robiło mi się niedobrze. Były na wysokości : Stawisk, lasu kościerskiego czyli okolica wsi Debrzyno, w całej Kościerzynie (wiem, że jest tam kilka miejsc anomalnych), na wysokości Wieżycy, Żukowa, Gdańsk -Oliwa, Sopot- grodzisko, Gdynia – Orłowo, no i wysiadłam na Dworcu Głównym w Gdyni. Miałam wrażenie, że płynę na wzburzonym morzu! Byłam na bulwarze przy Kamiennej Górze, a tam to samo! Potem pojechałam „trajtkiem” na Chylonię. Na wysokości Uniwersytetu Morskiego to samo! Wracając wieczorem na wieś w tej samej kolejności miałam te same odczucia, więc to nie był przypadek. W czasie jednego dnia w tylu miejscach odczułam te same dolegliwości jak przy anomalii w Nowej Kiszewie.

Miałam wrażenie, że tego dnia w Gdyni i Kościerzynie była wielka anomalia. Wiem, że są tam różne miejsca anomalne, dlatego nigdzie nie czułam się dobrze.

Z mojej obserwacji wynika, że wszystkie miejsca anomalne w Polsce i prawdopodobnie na całej Ziemi, w tym samym czasie nagle przyśpieszyły. Ale dlaczego? Miałam odczucie, że to jest ALARM!

Tych cywilizacji już dawno nie ma, ale ich wysoko zaawansowane technicznie urządzenia wciąż działają! Co mamy zrobić? Jak to odczytać? Może wrażliwi i inteligentni ludzie w UM w Gdyni sprawdzą co tam „ nadaje” z taką mocą, że aż głowa boli i robi się niedobrze? Przed laty pisałam na ten temat do Rektora ówczesnej AM aby to sprawdzili. Zrobiłam nawet odręczny szkic! Nie muszą nigdzie wyjeżdżać, mają to „w zasięgu ręki”.

Znając skutek i przyczynę złego samopoczucia w miejscach anomalnych można powiedzieć, że to połowa sukcesu w szukaniu sposobu na uleczenie, pod warunkiem, że zaczniemy to natychmiast badać i pisać aby pomóc sobie i innym.

Odnoszę wrażenie, że poniekąd w ten sposób „obrywamy” rykoszetem, bo urządzenia w anomaliach nie przyśpieszyły bez powodu! Czy w ten sposób KTOŚ chce nas przygotować do jakiegoś ważnego, globalnego wydarzenia? Pytanie - ilu wrażliwych ludzi to zauważy i zrozumie? Dlatego od kilku miesięcy analizuję i badam tę sprawę i doszłam do wniosku,, że to zaledwie „czubek góry lodowej”, gdyż chodzi o coś dużo ważniejszego niż mi się wydawało.

 Jest pomysł, aby powstał PROJEKT BADAN ANOMALII. Może nawet kilka PROJEKTÓW...

Student pyta ile czasu ma na zaliczenie egzaminu, a ja pytam ile czasu nam zostało aby zbadać tego typu miejsca anomalne w Polsce i na całej Ziemi? Jest to egzamin dojrzałości cywilizacyji do wielkich zmian na które czekamy...

CDN  

cz.2 http://legendarnemegality.blogspot.com/2023/06/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od.html

Eleonora – Zofia Piepiórka

poniedziałek, 20 września 2021

Spotkanie UFOlogiczne w kamiennych kręgach w Odrach…

Motto: "Mamy prawo tu być, bo to jest  miejsce  mocy."

Dzisiaj gdy to piszę jest akurat równonoc astronomiczna 20.09.2021. Zaczyna się kalendarzowa jesień i jak podają media zbliża się czwarta fala światowej epidemii. Wszelkie media przekazują złe wieści, a ludzie usiłują zrozumieć jakie siły za tym stoją.  

Aby zrozumieć co dzieje się w Polsce i na całej naszej planecie trzeba zacząć od ufologii, a nie od Darwina i podporządkowanych temu teorii naukowych! Ja odpowiedź znalazłam w kamiennych kręgach w Odrach, które badałam od 1993 roku do 1996 roku. Już wiele lat temu zrozumiałam, że SZARAKI przejęły planetę i całą cywilizację... Ale jak to zrobili? Najbardziej przeszkadzali im ufolodzy, którzy również ich obserwowali, pisli raporty i publikowali. To co się stało z ufologią w Polsce i na całej Ziemi jest wskazówką jak rozpracowali ufologów, a potem ich skłócili po to, aby nikt z nich nie mówił kim są kosmiczni okupanci i co z nami robią.

Sytuacja jaka obecnie panuje na Ziemi wskazuje na totalną wojnę OBCYCH na wszelkich poziomach wiedzy i nauki oraz religii. Ma doprowadzić w rezultacie do zniszczenia cywilizacji i planety. Wszelkie protesty i walka bezsilnych ludzi są bezskuteczne jeżeli nie zrozumienią kto za tym stoi. Rozumiejąc to, można z łatwością zrozumieć kim są ludzie szaraków i jak działają. Dopiero wówczas można skutecznie walczyć oraz wzywać na pomoc cywilizacje CZŁOWIEKA w Kosmosie. Ale które cywilizacje??! Odpowiedź znalazłam w kamiennych kręgach  w Odrach wiele lat temu. O tym również mówi wiara i religia Chrześcijańska, ale nie inne religie i kultury. Chrześcijaństwo również zostało zmanipulowane i ośmieszone przez cywilizację Szaraków. Działają na wszelkich poziomach.

To co chcę opowiedzieć jest jednocześnie podsumowaniem moich badań ufologicznych w kamiennych kręgach w Odrach.

Wiosną 1993 r. po raz pierwszy pojawiłam się w kamiennych kręgach w Odrach i rozpoczęłam swoje badania, ale równocześnie zainteresowałam się publikacjami naukowymi różnych naukowców, którzy tutaj prowadzili badania od dziesięcioleci. Czytając te publikacje miałam chaos w głowie, dlatego napisałam pierwszy artykuł zat. „Kamień na kamieniu” dla „Wizji Peryferyjnych”(pismo ufologiczne) a potem dla „Czas UFO” oraz „UFO”. Kamiennymi kręgami w Odrach zajmowali się astronomowie, fizycy, archeolodzy, geolodzy, antropolodzy, botanicy, radiesteci (ja), ufolodzy – (też ja), itp. Lista nie jest zakończona.   

Gdy pisałam moje pierwsze artykuły na temat swoich badań nie przypuszczałam, że po latach właśnie tam będzie puenta ufologiczna wyjaśniająca zjawisko UFO oraz tego co się stało po odejściu pana B. Rzepeckiego z ufologii po 25 latach pracy. Od tamtej pory nie ma koordynatora badań NOL i nie ma współpracy z grupami ufologicznymi.

W 1997 r. w Gdyni odbyło się sympozjum ufologiczne podczas którego odczytałam referat na temat moich badań kamiennych kręgów w Odrach. Efektem tego był wzrost zainteresowania sprawą kamiennych kręgów wśród ufologów.

Potem był etap gdy poszukiwałam Baz Kosmicznych Hiad na terenie Polski – o czym wielokrotnie pisałam.

Była jesień chyba 2010 r. gdy zatelefonował pan Mariusz, aby zainspirować spotkanie grupy ufologów w Odrach. Mówił kto przyjedzie, ale nikogo z nich nie znałam oprócz pana Barskiego, którego poznałam podczas sympozjum ufologicznego w Gdyni!

Nie badałam już kamiennych kręgów w Odrach i nie zamierzałam tam jechać z kilku powodów. Jednym z nich była pamięć o tym co się tam działo po sympozjum naukowym w Sulęczynie w 1997 roku. Na wspomnienie tego, spotkanie z grupą ufologów w Odrach budziło we mnie obawy iż historia się powtórzy. W rezultacie było zupełnie inaczej niż się spodziewałam.

Zanim przejdę do meritum sprawy po krótce przypomnę co szdarzyło się dnia 04.07.1997 roku, gdyż w moje ocenie miało to znaczenie dla mnie oraz ufologów którzy przyjechali do Odr k/Czerska.

 Dnia 04.07.1997 roku do Odr przyjechali astronomowie, fizycy z Grudziądza, Chorzowa i Torunia wraz młodzieżą – laureatami telewizyjnych olimpiad wiedzy astronomicznej. Przyjechali również historycy oraz radiesteci, dziennikarze i TV z Bydgoszczy. Gdy tam się pojawiłam ok. godz. 9.30 wkrótce potem była awantura z panem J. Breske, który sprowadził Straż Leśną aby mnie usunąć z terenu kamiennych kręgów, bo nie miałam prawa tam przebywać (ale inni tak!). Stałam przy bramie z grupą znajomych, gdy podeszła do mnie dziennikarka Alicja Łukawska wraz z fotoreporterem Michałem Wojciekiewicz z Bydgoszczy i zapytała czy mogę odpowiedzieć na kilka pytań. Zaproponowałam abyśmy poszli do kręgu "zielonego" nad rzeką. Za nami poszło ok. 15 osób aby również podyskutować na ten temat. Udzielałam wywiadu a fotoreporter robił  zdjęcia, gdy z daleka zobaczyłam kustosza - pana Breske, który się rozglądał jakby kogoś szukał. Gdy mnie zobaczył natychmiast skierował się w naszą stronę wraz z trzema Strażnikami Leśnymi. Nie wiedział z kim rozmawiam, ale od razu rzucił się na fotoreportera, który robił zdjęcia, aby jemu odebrać aparat. Szarpali się, potem pchnął go tak, że fotoreporter poleciał na ziemię i w ten sposób udało mu się wyrwać jego aparat. Michał Wojciekiewicz zerwał się i rzucił się na niego aby odebrać aparat. Do akcji natychmiast wkroczyli trzej Strażnicy Leśni, którzy z trudem ich rozdzielili. Odprowadzili pana Breske kilka metrów dalej i z nim rozmawiali. Jeden z nich podszedł do nas i przepraszał napadniętego fotoreportera, który bez przerwy robił zdjęcia aby zachować dokumenty fotograficzne do publikacji.

 Po tygodniu pojawił się obszerny artykuł z wywiadami na temat tego spotkania zat. „Kamienie niezgody” lecz był to paszkwil w którym dziennikarka nie napisała ani słowa o napaści na fotoreportera i sprowadzonej przez pana Breske Staży Leśnej z Chojnic. Natomiast wywiady państwa Z.J. Breske były w tym reportażu najważniejsze. Napisałam „Protest” ponieważ wszyscy astronomowie i fizycy oraz inni badacze kamiennych kręgów zostali nazwani nawiedzonymi i oszołomami, a o napaści pana Breske na fotoreportera nie było ani słowa. Art. został opublikowany w „Expres Bydgoski” w dziale „Expres Tajemnic” dnia 11-13.07.1997. Obok tego art. był również opublikowany mój artykuł, który wcześniej  przesłałam do redakcji. Był to wywiad z panem Mirosławem Kubiak w Obserwatorium Astronomicznym w Grudziądzu na temat kamiennych kręgów!

Awantura z panem Breske oraz artykuł pani A. Łukawskiej miała wpływ na dalsze badania kamiennych kręgów. Nikt już nie mógł tam nic badać bez wiedzy i zgody archeologów. Ja tam nie prowadziłam badań od 1996r., gdyż badałam inne kamienne kręgi oraz prowadziłam badania ufologiczne w Polsce z planem geodezyjnym kamiennych kręgów w Odrach. Pisałam na ten temat w „Czas UFO” oraz na Blogu Roberta Leśniakiewicza CBZA – jordanów, a potem „UFO i Ludzie Wszechoceanu”.

Kilka lat później pewnego jesiennego dnia zadzwonił pan Mariusz i zaproponował mi spotkanie z ufologami w Odrach, dlatego odpowiedziałam wprost – NIE. Pan Mariusz był jednak uparty i w końcu mnie przekonał. Zgodziłam się na przyjazd ale z dużym oporem i podejrzliwością. Zaproponował abyśmy się spotkali w sobotę ok. 20.00 ale potem przesunął spotkanie na godzinę 22.00. Pomyślałam - Ja mam być z nimi w nocy…? Poprosiłam znajomego Andrzeja D. aby pojechał tam ze mną, gdyż czułam potrzebę ochrony, a on był byłym komandosem. Poza tym interesował się kamiennymi kręgami.

Było już ciemno gdy tam dojechaliśmy. Na parkingu stało kilka samochodów. Andrzej pozostał przy samochodzie gdyż nieoczekiwanie ktoś rozpoczął z nim rozmowę chociaż nie widzieliśmy kto to był. Rozmowa trwała już kilka minut, było po 22.00, a ja słyszałam rozmowy obok budki kustosza za bramą. Powiedziałam, że idę do nich i tam się spotkamy. Było ciemno ale widziałam zarys drewnianego stołu przy którym siedziało kilka osób.

Zapytałam - Czy jest tu pan Mariusz?

Ktoś odpowiedziało, że nie ma i oni też na niego czekają. Przedstawiłam się, od razu wstali i przywitali się ze mną, ale ich twarzy nie widziałam. Jeden z nich zapalił latarkę abym zobaczyła ich twarze. Na końcu przedstawił się pan Barski, który był z córką. Była to grupa ufologów pana Barskiego. Zaczęliśmy rozmawiać o ufologii i kamiennych kręgach. Okazało się, że przyjechali tutaj ok. godz. 18.00 aby zwiedzić kamienne kręgi jeszcze za dnia. Rozmawialiśmy ok. pół godziny gdy pan Barski odebrał telefon i po chwili powiedział, że pan Mariusz ma problemy techniczne z dojazdem, że coś dziwnego się dzieje i nie wie czy dojedzie. Żartowaliśmy, że jakieś UFO pilnuje i nie chce aby dojechał, a my mamy sobie teraz radzić sami. Okazało się, że tylko on znał plan spotkania. Czy ktoś coś wie o co chodzi? Nikt z ufologów nic nie wiedział. Pomyślałam – Nooo…. O coś chodzi… Znowu będzie jakaś awantura...

Powiedziałam – No to co robimy? Jesteśmy w kamiennych kręgach w środku nocy, wiec idziemy tam! Niewiele zobaczycie, bo jest za ciemno ale poprowadzę was. Może będzie jakieś UFO... Widziałam tu nie raz obiekty kuliste.

Rozglądałam się za Andrzejem, ale gdzieś przepadł, a miał mnie bronić w razie czegoś… Pan Barski z córką stanął obok mnie i ruszyliśmy przodem, a za nami pozostali. Doszliśmy ścieżką do pierwszego kręgu gdzie na chwilę się zatrzymaliśmy. Trochę im opowiedziałam o tym kręgu. Potem poszliśmy do głównej polany gdzie były pozostałe kręgi. Pan Barski chciał iść prosto przed siebie, ale go powstrzymałam mówiąc, że tam są kamienie, wrzosy i wysoka trawa. Poszliśmy ścieżką w lewo od strony zachodniej. Zatrzymaliśmy się przy kręgu „czerwonym – 27” przy którym był duży pomost. Opowiedziałam im trochę o tym kręgu. Ktoś wszedł po schodach na pomost i wołał córkę pana Barskiego. Ona powiedziała, że też tam wejdzie. Mnie też zawołali, ale odpowiedziałam, że i tak nic nie zobaczą. Pan Barski powiedział do córki, że skoro ona tam idzie to on też, bo musi jej pilnować. Pomyślałam - wchodzą jak na statek we mgle… Za mną dwóch mężczyzn cicho rozmawiało, o coś się spierali, ale potem też gdzieś znikli.

Nagle zrobiło się bardzo ciemno… Zaniepokojona patrzyłam w niebo, bo była nieprzenikniona ciemność. Zastanawiałam co się dzieje, czy może nadciągają ciemne chmury i za chwilę będzie padać? Usłyszałam jakieś szmery i nagle wokoło mnie pojawiło się mnóstwo postaci. Pomyślałam – A skąd tu dzieci?? Skąd oni się tu wzięli? Z nieba spadli czy wyszli z lasu? Patrzyłam w szoku… Sięgali mi do ramion, więc mieli ok. 1,40 cm wzrostu.  Chciałam zobaczyć ich twarze, ale ich postacie były czarne na tle ciemności, która nas otaczała. Ilu ich jest ? - pomyślałam. Rozejrzałam się wokoło zaskoczona. Było ich dużo… Najpierw stali rozproszeni, a potem jeden obok drugiego ściśle mnie otaczali. Rozglądałam się i zobaczyłam za sobą wysoką postać. Pomyślałam – może to któryś z ufologów? Jedno z tych dzieci lub młodzieży zadało mi jakieś pytanie. Nie podobał mi się jego skrzeczący piskliwy glos.

Ktoś z nich powiedział - Mamy prawo tu być, bo to jest  m i e j s c e  m o c y.

Odpowiedziałam ostro - To nie jest miejsce mocy! To jest Kamienny Testament naszych Przodków. Rozległo się coś w rodzaju śmiechu. Powtarzali - To jest miejsce mocy, miejsce mocy…

Czułam spokój ale oni mnie drażnili, dlatego odpowiedziałam ostro - Tak mówią psychotronicy którzy niczego nie badają.

Pomyślałam – Ale dlaczego tak mówią dzieci?? Co tutaj się dzieje?

Czułam ich narastający opor psychiczny i fizyczny. Nagle zobaczyłam obraz z góry. Ja stałam w środku, a wokoło mnie w kilku rzędach ciasno stało kilkadziesiąt małych czarnych postaci. Zrozumiałam ze jestem osaczona….

Zawołałam - Jezu i co teraz? USŁYSZALAM - Wyjdź.

Ale jak? Oni mnie otoczyli! USŁYSZALAM ponownie - Wyjdź.

Skupiam się i powiedziałam do nich - Chcę wyjść. Proszę mnie przepuścić. Długą chwilę trwała cisza, nikt z nich ani drgnął. Powtórzyłam stanowczo - proszę mnie przepuścić. Cisza, ani drgnęli. Powtórzyłam trzeci raz ze złością - Proszę się odsunąć! Po chwili przede mną tak jak stałam postacie trochę się przesunęły robiąc bardzo wąskie przejście. Pomyślałam - jak ja przejdę? USŁYSZALAM - Idź. Ruszyłam do przodu pomiędzy nimi ale nie czułam fizycznego oporu jaki stawia tłum. Wyszłam z ich kręgu i poszłam na ścieżkę prowadzącą do kręgu „niebieskiego-33”. Poczułam ulgę i spokój…

Są tam cztery kamienne kręgi ustawione w linii astronomicznej wskazującej przesilenie letnie. Podeszłam do kręgu „niebieskiego-33”, zatrzymałam się na chwile i poszłam dalej do kręgu „zielonego”. Tam też postałam chwilę i zawróciłam do kręgu „niebieskiego”. Weszłam do środka kręgu i podeszłam do kamienia centralnego jak do przyjaciela. Dotknęłam czubka i pomyślałam, że to pożegnanie…. Nagle gdzieś za kamiennym kręgiem usłyszałam cichą rozmowę. Wyszłam z kręgu i poszłam w tamtym kierunku. Na ławeczce siedziało dwóch mężczyzn, cicho rozmawiali, a po chwili usłyszałam dźwięk uderzenia butelki o szklankę lub kieliszek. Któryś z nich nalewał po ciemku i uderzył w szklankę aż zadźwięczało. Ktoś mówił -  Przychodzą, głaskają kamienie, leżą na nich…. Rozpoznałam glos pana Breske! Znowu on tutaj?!

Podeszłam do ławeczki na której siedzieli i powiedziałam - Panie Breska co pan tu robi?

Odpowiedział zaskoczony rozpoznając mój głos - A co pani tu robi?

Odp. - Ja szukam pana Mariusza F. bo tutaj się umówiliśmy. Czy to pan Mariuszu? Zapadła głucha cisza. Powtórzyłam pytanie i znowu nikt z nich nie odpowiedział. Nie ma pana Mariusza? A z kim pan pije?  (Liczyłam na to że ktoś się odezwie!)

Po długiej chwili pan Breska odpowiedział - Piję wodę. Odpowiedziałam -  Jasne…! Są tu ufolodzy... Wobec tego proszę jemu powiedzieć, że byłam i nie mam zamiaru na niego dłużej czekać. Wracam do domu.

Poszłam ścieżką wzdłuż lasu od strony wschodniej. Gdy weszłam na ścieżkę prowadzącą do bramy widziałam, że przede mną szło kilka osób. Gdy zbliżali się do bramy zapalała się lampa i ktoś robił im zdjęcia. Zrozumiałam co tutaj się dzieje... Oczywiście mi też zrobili zdjęcie. Podeszłam do miejsca gdzie ktoś stał i robił zdjęcia. Kilka metrów dalej przy ogrodzeniu ktoś cicho rozmawiał. Zapytałam – Po co robicie nam zdjęcia? Zapadła znowu głęboka cisza jak przy ławeczce gdzie siedział pan Breska. Powtórzyłam pytanie ale odpowiedzi nie było. I znowu ktoś szedł ścieżką, zapaliła się czerwona lampka, a po chwili lampa błyskowa oświetlająca idącą postać i całe otoczenie. Widziałam zarys ciemnej tęgiej postaci przy statywie i kilka postaci z tyłu.

Wyszłam przez bramę z terenu Rezerwatu Kamiennych Kręgów i podeszłam do samochodu Andrzeja. Nie było go więc czekałam na niego myśląc o tym co tutaj się dzieje. Spotkanie ufologiczne czy....? Zrozumiałam.

Po ok. 10 minutach wrócił Andrzej mówiąc – Wiesz, oni mi zrobili zdjęcie!

Odpowiedziałam – Tobie mogą, bo jesteś ich człowiekiem...

Nie odpowiedział, bo zrozumiał. Wsiedliśmy do samochodu i wracaliśmy w milczeniu do domu.

Co zrobili pozostali ufolodzy nie wiem do dzisiaj. Następnego dnia pan Mariusz przysłał mi sms tłumacząc się, że dojechał rano (niedziela) ok. 11.00, ale mnie nie było, a szkoda. Odpowiedziałam – Wiadomość dla pana przekazałam panu Józefowi Breske...

Wszystko było dziwne i długo myślałam czy mogę o tym mówić i pisać. Odłożyłam sprawę i dopiero teraz dojrzałam do tego aby to opisać i wyciągnąć wnioski. Ostatnie wydarzenia na całej Ziemi mają z tym ścisły związek.

Pierwsza sprawa

Spotkanie ufologiczne w Odrach miało pokazać co zrobią ufolodzy w sprawie kamiennych kręgów.

Ja pisałam i mówiłam na ten temat 16 lat. Co robili ufolodzy?

Druga sprawa 

Powiem krótko i zwięźle. Dziękuje Panie Mariuszu!! Zrozumiałam już dawno, ale czekałam...

Właściwe osoby zajęły się tym kompleksowo. Zrobili zdjęcia uczestników tego spotkania. No i pan Breska był też, a jakże....

 „Ku chwale Ojczyzny”.

Trzecia sprawa

Statek OBCYCH i bliskie spotkanie C2 w kamiennych kręgach w Odrach.

Jako ufolog nie całkiem byłam świadoma tego co tamtej nocy się wydarzyło. Zrozumiałam to w Gdyni miesiąc później. Wracałam do domu ok. godz. 20.00 gdy przy wjeździe na Wiadukt Kwiatkowskiego na wysokości Gdynia – Grabówek zobaczyłam dwóch mężczyzn, którzy rozmawiali pokazując rękami na ciemne niebo w kierunku dzielnicy Pogórze i Oksywie. Jako ufolog często patrzyłam na niebo, dlatego podeszłam do nich i zapytałam co tam widzą? Odpowiedzieli, że nic nie widzą, bo w tym miejscu jest olbrzymia czarna nieprzenikniona dziura... Popatrzyłam w tamtym kierunku i zobaczyłam coś dziwnego. Całe Pogórze i Oksywie zawsze jest oświetlone, a tym razem coś czarnego i wielkiego zasłaniało ten teren i tylko na skraju Pogórza od zachodu i na skraju Oksywia od wschodu były widoczne światła lamp. Zasięg tego ciemnego obiektu miał kilka kilometrów! Osiedle i zakłady poniżej w dolinie również były niewidoczne prawie aż do Chylonii. Ci panowie nie rozumieli co to jest, ale ja tak... Stałam tam ok. 15 min. ale nic się nie zmieniało. Śpieszyłam się do domu więc ich pożegnałam myśląc o tym, bo gdzieś to już widziałam... Ale gdzie? W domu zrozumiałam, że to co spowodowało nagłą ciemność w Odrach  to właśnie olbrzymi statek OBCYCH. Zrozumiałam też, że armia „dzieci”, które mnie osaczyły to Szaraki dobrze znane wszystkim ufologom. Zrozumiałam, że byłam w śmiertelnym niebezpieczeństwie...

„Zawołam wówczas – Jezu i co teraz? USŁYSZALAM – Wyjdź.

Ale jak? Oni mnie otoczyli! USŁYSZALAM ponownie - Wyjdź.”

Wyszłam...Mój Nauczyciel prowadził mnie tam od 1993 roku, bo miałam odkrywać tajemnice kamiennych kręgów. Gdy po latach było tutaj spotkanie ufologów czuwał i pilnował mnie, a nie Andrzej D.

Kim są Szaraki nie muszę chyba wyjaśniać? Ta cywilizacja pochodzi z gwiazdozbioru Węża...

Ale dlaczego SZARAKI powtarzali – „Mamy prawo tu być, bo to jest  m i e j s c e  m o c y.

Odpowiedziałam ostro - To nie jest miejsce mocy! To jest Kamienny Testament naszych Przodków. Rozległo się coś w rodzaju śmiechu. Powtarzali - To jest miejsce mocy, miejsce mocy…

Czułam spokój ale oni mnie drażnili, dlatego odpowiedziałam ostro - Tak mówią psychotronicy którzy niczego nie badają.”

Przecież rasa Szaraków doskonale wiedziała czym są kamienne kręgi, więc dlaczego powtarzali, że jest to MIEJSCE MOCY?? Zrozumiałam to później gdy do Odr zaczęła zjeżdżać masa psychotroników, a szczególnie bioterapeutów i radiestetów aby odprawiać tam różne obrzędy i rytuały, z gongami i misami tybetańskimi powtarzając jak mantra „MIEJSCE MOCY, MIEJSCE MOCY...” w kamiennych kręgach. Powtarzali to na wszelkie sposoby w różnych pismach ezoterycznych, w filmach Yt. To są właśnie Szaraki w ludzkich ciałach (hybrydy), którzy opanowali te miejsca bo... „Mamy prawo tu być, bo to jest  m i e j s c e  m o c y.” To co tam się dzieje od lat pokazuje jakimi metodami posługują się Szaraki aby odwracać uwagę od prawdy o prawdziwym KOSMICZNYM znaczeniu kamiennych kręgów oraz o naszych PRZODKACH. Tam jest wskazówka jak wezwać na pomoc Cywilizację CZŁOWIEKA w Kosmosie. Co tam robią ezoterycy?? To trzeba zobaczyć, sfilmować i sfotografować! Wszystko wskazuje na to że ezoterycy którzy tam przyjeżdżają zostali przejęci przez Szaraków lub są ich hybrydami i wszystkim manipulują aby ośmieszyć wszelkie badania.

A co zrobili ufolodzy? Większość z nich to również ludzie Szaraków lub zostalie przejęci przez Szaraków. Popatrzcie, którzy ze znanych ufologów na każdym spotkaniu lub zjeździe włączają do programu muzykę gongów i mis tybetańskich, mantry, itp. ??? Po co to robią? Odpowiedzcie sobie sami kim są...

W Odrach USŁYSZAŁAM – WYJDZ. Wyszłam z ufologii i pożegnałam się z kamiennymi kręgami... ale Nauczyciel pozostał, bo tam jest plan Hiad w gwiazdozbiorze BYKA oraz plan Baz Kosmicznych, dlatego tam wciąż jest.

Niedawno zapytałam Roberta Leśniakiewicza – Jak uważasz, czy ufolodzy zrobią sympozjum? Odpowiedział krótko – Nie!

Wiedział co mówi, bo widzi jak ufolodzy są skłóceni, dlatego ufologia jako dziedzina wiedzy o kosmosie została ośmieszona i niedługo po odejściu pana Bronisława Rzepeckiego została „skanalizowana do  podziemia”, ponieważ od lat nie ma koordynatora badań NOL.

Dzisiaj jest przesilenie astronomiczne równonocy. W takie dni do Odr i Węsior (oraz innych kamiennych kręgów w Polsce i na świecie!) przyjeżdżają tabunami ezoterycy twierdząc że: „Mamy prawo tu być, bo to jest  m i e j s c e  m o c y.” Pytam się - jakiej mocy? Czyjej mocy?

Dla przykładu - na Facebooku wt., 18:38 17-18.08.2021

Janusz K.  Dzień dobry, mam kilka pytań odnośnie kamiennych kręgów i piramid, możemy porozmawiać? (...) Jak można aktywować miejsca mocy?

z.p. Tak mówią psychotronicy, którzy NICZEGO nie badają i w ten sposób pokazują swoją mądrość....

Janusz K.  Jak?

z.p. (...) Dlatego napisałam - kamienne kręgi  zostały opanowane przez głupców z gongami i rytuałami....

Janusz K.  Jak można je zatem zbadać i jaki należałoby osiągnąć cel badań?

z.p. (...) Co pan wie o kamiennych kręgach? (...)ZABLOKOWALI - UNIEMOŻLIWILI dalsze badania.

Janusz K. Pozostawię Panią samą z Pani własnymi poglądami i ocenami 👼 Wszystkiego dobrego 🤍🕊️

z.p. Ja nie jestem sama, to wy zostaniecie sami. Ja swoje zadanie już dawno wykonałam i nie mam zamiaru do tego wracać. (...) Jeżeli chcecie wiedzieć jak badać kamienne kręgi zróbcie sympozjum naukowe... Inaczej nikt nie będzie tego traktował poważnie....  Ja od tego zaczęłam 24 lata temu.

Janusz K. W mojej ocenie myli Pani priorytety. Po co Pani sympozjum? Co da Pani publiczne podsumowanie badań? Czy to jest głównym celem korzystania z miejsc mocy?

z.p. Jakiej mocy? Czyjej mocy? To jest pana ocena... Co pan wie o kamiennych kręgach?

 A tutaj dla przykładu art. na temat miejsca mocy w kamiennych kręgach w Węsiorach! https://zdrowepasje.pl/ezoteryka/ciekawostki/kamienne-kregi-na-kaszubach-wies-wesiory?fbclid=IwAR3yLGWpnZNv5AACFvzsvuzPYikEXZVlq3hKhlAxHWBHHrTZ9gY6Vxi-2_M

Było tez kilka innych osób które pytały gdzie jechać do miejsc mocy? Odpowiadałam ostro – Do najbliższego słupa wysokiego napięcia i tam pomedytujcie jaka to moc i czyja moc! Drażnią mnie tacy ludzie tak samo jak Szaraki w kamiennych kręgach w Odrach...

Jako puentę tego nocnego spotkania w Odrach opowiem jeszcze jedną historię ale tym razem ze spotkania z panem Breską w Kościerzynie. Była zima, szłam ulicą w Kościerzynie gdy nagle poczułam że idący naprzeciwko mnie starszy mężczyzna ubrany w gruby kożuch intensywnie się wpatruje we mnie. Gdzieś go widziałam... Nagle usłyszałam – Dzień dobry pani Zofio! Po głosie poznałam że to pan Breska... Odp. - Dzień dobry... A co pan tu robi? Odp. - A idę do dentysty. Odp. - Przecież do Czerska albo Chojnic ma pan bliżej. Odp. - A żona mnie tu wysłała. Co u pani słychać? Co pani porabia? Nie przyjeżdża pani do Odr...  Odp. - Nie badam kamiennych kręgów! Badam zasypane piramidy w Gdyni... (...) Odp. - Zapraszamy panią do kamiennych kręgów. Odp. - A po co? Czy po to abyście potem wmawiać dziennikarzom, że mam coś wspólnego z tymi oszołomai z gongami i misami tybetańskimi w miejscu mocy?

Pan Breska podniósł kołnierz kożucha do góry i wściekły odszedł.

Tu załączam mój wywiad na temat kamiennych kręgów

Dobrodziejów Dwóch Eleonora Piepiórka Kamienne Kręgi (15/16 09 2021)

16/09/2021Dobrodziejów Dwóch

Dobrodziejów Dwóch Eleonora Piepiórka Kamienne Kręgi cz 1 (15 09 2021) Plik Mp3.

http://radiocenzura.pl/?p=2757

Jestem wizjonerką, badaczką megalitów i ufologiem.... Jak mają się spełnić stare proroctwa oraz słowa Jezusa na kartach Ewangelii o „powtórnym przyjściu Jezusa z nieba w całej mocy i potędze” z  – KOSMOSU?

Szaraki osaczyły naszą cywilizację i nie pozwolą, abyśmy wyszli z tego cało.... Ale w kamiennych kręgach w Odrach zawołam - „Jezu i co teraz? ONI nas osaczyli” !!!

 Czy widzicie i rozumiecie co się dzieje na Ziemi??

W odpowiedzi na to załączam moje wizje wiosną 2021 - "Jak będzie wyglądało powtórne przyjście Jezusa z nieba – z KOSMOSU!”

Z wizji wynika, że zajmą się tym ufolodzy, wojsko i politycy.... Dlaczego politycy? Poczytajcie...

http://legendarnemegality.blogspot.com/2021/06/jak-bedzie-wygladao-powtorne-przyjscie_12.html

 

Eleonora Zofia Piepiórka

 

 p.s. Zróbcie zdjęcia i filmy we wszystkich "miejscach mocy"... Po co? Aby pokazać co Szaraki tam robią..