Megality to starożytne wielkie kamienie, kamienne kręgi, piramidy. Tam też są miejsca anomalii magnetycznych.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą astronomia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą astronomia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 września 2025

Obserwacje i badania astronomiczne 3I ATLAS wyjaśniają moje wizje OŚWIETLONEGO Statku PILOTA....

zdjęcie 3IAtlas - Internet

O tym, że coś dziwnego leci do nas z głębin kosmosu usłyszałam w lipcu 2025 roku. No ale to nie pierwsza i nie ostatnia kometa czy asteroida, więc cóż w tym aż tak dziwnego? Na ten temat wypowiadali się astronomowie, ufolodzy, yutuberzy, blogerzy,Tv oraz pisma naukowe i prasa.

Jako filozoficzny wstęp do tego tematu polecam kanał „UFO Historie” gdzie dwa miesiące temu (lipiec) Marek Żelkowski  tłumaczy to przeciętnemu słuchaczowi –  „Nowy Oumumua” Coś do nas lec? Wykryto kolejnego  Interstellera – ufo historie Marek Żelkowski.”

 Okazuje się, że system teleskopów Atlas na Ziemi odkrył dziwny anomalny obiekt kosmiczny, który przybył z Drogi Mlecznej. Wg symulacji komputerowej astronomowie ze zdziwieniem stwierdzili, że jego trajektoria prowadzi prosto przez nasz Układ Słoneczny (US). Ten obiekt porusza się z prędkością bliską światła i co najdziwniejsze świeci własnym światłem!

 Astronomowie obserwują i badają kosmicznego przybysza ale nadal nie wiedzą czy jest to kometa czy olbrzymia asteroida, a może statek kosmiczny? Wg ich obserwacji i badań obiekt kosmiczny jest na pewno anomalny i to z wielu powodów, ale najdziwniejsze jest to, że świeci własnym światłem tam gdzie wszystkie komety lub asteroidy „śpią, -  tak jakby „krzyczał”: „Przygotujcie się... lecę, pędzę do was!” 

Wśród astronomów zrobiła się wielka wrzawa na temat tego kosmicznego Gościa, szczególnie po publikacji astronoma prof. Avi Loeb z Uniwersytetu Harvarda. Ten astronom najpierw opublikował wyniki obserwacji oraz dziwne anomalie tego kosmicznego obiektu ale końcowy wniosek nie spodobał się astronomom. Doszedł do wniosku, że musi to wyjaśnić.

"To może być statek obcych". Co naprawdę leci przez Układ Słoneczny? @TVN24 ["Kijek w kosmosie"]

https://www.youtube.com/watch?v=TBZbGH4MjEM

 W wywiadzie Levi Loeb rozważał możliwość, że jest to obiekt technologiczny prowokując tym astronomów do zaprzeczenia i dalszych szczegółowych badań. Uważa on iż może to być duży statek kosmiczny ponieważ jest zbyt dużo anomalii jak na zwykłą kometę czy asteroidę. Zwraca uwagę na jego  trajektorię, która precyzyjnie prowadzi prosto do naszego Układu Słonecznego w pobliżu orbity Jowisza, Marsa i Wenus. Ziemia jest na orbicie za Słońcem. Uważa, że to nie może być przypadek, gdyż wygląda to tak jakby ktoś  go prowadził wg dokładnych wyliczeń astronomicznych. Został za to mocno skrytykowany przez niektórych  astronomów. W wywiadzie słusznie zauważył, że większość astronomów nie ogarnia kosmosu! Widzą tylko asteroidy lub komety i wg nich nic więcej innego nie może tam być!  Więc jak odróżnić statek kosmiczny od skały kosmicznej lub lodowej ? Zwraca uwagę na to, że jeżeli to jest kometa i wygląda jak kometa i zachowuje się jak kometa to to jest kometa! Ale jeżeli nie spełnia tych warunków, to to jest statek kosmiczny. Jeżeli to statek kosmiczny, to wykonuje manewry. Uważa, że ci astronomowie którzy go krytykują nie zadają właściwych pytań mając wszelkie dostępne dane z Obserwatoriów Astronomicznych na całej Ziemi, na temat tego dziwnego technologicznego obiektu. Mówi, że ci co go krytykują to antynaukowy. Przed kim bronią NAUKI??  

Prof. Avi  Loeb słusznie zauważa, że przecież NASA również wysyła sygnały i sondy w Kosmos od ponad 30 lat! Świadomi i otwarci astronomowie doskonale wiedzą, że nie jesteśmy sami w tym wielkim Kosmosie, dlatego zadają właściwe i logiczne pytania i dlatego badają dziwny obiekt kosmiczny, aby zrozumieć o co chodzi i dlaczego to coś pędzi do naszego US, gdzie żyje Cywilizacja Człowieka? A czy Kosmos w którym żyjemy jest cywilizowany ? Czy jesteśmy inteligentni i potrafimy zrozumieć o co chodzi?

Astronom mówi ,że ten obiekt był już widziany w maju, potem w czerwcu, ale dopiero 01.07.25r. oficjalnie odkryto i nazwano ten obiekt jako 3IAtlas. Zwrócił uwagę na jego niezwykłą jasność już daleko w Kosmosie, jego niesamowitą prędkość jak na asteroidę lub kometę - brak warkocza oraz precyzyjną trajektorię prowadzącą prosto  do naszego US.  Jest tam wiele innych anomalii które wyjaśnia, np. dziwna ekstremalna chmura przed pędzącym obiektem kosmicznym widoczna przez teleskopy oraz na zdjęciach.  Astronom stwierdza, że w miarę zbliżania się do nas obraz kosmicznego Gościa będzie wyraźniejszy i większy, i wówczas okaże się co to naprawdę jest.

Wg symulacji komputerowej trajektoria 3IAtlas przebiega blisko Jowisza, Marsa i Wenus, a w tym czasie Ziemia (MY) jest na orbicie za Słońcem, a więc obiekt kosmiczny ominie Słonce  ok. 5 st.. Astronoma intryguje co będzie się działo z tą nietypową świecącą asteroidą o śr. 20 km gdy znajdzie się za Słońcem? Jeżeli to statek kosmiczny to może wyśle swoje sondy na Ziemię? Jeżeli to wielka asteroida to poleci dalej w Kosmos. 

Pytane – Czy jesteśmy sami w kosmosie?

 W symulacji komputerowej jest to zbyt precyzyjne aby to był przypadek. Prof. Avi  Loeb uważa, że coś takiego może się zdarzyć jak 1- 20 000 !!!

Na forach ufologicznych jest również wielkie poruszenie, no bo może nareszcie lecą do nas Kosmici? A wszyscy oni wiedzą tyle ile im przekażą na ten temat astronomowie! Oczywiście NASA również kontroluje ten obiekt i na pewno widzą i wiedzą dużo więcej, ale czy dowiemy się prawdy? Może mają z tym zupełnie  inne plany...?

Im więcej informacji na ten temat czytałam i słuchałam na Yt tym bardziej zaintrygował mnie ten dziwny obiekt kosmiczny. Coś mi to przypominało....  Widziałam coś takiego w jednej z wizji ok. 5 lat temu  a potem opublikowałam kilka z nich na swoim Blogu „Legendarne Megality i anomalia magnetyczne” 26.10. 2023 roku, pt. „Gdzie wyląduje PILOT?” http://legendarnemegality.blogspot.com/2023/10/gdzie-wyladuje-pilot.html

Pomyślałam - Czy 3I ATLAS  to jest ten PILOT czy jeszcze nie? Astronomowie badają tę sprawę, a ja odpowiadam  wizjami. Czy to jest ten czas? Jeżeli tak, to na Ziemi włączą się wszystkie systemy naprowadzające Statek Kosmiczny Króla Cywilizacji Człowieka w Kosmosie  - Lajszla, który pozostawił tutaj swoje urządzenia w ziemi w czasach Pierwszej Cywilizacji.

Czy moje wizje mają znaczenie dla zagadki 3I ATLAS  sami oceńcie.

Wizja Pierwsza.

Był początek 2021 roku. W wizji patrzyłam w ciemną głębie kosmosu, skąd gdzieś bardzo daleko coś się powoli zbliżało. (W rzeczywistości poruszało się bardzo szybko.) Zobaczyłam jakiś ciemny obły obiekt, który był ledwie widoczny. Za nim ciągnęło się coś jasnego jak wstęga.  Co to jest??? Obraz trwał długo, aż zobaczyłam dziwny, owalny, ciemny obiekt kosmiczny za którym w dużej odległości leciały w zwartym długim szeregu jasne obiekty kosmiczne jak jasna wstęga. Co to za dziwny statek prowadził armię statków kosmicznych i do kogo one należą?

Na tle ciemnego kosmosu widziałam, że na czele był duży ciemny statek kosmiczny zupełnie inny od tych które były za nim.  Miał kształt owalny, jak spłaszczony cukierek, ale nie był to dysk. W ciemnym kosmosie był prawie niewidoczny. Miał strukturę matową i w przestrzeni kosmicznej prawie nie odbijał promieni.  Jaki to kolor? Obraz się zbliżył i zobaczyłam jego kolor - ciemno miedziany albo podobny. Naprawdę robił na mnie wrażenie....

USŁYSZAŁAM –  Statek PILOT.

Długo na niego patrzyłam i analizowałam. Za nim w sporej odległości kosmicznej leciały dziwne jasne, prostokątne statki kosmiczne zupełnie inne od PILOTA.

Gdy statek  mnie mijał zastanawiałam się dokąd tak pędzą?

Wówczas w wizji zobaczyłam coś w rodzaju anteny na powierzchni  statku PILOTA. Była to dziwna antena przypominająca radar. Obracała się jakby coś nasłuchiwała i naprowadzała armię statków lecących za nim. Przyglądałam się jej intensywnie, wówczas zobaczyłam ją w przybliżeniu. Była to dziwna antena na wysokim, metalowym (?) słupie wystająca z płaskiej powierzchni dachu statku jak peryskop. Na tym opierała się okrągła tarcza z cienkimi przewodami, które wydawały się z tej perspektywy jak delikatna pajęczyna, ale była z jakiegoś niezwykłego rodzaju metalu. Antena była nieruchoma, ale po jakimś czasie zaczęła się obracać jakby poszukiwała jakiegoś sygnału. Patrzyłam na tę antenę i pomyślałam, że coś mi to przypomina, gdzieś to widziałam. Antena przekręciła się w prawo (patrząc z miejsca mojej obserwacji) i trwała tak chwilę, a potem PILOT zaczął skręcać w tamtym kierunku, a za nim armia statków kosmicznych w długiej linii jak długa wstęga.

Dokąd lecą? Co tam jest?

USŁYSZAŁAM  – Tam jest Ziemia.

Aaaaaa..... Pomyślałam  - nasi lecą...???  Ale czyja to armia? Król Cywilizacji Kosmicznej Człowieka  - Lajszla....? USŁYSZAŁAM – Tak.  Są trzy PILOTY..

Zapytałam – Dlaczego Trzy PILOTY? USŁYSZAŁAM – Trzy Armie.

Statki pędziły przed siebie, a ja zobaczyłam w oddali jakąś jaśniejącą galaktykę spiralną, potem Słońce jak nasze, a następnie maleńką błękitną planetę - Ziemię. Wizja się skończyła, a ja nadal patrzyłam na to zastygła w szoku.....  Wizja jak film SF.

Przez wiele dni chodziłam w dziwnym stanie wciąż myśląc o tej wizji. I jak mam żyć wśród ludzi, którzy nie rozumieją czym są wizje i jaki mają ładunek energetyczny, który jest jak matryca wyryta w duszy, a nie tylko w ograniczonym umyśle...?

Kilka miesięcy później nieoczekiwanie zaczęła się kolejna wizja dotycząca tych statków, ale tym razem były nad Ziemią.

 

Wizja druga  

 

09. 06.2021 środa. Opisałam tę wizję na Blogu http://legendarnemegality.blogspot.com/2021/06/

„Słuchałam relaksacyjnej muzyki jak z KOSMOSU. Na czołowej stronie utworu jest symboliczny wizerunek  Jezusa.

Jesus Christ Always By Your Side Healing Music | 432 Hz

https://www.youtube.com/watch?v=t5DZTQ7omns

Ta muzyka była idealnym tłem do wizji, która nieoczekiwanie zaczęła się kilka minut później w trakcie słuchania. Muzyka jest spokojna i majestatyczna  jak „śpiew kosmosu”…

W wizji stałam na dworze patrząc w niebo. Na tle chmur spokojnie i majestatycznie przesuwała się armia statków kosmicznych, których końca nie było widać. Leciały stosunkowo nisko nad ziemią i było ich tak dużo, że zakrywały całe niebo od wschodu po zachód i dalej. Leciały na wprost mnie chyba z północy na południe w równych odstępach – odległościach w wielkiej nie kończącej się ilości statków kosmicznych. Te statki miały dziwny geometryczny kształt. Po bokach wystawały skrzydła od których odchodziły pochylone jakieś elementy boczne. Przypominały mi symboliczne  gwiazdki na choince, albo jak płatki śniegu w powiększeniu. Wszystkie statki kosmiczne były  jednakowe. Co to za dziwne statki kosmiczne?? Wyglądały inaczej niż te w pierwszej wizji.

Muzyka podkreślała ich majestatyczny lot i spokój w ciszy kosmicznej. W wizji stałam i patrzyłam zdumiona i zachwycona ich „potęgą i chwałą….”, a z oczu płynęły mi łzy….

Po chwili zobaczyłam obraz z innej perspektywy. Patrzyłam z góry na maleńką Ziemię. Ten sam szeroki pas statków kosmicznych majestatycznie lecących wokół Ziemi całkowicie ją zakrywał. Statki  krążyły lekko po skosie z północy na południowy – zachód – wokół Ziemi. Statków przybywało i „nakładały się” piętrowo szczelnie zasłaniając niebo i Słonce.

USŁYSZAŁAM: Będą tak krążyć trzy dni.

TRZY DNI CIEMNOSCI…. To zapowiadali prorocy ST oraz Proroctwo Apokalipsy, ale nikt do dzisiaj nie zrozumiał o co chodzi. Trzech dni ciemności boją się pobożni katolicy.

Ta muzyka wyraża moc i potęgę kosmiczną oraz pokój, a nie wojnę! Patrząc na miliard statków kosmicznych w niezwykłym majestatycznym TAŃCU wokół Ziemi byłam wzruszona i wciąż płakałam z głębi duszy.

USŁYSZAŁAM: Nie płacz. Będziesz się cieszyć.

Odpowiedziałam: Tak, wiem… Nareszcie…. Ale łzy same leciały z radości.

To jest potęga kosmiczna na czele której stał Jezus Chrystus jako Dowódca. Czekamy na to od 2000 lat. Zobaczyłam, że ON pierwszy majestatycznie wleci wraz z dwoma statkami kosmicznymi, a za nim cała reszta.

USŁYSZAŁAM: Statki DOWÓDCÓW będą oświetlone.

Potem zobaczyłam inny obraz.

Był mrok, stałam na ziemi patrząc na lecące statki kosmiczne na niebie. Nagle gdzieś w oddali wyłaniały się z ziemi duże kuliste statki jarzące się białym kolorem. Powoli wznosiły się w górę i pozostawały jakiś czas pomiędzy majestatycznie lecącymi statkami na niebie. Te rozstępowały się na boki i otaczały „wieńcem” kuliste statki z Armii Kosmicznego Króla Cywilizacji Człowieka. Wisiały tak jakiś czas pośród nich, krążąc nad Ziemią, a potem powoli unosiły się w Kosmos. Wiem, że odlecą w kierunku „Radioźródła 3c 123” pozornie na tle gwiazdozbioru BYKA. Zobaczą to wszyscy ludzie na Ziemi, bo zapowiadali to prorocy biblijni.

Wizja się skończyła, a ja nadal słuchałam muzyki i trwałam w tej kosmicznej przepięknej wizji Powtórnego Przyjścia Jezusa  Chrystusa w całej potędze i mocy z nieba.

Trudno opisać słowami co czułam... Co zrobią ludzie? Jaka będzie ich reakcja na majestatycznie krążące statki przez TRZY DNI i NOCE? Będzie na pewno histeria, a potem cisza. Gdy się uspokoją, zrozumieją, że zaczyna się Królestwo Kosmiczne Cywilizacji Człowieka, a nie Węża i Smoka, która nam „miłościwie” panuje od tysięcy, milionów lat. Upodlili nas wszystkich do obłędu.  Zwolennicy NWO już wiedzą i mówią na Yt, że będzie INWAZJA OBCYCH. Dla OKUPANTÓW ZIEMI KOSMICZNE KRÓLESTWO CZŁOWIEKA to OBCY najeźdźcy!

Tak spełnią się Proroctwa Apokalipsy. Statki kosmiczne są gotowe do zejścia. CZEKAMY.”

 Wizja trzecia

Pół roku później w zimową noc sylwestrową -  31.12.22 / 01.01.2023 nieoczekiwanie była kolejna wizja związana ze statkami kosmicznymi.

Rok temu gdy to spisałam nie zdawałam sobie sprawy, że jest to ważne teraz w sytuacji, gdy rozpoczyna się  III WŚ.

W wizji był słoneczny dzień, zielono,  a więc raczej nie zima. Z położenia Słońca  w wizji wynikało, że było to przed południem. Stałam na dworze patrząc ze zdziwieniem na dziwne nisko lecące statki kosmiczne. Były wielkie! Miały kształt podłużny – prostokątny, na rogach lekko zaokrąglone. Najciekawszy był ich kolor! Trudno mi to opisać słowami. Wszystkie miały kolor jasny, ciepły, pastelowy brąz – ecru, bez żadnego połysku. W świetle słońca wyglądały zjawiskowo, przytulnie, elegancko w swojej prostocie i kształcie!  Jeden z nich dostojnie i powoli przesuwał się tuż nade mną więc dokładnie się przyglądałam. Miały długość  ok. 200m i szerokość ok. 70m. Pod spodem na boku wzdłuż statku było wytłoczone zagłębienie niczym taśma, które łagodnie zaczynało się na przedzie statku i schodziło na końcu statku do środka. Takie samo pasmo było na drugim brzegu statku. Te jedyne zagłębienia nadawały lekkości prostokątnej bryle statku kosmicznego. Zastanawiałam się  - co to jest? Takie samo wytłoczenie było na następnym statku i na kolejnych. Coś mi to przypominało.... Na końcu statku coś falowało jak... para.

W końcu zrozumiałam – te pasma to symboliczna  RYBA! BOŻE.... RYBY przyleciały.....!!!  A co jest w  środku...???

Zastanawiałam się jaka jest wysokość statku... USŁYSZAŁAM –Są dwa pokłady.

Patrzyłam na bok powoli płynącego statku kosmicznego i nagle zauważyłam dziwne dwa prostokątne otwory, ale to nie były okna. Z tych otworów coś wystawało.... Wyglądało to jak pręty. Co to jest?? W końcu zrozumiałam. To się wysuwa, wówczas statek nabiera innych kształtów. Patrząc na to zastanawiałam się do czego to służy?

USŁYSZAŁAM – To są statki wojenne.

Powtórzyłam z niedowierzeniem – Statki wojenne....????? Takie ładne statki wojenne??

Patrzyłam na dostojnie przesuwające się nade mną statki – latające „RYBY” z niedowierzeniem. Wiedziałam że to wizja, ale co będzie gdy przylecą i wszyscy je zobaczą naprawdę?

Było ich tysiące, miliony.... Miliard! Od wschodu po zachód... Leciały z północy na południe.

W wizji długo stałam i patrzyłam na... RYBY. Przypomniałam sobie, że w Ewangelii jest mowa o tym że  Jezus rysował na piasku  RYBĘ....!!!  Takie RYBY!!!

Już czas najwyższy aby się pojawiły RYBY zgodnie z proroctwami,  bo III WOJNA ŚWIATOWA NA ZIEMI  JUŻ SIĘ ZACZĘŁA! Jeżeli nie przybędą na czas, to nikt tego nie przeżyje.”

Czy 3I ATLAS  to jest ten PILOT czy jeszcze nie?

Czy moje wizje sprzed 5 lat mogą wyjaśnić  to co obserwują przez teleskopy astronomowie i nie rozumieją co to jest?

Zwracam uwagę, że w wizji USŁYSZAŁAM, - „Statki DOWÓDCÓW będą oświetlone.”  

Moja  Wizja wyjaśnia to czego nie rozumieją astronomowie - dlaczego i jakim cudem ten obiekt świeci w głębi kosmosu gdzie wszystkie komety i asteroidy „śpią” i są niewidoczne! Odpowiedź jest w mojej wizji - bo tak precyzyjnie leci do nas Statek Kosmicznych Dowódcy mocno oświetlony po to aby astronomowie go dostrzegli i przygotowali ludzi.... Czy przygotują? Widać to na przykładzie prof. Avi Loeba.

Ale w wizji jest mowa o TRZECH statkach Dowódców wraz z Armiami więc zacznijcie się rozglądać po niebie czy gdzieś leci kolejny jasno oświetlony statek kosmiczny...

Wg obliczeń astronomicznych Pierwszy Statek Kosmiczny z Dowódcą będzie w naszym Układzie Słonecznym  już na pod koniec września 2025r.

A tu politycy z 26 pastw UE szykują się do wojny z Rosją co oznacza IIIWŚ.... Czy dlatego lecą do nas Dowódcy z Kosmosu wraz z Armiami Kosmicznymi aby powstrzymać to szaleństwo zagłady cywilizacji Człowieka? Kto nam to robi? Anunnaki.....

Muszę coś wyjaśnić dlatego „Wrócę do pierwszej wizji z początku 2021 r.

„USŁYSZAŁAM –  Statek Pilot.

Długo na niego patrzyłam i analizowałam.  Za nim w sporej odległości kosmicznej leciały dziwne jasne, prostokątne statki kosmiczne zupełnie inne od PILOTA.

Gdy statek mnie mijał zastanawiałam się dokąd tak pędzą?

Wówczas w wizji zobaczyłam coś w rodzaju anteny na powierzchni statku PILOTA. Była to dziwna antena przypominająca radar. Obracała się jakby coś nasłuchiwała i naprowadzała armię statków lecących za nim. Przyglądałam się jej intensywnie, wówczas zobaczyłam ją w przybliżeniu. Była to dziwna antena na wysokim, metalowym (?) słupie wystająca z płaskiej powierzchni dachu statku jak peryskop. Na tym opierała się okrągła tarcza z cienkimi przewodami, które wydawały się z tej perspektywy jak delikatna pajęczyna, ale była z jakiegoś niezwykłego rodzaju metalu. Antena była nieruchoma, ale po jakimś czasie zaczęła się obracać jakby poszukiwała jakiegoś sygnału. Patrzyłam na tę antenę i pomyślałam, że coś mi to przypomina, gdzieś to widziałam. Antena przekręciła się w prawo (patrząc z miejsca mojej obserwacji) i trwała tak chwilę, a potem PILOT zaczął skręcać w tamtym kierunku, a za nim armia statków kosmicznych w długiej linii jak długa wstęga.”

Pisząc to teraz - po dwóch latach nareszcie zrozumiałam co przypominała mi antena na dachu statku!!

To jest to samo co zobaczyłam w miejscu anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie k/Kościerzyny. Opisałam to w 1 i 2 cz. „Generalny remont Ziemi zaczynamy od anomalii magnetycznych...”

Cz.1. http://legendarnemegality.blogspot.com/2023/05/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od.html

Cz.2. http://legendarnemegality.blogspot.com/2023/06/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od.html

PILOT POSZUKIWAŁ SYGNAŁU Z URZĄDZEŃ, KTÓRE SĄ DOSTOSOWANE DO ANTENY NA STATKU I NA ZIEMI. I TAM SKIEROWAŁ SWOJĄ ARMIĘ.

Nie muszę chyba tego wyjaśniać, bo jest to oczywiste. Potem Usłyszałam, że statek PILOT to wielka antena kosmiczna.

Zrozumiałam, że w wizji zobaczyłam tę antenę w symbolu, bo inaczej bym tego nie zrozumiała. W rzeczywistości statek jest wielkim radarem i anteną i  byle kto tam nigdy nie wejdzie.”

„Patrząc na zdjęcie Słońca i białą linię statków kosmicznych jak wstęga na jego tle..... Jak wielka jest biała wstęga statków...? Średnica gwiazdy wynosi 1392 684 km. Oznacza to, że Słońce jest 109 razy większe od Ziemi, zaś jego masa wynosi w przybliżeniu 333 000 mas naszej planety. Blisko ¾ masy Słońca to wodór.

Zawiną się na pewno wokół Ziemi, tak jak to zobaczyłam w wizjach....”

Na początku września 2025 r zobaczyłam, że w niektórych miejscach anomalii magnetycznych dosłownie wybuchały strumienie platynowej energii  w górę ( w Kosmos). Zastanawiałam się co to znaczy? W kontekście zbliżania się do naszego US Statku Kosmicznego czyli 3IAtlas zrozumiałam, że urządzenia kosmiczne w ziemi na całej Ziemi – a szczególnie w Polsce są gotowe na sygnały ze Statku Dowódcy...

 Moje Wizje i badania to mój wkład do badań astronomicznych nad technologicznym obiektem 3I ATLAS, który przybył z głębin Kosmosu do nas!

Nikt ze znanych psychotroników nie ma pojęcia czym jest 3IAtlas – zrobiłam „wywiad środowiskowy” na ten temat. Słynny Jackowski niedawno mówił, że na Ziemię spadnie wielka asteroida....

„Gdzie wyląduje PILOT?”

 Eleonora

czwartek, 2 lutego 2017

Tajemnica pustyni i jeziora Łebsko k/Łeby - PUCHAR dla Zwycięzcy.




Motto: Nie jest moim zamiarem reklamować to miejsce, ale wyjaśnić to co zobaczyłam tam w wizji.

Nie trzeba wyjeżdżać daleko za granicę, bo w Polsce mamy wszystko: morze, namiastkę Sahary, jeziora, góry, lasy. Mamy tutaj dużo więcej niż to widzą i wiedzą naukowcy oraz psychotronicy, ale trzeba nauczyć się patrzeć i odkrywać. Jestem wizjonerką i badaczką megalitów oraz ufologiem i moje postrzeganie pewnych spraw jest inne niż przeciętnego człowieka, naukowca, dziennikarza, kapłana, psychotronika oraz ufologa. Byłam na wielu wyprawach w kamiennych kręgach, w górach, nad jeziorami, na pustyni. Po tylu latach moja pamięć może być zawodna, ale niektóre obrazy, zdarzenia wyryły się w pamięci i bezwiednie powracałam myślami do tych miejsc. Jednym z takim miejsc jest Pustynia Łebska zwana też Polską Saharą. Nie jest moim zamiarem reklamować to miejsce, ale wyjaśnić to co zobaczyłam tam w wizji. Ostatnio byłam tam 17 lat temu wraz z Izabelą J. i Tomaszem G. z Krakowa. Okazało się, że tamta wycieczka ma duże znaczenie dla spraw o których od lat piszę oraz mówię, m.in. na Yt. Przypomnę, że w czasie minionych lat najpierw badałam kamienne kręgi, a następnie „dokopywałam się” do prawdy o zasypanych piramidach na terenie Gdyni i Kaszub. W świetle tych odkryć moja wizja dotycząca Pustyni Łebskiej nabiera znaczenia o jakim nikt z nas wówczas nie myślał. Po latach wracam do tej sprawy, gdyż ma to doniosłe znaczenie dla Polski i przyszłości…

Iza i Tomek
Po przeczytaniu mojej pierwszej książki dotyczącej kamiennych kręgów w Odrach na tygodniowy rekonesans wybrali się do mnie Iza J. oraz Tomasz G. z Krakowa. W czasie tygodnia zwiedzaliśmy różne kamienne kręgi na Pomorzu, które w tym czasie badałam. Chcieli też zobaczyć pustynię koło Łeby. Byli (są) również psychotronikami, dlatego ta wspólna wyprawa miała dla mnie duże znaczenie.
 Był słoneczny, majowy dzień 2000 roku. Wcześnie rano wyruszyliśmy do Łeby, aby do wieczora dotrzeć do znajomej k/ Koszalina. Zatrzymaliśmy się w Łebie, spacerowaliśmy po maleńkim  miasteczku, które liczy ok. 4000 mieszkańców. Jest to miejscowość wypoczynkowa z portem morskim i kąpieliskami, dlatego w sezonie letnim jest tam istne oblężenie.

W przewodnikach czytamy…
 Łeba położone jest na Wybrzeżu Słowińskim, nad rzekami Łebą i Chełstem. Park Słowiński to perełka polskiej przyrody. Można go zacząć zwiedzać począwszy od Łeby lub od Kluk gdzie jest muzeum parku. Park od lat 70- tych jest na liście Światowych Rezerwatów Biosfery UNESCO. Największą jego atrakcją są rozległe ruchome wydmy tworzące niesamowitą, zmienną scenerię. Pierwotna mierzeja zaczęła się kształtować około 5 tysięcy lat temu, a około 500-600 lat temu tutejszy krajobraz zaczął się zmieniać pod wpływem działalności człowieka. Największą atrakcja jest Wydma Łącka najwyższa w tym parku. Ciężko się na nią wchodzi, ale widoki z niej na morze i cały park są niezapomniane. Niesamowity biały piasek wydm robi wrażenie na każdym! Przy sztormowej pogodzie wydmy przesuwają się z prędkością 10 metrów rocznie, niszcząc wszystko, co napotkają na swojej drodze. Zasypują wsie, wyrywają drzewa z korzeniami. Od kilkudziesięciu lat z przyrodą nikt nie walczy - ochronę nad mierzeją i okolicami przejął Słowiński Park Narodowy. Obejmuje 19 tysięcy hektarów jezior, lasów, bagien i wydm.

No więc w drogę…
Ruszyliśmy pieszo wytyczonym szlakiem przez sosnowy las na pustynię. Wspinaliśmy się na piaszczyste białe góry skąd był niesamowity widok na Morze Bałtyckie. Siedzieliśmy tam długo  patrząc na morze. Czułam tam dziwną energię i nostalgię. Zastanawiałam się jak powstała ta pustynia i co kryją pustynne piaski? To co pisali na ten temat w podręcznikach oraz przewodnikach to niewiele. Zadałam im to samo pytanie i poprosiłam, abyśmy się nad tym skupili. Nie potrafili jednak odpowiedzieć na to pytanie, ja również, ale opowiedziałam im moją wizję, której wówczas nie rozumiałam.

Opis wizji
Zobaczyłam białą kartkę lub ekran, a po chwili na dole z lewej strony pojawił się jakiś dziwny, nieduży rysunek, a właściwie szkic. Rysunek powiększał się, ale nadal był z boku. Patrzyłam długo nic nie rozumiejąc. Co to jest? Rysunek przypominał kielich – puchar pochylony w lewą stronę czyli w stronę zachodnią patrząc na morze - tak jak siedziałam. Gdy to zrozumiałam po chwili w tym samym miejscu pojawił się wysmukły złoty kielich, tak samo pochylony, czyli na godzinę 09.50. Zastanawiałam się, dlaczego jest pochylony w lewo? Co jest z lewej strony pucharu? Wyglądało to tak jakby ktoś niewidzialny trzymał kielich i pił z niego lub coś się z niego wylało. Obraz się zbliżył i kielich widziałam bardzo blisko. Trwał w tej samej pozycji bardzo długo przed moimi oczyma. Wciąż myślałam dlaczego jest pochylony? Może trzeba go wyprostować? Gdy to pomyślałam kielich powoli zmienił swoje nachylenie i centralnie ustawił się pionowo. Był platynowy. Patrzyłam na to bardzo długo nic nie rozumiejąc. Nic innego nie działo się w tej wizji tylko ten dziwny kielich, który miałam zapamiętać.
Chciałam wiedzieć jaką tajemnicę kryją piaski pustyni. Zobaczyłam piaszczyste wzgórze wydmy na której siedzieliśmy. Po chwili z wydmy zaczął się wyłaniać piękny i dziwny budynek. Najpierw wyłoniła się wielka złota kopuła z czubkiem, a potem reszta budynku. Kopuła była złota i wielka, jednolicie gładka. Czubek był wysoki jak maszt i przypominał czubek jaki nasadza się na choinkę. Kopuła przypominała cerkiew lub meczet.  Budynek był biały, owalny, nie widziałam okien z tej strony z której patrzyłam, a wszędzie wokoło jasny piasek rozległej pustyni. Całość na tle pustyni była czysta i piękna. Morza tam nie widziałam. Ten obraz trwał bardzo długo, aż mnie to trochę zmęczyło, ale tak jest wtedy, gdy mam zapamiętać wizję na bardzo długi okres czasu i nic innego nie było ważne. Koniec wizji.
Nic z tego wówczas nie rozumiałam. Opowiedziałam co zobaczyłam, ale oni również nic z tego nie zrozumieli. No i co to ma wspólnego z pustynią i Łebą?
Poszliśmy na wieżę widokową, aby zobaczyć okolicę. Przebywaliśmy na wydmach ok. 3 godzin, a potem wróciliśmy do Łeby. Następnego dnia była przygoda na jeziorze Gardno koło Łeby.
Link http://legendarnemegality.blogspot.com/2017/01/przygoda-na-jeziorze-ebsko-keby-i.html
Po wielu latach analizując tę wizję oraz to co się zdarzyło na jeziorze Gardno zrozumiałam znaczenie symboli, ale dzisiaj wiem, że mogłam to zrozumieć dopiero wtedy, gdy zostały wykonane pewne zadania wg wskazówek w wizjach i snach. To zadanie było przeznaczone dla wielu ludzi, a nie tylko dla mnie.

Analiza wizji
Zobaczyłam białą kartkę lub ekran, a po chwili na dole z lewej strony pojawił się jakiś dziwny, nieduży rysunek, a właściwie szkic. Rysunek powiększał się, ale nadal był z boku. Patrzyłam długo nic nie rozumiejąc.”
 Dziwny rysunek w wizji był na białym tle bez żadnych kropek i szczegółów, które mogłyby mnie naprowadzić na właściwy trop. Gdy po latach zobaczyłam ten sam rysunek w atlasie nieba, zrozumiałam, że wizja ma związek z gwiazdozbiorem PUCHAR. Rysunek początkowo był niewielki, takiej wielkości jak na mapie nieba, ale potem zaczął się powiększać, tak że mogłam wyraźnie zobaczyć zarys pucharu – kielicha, jak na rysunku gwiazdozbioru. Wiedziałam, że zrozumiem to z czasem i że dotyczy to gwiazdozbioru Puchar. Ważne jest również to, iż w wizji rysunek był z lewej strony, tak jakby na coś wskazywał. Na mapie nieba jest to w innym ujęciu.
Co wiemy o tym gwiazdozbiorze?
Puchar - (łac. Crater, dop. Crateris, skrót Crt)  gwiazdozbiór nieba południowego, położony blisko równika niebieskiego. Jest to konstelacja słabo widoczna, kojarzona przez starożytnych z pucharem, z którego pili ambrozję bogowie. Jest podobny do greckiej wazy, zwanej kraterem. Znajduje się między Lwem a Wężem Wodnym, na zachód od Kruka. Bez trudu znajdziemy go pod Denebolą z konstelacji Lwa. Liczba gwiazd dostrzegalnych nieuzbrojonym okiem wynosi około 20. W Polsce najlepiej widoczna jest wiosną.
Najjaśniejsze gwiazdy:
Alkes - pomarańczowy olbrzym emitujący 40 razy więcej promieniowania niż nasze Słońce. Gwiazda jest od nas oddalona o 136 lat świetlnych, a jej nazwa jest jednocześnie arabską nazwą całego gwiazdozbioru (al-ka's oznacza w przekładzie płytką czarkę lub puchar).
beta Crateris - należy do białych olbrzymów. Jej światło potrzebuje 72 lata, aby dotrzeć na Ziemię.
gamma Crateris - gwiazda podwójna, której składniki obiegają wspólny środek masy. Główny składnik układu należy do żółtobiałych podolbrzymów. Układ znajduje się w odległości 148 lat świetlnych.
delta Crateris - najjaśniejsza z gwiazd konstelacji pomimo, iż jest położona najdalej - 172 lata świetlne od Ziemi.
Ponieważ Puchar leży daleko od Drogi Mlecznej, duża część obiektów do obserwacji przez astronomów amatorów to małe blade galaktyki. Konstelacja zawiera kilka galaktyk spiralnych na granicy z Krukiem – wszystkie odkryte przez Williama Herschela. Do ich obserwacji potrzebny jest teleskop średnich rozmiarów. Ponieważ wszystkie te gwiazdy są czwartej lub piątej wielkości, więc trzeba ciemnego nieba, żeby je wyraźnie zobaczyć.
Gwiazdozbiory to symbole… tak jak wizje. Zrozumienie wizji jest wielopoziomowe i wymaga rozległej wiedzy. PUCHAR dla Zwycięzcy. Z czym się kojarzy puchar, kielich?
Astronomia - jeden z gwiazdozbiorów nieba południowego, ozdobny kielich, czara, kryształowe naczynie, nagroda.
Sport -  trofeum sportowca, kielich dla mistrza, kielich w nagrodę.         
Patrząc na gwiazdozbiór Puchar widzę plan… Badając różne kamienne kręgi patrzyłam na nie jak na plan różnych gwiazdozbiorów zapisany za pomocą kamieni ustawionych w kręgi. Odwzorowania gwiazdozbiorów są widoczne na ich planach geodezyjnych! Z czasem okazało się, że jest to również plan baz kosmicznych, które poszukiwałam w terenie. Plan gwiazdozbioru PUCHAR to również plan baz kosmicznych, ale trzeba nałożyć ten plan w odpowiedniej skali na terenie Polski - Europy, odszukać je i zrozumieć o co chodzi.
 „Rysunek przypominał kielich – puchar pochylony w lewą stronę czyli w stronę zachodnią patrząc na morze - tak jak siedziałam. Gdy to zrozumiałam po chwili w tym samym miejscu pojawił się wysmukły złoty kielich, tak samo pochylony, czyli  na ok. godzinę 09.50. Zastanawiałam się, dlaczego jest pochylony w lewo? Co jest z lewej strony pucharu?”
Okazało się, że z lewej strony jest płytkie jezioro Łebskie, jak płytki puchar, czara. No więc mamy już pierwszą wskazówkę. W gwiazdozbiorze Puchar największa jest gwiazda Alkes - jej nazwa jest jednocześnie arabską nazwą całego gwiazdozbioru (al-ka's oznacza w przekładzie płytką czarkę lub puchar). Na rysunku w wizji Puchar był z lewej strony. Ale co się za tym kryje? Czego szukamy w terenie? Co widzicie na planie gwiazdozbioru…?

Jak powstało jezioro Łebsko? Tego nikt nie wie, są tylko TEORIE NAUKOWE.
„Jezioro Łebsko jest największym jeziorem przybrzeżnym na polskim wybrzeżu i zarazem trzecim co do wielkości (po jeziorach Śniardwy i Mamry) akwenem. Jest to płytkie jezioro – średnia głębokość od 1,6 m - 6,3 m. Powierzchnia jeziora od 1941 roku zmniejszyła się o około 382 ha i współcześnie nadal ulega dalszemu ograniczeniu. Proces wypłacania zbiornika obserwowany jest na całym jego obszarze. W strefie przybrzeżnej przyczyn zjawiska należy upatrywać w osadzaniu się piasku nawiewanego z obszarów wydmowych Mierzei Łebskiej oraz w postępującym rozwoju szuwarów trzcinowych, rosnących w przybrzeżnych płyciznach i na podmokłych brzegach. (…) Dno jeziora urozmaicone jest przez ciągnące się głębokie, równoleżnikowe rynny. Brzeg południowy przeważnie podmokły. Część przybrzeżna wód silnie zarośnięta szuwarami.”
Patrząc na mapy tego terenu, biorąc pod uwagę to, że maksymalna głębokość jeziora Łebsko wynosi od 1,6m – 6,3m, a Gardno - 2,6 m oraz pamiętając to co mówił geolog dr F. Zalewski z Krakowa (linki poniżej) doszłam do wniosku, że jeziora powstały w wyniku impaktu meteoroidów i asteroid. W ten sposób powstały kratery, które wypełniły się wodą z rzeki i morza. Przez tysiące lat te dwa jeziora stopniowo są zasypywane piaskiem z Pustyni Łebskiej. Zwróciłam uwagę na istotny szczegół – „dno jeziora urozmaicone jest przez ciągnące się głębokie, równoleżnikowe rynny.”
Skąd w tym płytkim jeziorze głębokie rynny – bruzdy na dnie? Widocznie spadający wielki meteoryt lub asteroida wbijając się głęboko w ziemię wyrył głębokie bruzdy w ziemi, które pozostały do dzisiaj. Impakt spowodował kilkumetrową wielką dziurę w ziemi oraz potężny wyrzut piasku w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Tam też powinien być zasypany przybysz z kosmosu. W ten sposób powstało trzecie co do wielkości jezioro przybrzeżne w Polsce. Podobnie musiało być z powstaniem jeziora Gardno, ale tam do dzisiaj pozostała tajemnicza… kamienna wyspa. Takich jezior w Polsce, a szczególnie na Pomorzu  i Mazurach jest bardzo dużo!!

Kiedy doszło do kataklizmu na terenie Europy i świata?
Co o tym mówią geolodzy?
https://lukaszkulak92.wordpress.com/2015/12/12/zaawansowana-cywilizacja-z-krakowa/
cyt. „Pan Jan po wieloletnich badaniach w różnych miejscach świata m.in.: na kontynencie europejskim, afrykańskim i amerykańskim doszedł do wniosku, że w czasach prehistorycznych na Ziemi istniała globalna cywilizacja, którą ostatecznie unicestwiła katastrofa na skalę kosmiczną ok. 13 000 lat temu (dokładnie wg. geologa 12 760 lat temu, młodszy dryas). Chcąc dowiedzieć się nieco więcej zapytałem, co właściwie przemawia za prehistoryczną,  globalną katastrofą?
- Wszystko. Katastrofa to ślady zapisane geologicznie. Rozpocząłem swoje badania w Egipcie i kontynuowałem je dalej w Polsce i Stanach Zjednoczonych. Identyczna kwestia dotyczy znaków istnienia zaawansowanych cywilizacji w prehistorii, które możemy odnaleźć nawet w Polsce.
– Rozumiem, że katastrofa miała charakter globalny?
– Oczywiście. Sądząc po śladach, które odnalazłem w 2003, 2004, 2005 i 2006. Po wielu latach pracy w 2010 roku Amerykanie odnaleźli ślady katastrofy na terenie USA w Karolinie Północnej, gdzie znajduje się pole kraterów meteorytowych, które datowali na 12 800 lat. Od 3 – 5 lat na całym świecie zaczęła się pojawiać ta data na konferencjach naukowych, choć nigdy wcześniej nikt nie wspominał o tak katastrofalnym wydarzeniu na skalę globalną w tym czasie. Kiedy pojechałem na konferencję młodych egiptologów  i powiedziałem, że kataklizm miał miejsce ok. 13 000 lat temu, to od tamtej pory nikt nie przyjmuje moich referatów. Chodzi o to, że nikt nie chce o tym słyszeć, ponieważ to podważa wszystkie badania. Dowodów naukowych potwierdzających katastrofę nie da się nigdzie opublikować. Jednak od pewnego czasu ludzie zaczęli dostrzegać, że jednak coś w tym wszystkim jest. Amerykanie potwierdzili moje przypuszczenia dotyczące kataklizmu i próbowali opublikować swoje badania w 2009 roku w „Science”. Okazało się, że sztuka ta jest niemożliwa. Wobec tego spróbowali swoich sił w rosyjskim czasopiśmie naukowym i odtąd wszyscy zaczęli datować, że katastrofa wydarzyła się 10, 12 tysięcy lat temu. Ja mówię konkretnie: katastrofa ta, wydarzyła się 12 760 lat temu, wiosną.
…Geolog niejednokrotnie podkreślał, że nie trzeba wcale podróżować po całym świecie, żeby odkryć ślady po prehistorycznych, wyrafinowanych kulturach. Wiele śladów istnienia takich cywilizacji mamy bowiem pod nosem! I Faktycznie zgadzam się z Panem Janem w całej rozpiętości. Wystarczy tylko albo aż dobrze patrzeć i trochę pomyśleć …”
A to linki do wywiadów z geologiem dr F. Zalewskim z Krakowa
Około 13 000 lat temu na terenie dzisiejszej Gdyni...  http://porozmawiajmy.tv/kamien-nie-klamie-dr-franc-zalewski/
oraz „Piramidy pod mikroskopem”  - geolog dr Franc Zalewski wykład w GDAŃSKU
Cz.1 https://www.youtube.com/watch?v=DrtqmyroOuI&feature=youtu.be
Cz.2   https://youtu.be/sUcybWAy0J4

Skąd taka ilość meteorytów…?
Odpowiedź jest w astronomii! Astrofizycy badali nasz Układ Słoneczny i zrozumieli, że w naszym US była jeszcze jedna planeta, co potwierdzają m.in. mity i legendy Indian Hopi. Oczywiście Indianie nie wiedzą dlaczego została zniszczona ta planeta. Sądzę, że była to wojna OBCYCH o wpływy, dlatego planeta Faeton (Phaeton) została zniszczona, część spadła na Słońce, na Jowisza oraz krąży w pasie asteroid wokół niego, a część spadła na Ziemię.  W Internecie jest wiele publikacji na ten temat.
Odłamki planety małe i wielkie spadały również na Ziemię, a szczególnie na północną część globu, który dosłownie został zryty. Ziemia wiruje w czasie 24 godzin wokół własnej osi, więc spadające kawałki zniszczonej planety bombardowały szczególnie kontynent Europy, Azji i Ameryki, spadały na morza i oceany. Powstały wielkie trzęsienia ziemi oraz potężne tsunami, które zalały kontynenty. Doszło do przebiegunowania ziemi, oś ziemi została przesunięta! Potem nastąpiła zima nuklearna czyli zlodowacenie. Współcześni astronomowie obliczyli, że nachylenie osi ziemi wynosi 23.27 stopnia, czyli obecnie jest to Precesja w Smoku. Obecny stan wiedzy i nauki utrzymuje ludzi w przekonaniu, że PRECESJA w Smoku jest stała i że nie ma to dla nas żadnego znaczenia. W Internecie, w czasopismach naukowych pojawiają się różne publikacje dotyczące najnowszych odkryć w rożnych dziedzinach: astronomii, fizyki, geologii, archeologii, itd. Te publikacje zmuszają do myślenia, jednak nie dają odpowiedzi na nurtujące mnie pytania dotyczące osi Ziemi.
Czy są dowody na to, że oś Ziemi była zawsze w tym sam miejscu i pod takim samym kątem nachylenia jak to jest obecnie, czyli Precesja w Smoku?
Po ostatnim kataklizmie ok. 13 000 lat temu pozostały budowle np. w Indiach, w Meksyku, które wskazują iż kąt nachylenia osi Ziemi wynosił około 7 st.,  co oznacza, że nie była to Precesja w Smoku. Więc w jakim gwiazdozbiorze wówczas była precesja i koniunkcja Ziemi? Te artefakty dla współczesnych naukowców są  z a g a d k ą , bo przecież wg TEORII NAUKOWYCH człowiek pochodzi od małpy.
Czy są jakieś dowody na to, że na Ziemię spadały liczne odłamki skał zniszczonej planety?
Na ziemi są liczne kratery np. na pustyniach, które badają geolodzy. Ostatnio dzięki Internetowi mapy Lidar ujawniają liczne kratery w Polsce, Europie, itd. i każdy może to sprawdzić.

Jaki był pierwotny kąt nachylenia osi Ziemi w poprzedniej cywilizacji oraz z jakim gwiazdozbiorem (lub z którą galaktyką) była złączona Ziemia w Precesji i Koniunkcji? Nie mam pojęcia, ale z analizy mojej wizji na Pustyni Łebskiej wynika iż wskazówką jest gwiazdozbiór PUCHAR i jego obecne nachylenie pod kątem, czyli na godz. 09.50 – tak jak na rysunku w wizji. A w jakim gwiazdozbiorze i koniunkcji będzie Ziemia, gdy PUCHAR ustawimy się w pionie?
„Wyglądało to tak jakby ktoś niewidzialny trzymał kielich i pił z niego lub coś się z niego wylało. Obraz się zbliżył i kielich widziałam bardzo blisko. Trwał w tej samej pozycji bardzo długo przed moimi oczyma. Wciąż myślałam dlaczego jest pochylony? Może trzeba go wyprostować? Gdy to pomyślałam kielich powoli zmienił swoje nachylenie i centralnie ustawił się pionowo. Był platynowy. Patrzyłam na to bardzo długo nic nie rozumiejąc. Nic innego nie działo się w tej wizji tylko ten dziwny kielich, który miałam zapamiętać.”
W kontekście do wcześniejszego wywodu oraz wizji wynika iż gwiazdozbiór PUCHAR po tysiącach lat zacznie się prostować, aż stanie pionowo czyli tak jak to wyglądało przed kataklizmem ok. 13 000 lat temu lub w czasie Pierwszej Cywilizacji. Oznacza to, iż położenie tego gwiazdozbioru jest wskazówką dla astronomów oraz dla nas. Aby do tego doszło oś ziemi musi zmienić swoje położenie czyli wrócić do pierwotnego położenia w pionie, co oznacza że czeka nas przebiegunowanie.  Będziemy w innej precesji i koniunkcji. Jeszcze jesteśmy w precesji i koniunkcji (wpływie) Smoka, ale w wizji prostowanie PUCHARU czyli OSI ZIEMI jest w toku. Gdy PUCHAR stanie w pionie PRECESJA i koniunkcja się zmieni, będzie stabilna i mocna, gdyż w wizji nie mogłam ruszyć kielicha z miejsca, czyli nikt tego już nie zmieni. Dlaczego? Na to pytanie odpowiedź jest w drugiej zagadkowej wizji.
„Chciałam wiedzieć jaką tajemnicę kryją piaski pustyni. Zobaczyłam piaszczyste wzgórze wydmy na której siedzieliśmy. Po chwili z wydmy zaczął się wyłaniać piękny i dziwny budynek. Najpierw wyłoniła się wielka złota kopuła z czubkiem, a potem reszta budynku. Kopuła była złota i wielka, jednolicie gładka. Czubek był wysoki jak maszt i przypominał czubek jaki nasadza się na choinkę.”
Myśląc o kopule i maszcie przypomniałam sobie inną wizję, która miałam w zeszłym roku. Tam również użyłam tych samych słów do opisu innej kopuły! Czyżby dotyczyło to tego typy kopuł w Polsce i na całej Ziemi?

Fragment wizji
http://legendarnemegality.blogspot.com/2016/11/tron-krola-lajszla-jlahwe-i-super_27.html
„….Wychodzę i idę ulicą prostopadłą do tej którą szłam. Wiem, że jestem w innym miejscu i czasie , ale na tym samym terenie. Po chwili widzę, że domy są inne, duże i luksusowe, a potem wielkie jak pałace. Pomiędzy nimi w luce widzę odległą wysoką i stromą górę, a na jej szczycie coś błyszczy w blasku  słońca. Patrzę zdumiona i zachwycona. Była to wielka lśniąca kopuła w kolorze srebrzystym, która odbijała złociste promienie słońca lub kuli jak słońce i  wyglądało to zjawiskowo. Pomyślałam: tam świeci słońce takie samo jak nasze. Kopuła wygląda jak czubek na choince albo jak kopuła na cerkwi. Obok niej była inna budowla z czubkiem, ale trochę jakby mniejsza. Patrzę zdumiona, bo to wyglądało jak Wielka Piramida! Patrzę z niedowierzeniem myśląc: dlaczego to postawione jest na tak wysokiej, stromej i odległej górze?? Obie budowle były wielkie, ale tam było jasno i kolorowo w przeciwieństwie do tego miejsca z którego na to patrzyłam.
Idę dalej, ale wiem, że obok mnie ktoś idzie, tłumaczy i pokazuje mi różne budowle. Dochodzimy do miejsca, które przypomina wielką świątynię lub pałac…(…) Zawracamy i nagle moją uwagę przykuwa olbrzymich rozmiarów krzyż z wiszącym Jezusem, tak jak w naszych czasach. Myślę: to wtedy też było Chrześcijaństwo???”
No i tutaj znaczenie ma pierwsza część wizji i złoty kielich – symbol PRZYMIERZA. Wyjaśniam to w  art.  „Z kim Jezus Chrystus zawarł Nowe Przymierze i dlaczego?”
https://www.facebook.com/notes/eleonora-zofia-piepi%C3%B3rka/z-kim-jezus-chrystus-zawar%C5%82-nowe-przymierze-i-dlaczego/319587948067084
oraz https://pl.wikipedia.org/wiki/Graal
Graal (inaczej Święty Graal, Sangreal) – legendarny kielich (lub misa), z którego Chrystus pił podczas Ostatniej Wieczerzy. Nazwa Graal pochodzi od starohiszpańskiego słowa grial (kubek)[1].

Co kryją piaski Pustyni Łebskiej?
Analizując kształt budynku, zastanawiałam się do czego on służył? Zaintrygował mnie wysoki maszt i kształt kopuły jak w Planetarium lub Obserwatorium Astronomicznym. Siedząc na wydmie z Izą i Tomkiem „czułam tam dziwną energię i nostalgię”. Zastanawiałam się co to za energia i skąd dochodzi? Czy była to energia masztu z urządzenia nadawczo – sygnalizacyjnego w Kosmos? Czy to jeszcze działa…? Jak to wykorzystać…? Jaka wówczas była PRECESJA?
Zrozumiałam, że piaski Pustyni Łebskiej kryją tajemnicę kodu Ziemi i pierwotnej Precesji… w RAJU.
Patrząc na plan nieba gwiazdozbioru Puchar pamiętajmy, że tego typu urządzeń z kopułami złotymi i platynowymi w Polsce, Europie i na całej Ziemi jest dużo! Jedno z nich jest na Pustyni Łebskiej.
Oprócz tego jest system obronny czarnych – bazaltowych piramid na całej Ziemi. Jedna z nich jest w Gdyni. Są to dwa systemy obronne Ziemi, ale na pewno są też inne, lecz ja o tym nic nie wiem. Zobaczyłam to w wizach i miałam zrozumieć, gdyż są to technologie Króla Lajszala z Pierwszej Cywilizacji.
Gwiazdozbiór Puchar jest stale widoczny na południowym niebie, a u nas  widoczny jest od marca do jesieni. Czy to znaczy, że w czasach Pierwszej Cywilizacji ta konstelacja była widoczna na naszym niebie tak jak teraz jest widoczna na południowym niebie? Czy jeżeli ustawimy PUCHAR w pionie, to zobaczymy jaka była pierwotna PRECESJA i koniunkcja? Tu potrzebna jest pomoc astronoma w PLANETARIUM, aby przygotować taką symulację nieba.

Kiedy powstało Morze Bałtyckie?
„Kopuła przypominała cerkiew lub meczet. Budynek był biały, owalny, nie widziałam okien z tej strony z której patrzyłam, a wszędzie wokoło jasny piasek rozległej pustyni. Całość na tle pustyni była czysta i piękna. Morza tam nie widziałam. Ten obraz trwał bardzo długo, aż mnie to trochę zmęczyło, ale tak jest wtedy, gdy mam zapamiętać wizję na bardzo długi okres czasu i nic innego nie było ważne.” Tak minęło 17 lat…
Aby zrozumieć co kryją piaski pustyni trzeba zrozumieć co było na tym terenie przed kataklizmem. Z wizji wynika, że nie było morza. Była tutaj pustynia, a na niej tajemnicza i nowoczesna budowla.
Kiedy powstało Morze Bałtyckie?
Choć Morze Bałtyckie spełnia wszystkie podręcznikowe wytyczne by nazwać je morzem, to jednak jest morzem nietypowym. Tak na prawdę, jest zalanym obszarem ziemi po ustępującym lądolodzie, przez długi czas było nawet zwykłym jeziorem. O ile oceany i większość mórz, leżą w swego rodzaju "rozpadlinach" powstałych na skutek ruchu kontynentów i są tworami głębokimi i trwałymi, o tyle Bałtyk leży po prostu na szelfie kontynentalnym.
Szelf_kontynentalny - część kontynentu zalana wodami (morzem).
Co to oznacza? Że nasz Bałtyk jest bardzo, bardzo płytki, przynajmniej jak na morza i oceany.
Głębokość Bałtyku na dużych obszarach ma zaledwie 10-30 m! Największa głębia w okolicach Polski ma 118 m(Zatoka Gdańska), zaś największa głębia w całym Bałtyku to 459 m.
Morze Bałtyckie, Bałtyk (łac. balteus – pas. Nazwa Bałtyku pojawia się po raz pierwszy u Adama z Bremy. Morze Bałtyckie jest jednym z najmłodszych mórz Oceanu Atlantyckiego. Liczy około 12 tys.lat.  (Kataklizm był ok. 13 000 lat temu). W swoim rozwoju przechodziło kilka faz, kształtując się na obszarze pierwotnego lądu zwanego Fennoskandią. Niekiedy traciło kontakt z oceanem, stając się olbrzymim jeziorem.
Bałtyckie Jezioro Lodowe, 12–10 tys. lat temu
Morze Yoldiowe, 10–9 tys. lat temu
Jezioro Ancylusowe, 9–8 tys. lat temu
Morze Litorynowe, 8–4 tys. lat temu
Morze Mya, 4 tys. lat temu – do dziś – płytkie morze śródlądowe na szelfie kontynentalnym w północnej Europie.
 Głębokość
Morze Bałtyckie dzieli się na 3 wielkie baseny:
Basen Botnicki o maksymalnym zagłębieniu 294 m
Basen Gotlandzki o maksymalnym zagłębieniu 459 m
Basen Bornholmski o maksymalnym zagłębieniu 105 m
Oprócz głębi i rynien charakterystyczną cechą rzeźby dna Bałtyku jest występowanie znacznych pod względem obszaru płycizn, zwanych ławicami. Zbudowane są one przeważnie z materiału piaszczysto-żwirowego i kamienistego, będącego pozostałością dawnych moren polodowcowych.
Skąd w Morzu Bałtyckim tak wielkie głębiny - dziury? Biorąc pod uwagę to co się działo na tej szerokości geograficznej ok. 13 000 lat temu doszłam do wniosku, że jest to pozostałość po upadku potężnych asteroid, które wybiły potężne dziury w ziemi oraz rynny siejąc spustoszenie niczym bomba atomowa. Skutkiem tego były potężne trzęsienia ziemi, wielkie tsunami, które zalały cały kontynent, a potem nastała epoka lodowcowa…
Wg geologów nasze morze postało 6000 lat temu, gdy stopił się lodowiec.
Pamiętajmy, że Głębina Gdańska ma 118 m i również powstała w wyniku impaktu asteroidy. Co kryją piaski pustyni łebskiej, wzgórza Trójmiasta oraz w całej Polsce i Europie?
Podpowiedzią co kryją piaski pustyni jest moja wizja oraz film zat. „Tajemnice i Sekrety Piramid” https://www.youtube.com/watch?list=PLHug-Iz2N_dSwz9ciNMK3x-wG5iwzmic_&v=Z8ZUPaHksEc
Dla przykładu podaję ten film z kilku powodów. Pani archeolog opowiada o odkryciu na pustyni zasypanych piramid i 3.000 pomieszczeń w dwóch poziomach w odległości 95 km od Kairu. Badali to georadarami POLACY! To co pokazała nowoczesna technologia pod ziemią było bardzo stare. Jest tam wielkie podziemne miasto! Jest tam sztuczne jezioro i wyspa z dwiema piramidami. Gdzie są ci POLACY z georadarami aby prześwietlić piaski naszej pustyni? Przypomnę – „Puchar, gwiazdozbiór nieba południowego, położony blisko równika niebieskiego.” Czy jest tam odpowiednik tego co jest na Pustyni Łebskiej?
Inny przykład: „Nieliczni wiedzą, że w całej Europie istnieje tysiące podziemnych tuneli prowadzące z północnej Szkocji w dół do Morza Śródziemnego.”
tłumaczenie automatyczne cyt. „Ta 12.000-letnia masywna sieć podziemna jest bardzo imponująca. Dlaczego te starożytne tunele zbudowano? Czy to może nasi przodkowie musieli szukać ochrony w ziemi? (…) Wiele ze starożytnych legend opowiada o wielkiej katastrofie, która miała miejsce w czasach starożytnych. Kilka mitów i legend, mówi jak zachowali się pierwsi ludzie gdy wyszli z podziemnych jaskiń, tuneli, a nawet miast!”
Tego typu odkrycia i artykuły są dowodem przeciwko TEORIOM NAUKOWYM o pochodzeniu CZŁOWIEKA od małp oraz historii ciągłości cywilizacji na kontynencie Europejskim, a także przeciwko oficjalnej historii Polski. Liczne filmy i artykuły potwierdzają, że nasi inteligentni przodkowie wiedzieli co ich czeka i zabezpieczyli się schodząc w podziemia, aby przeczekać globalny kataklizm i przebiegunowanie ziemi. Nieliczni przetrwali, reszta zginęła…
Obecna precesja i koniunkcja w SMOKU, która trwa od tysięcy lat jest dla nas destrukcyjna pod każdym względem! Wojna z CZŁOWIEKIEM trwa na wszelkie sposoby od milionów lat - od Pierwszej Cywilizacji.

Co nam przyniesie Precesja w Smoku w najbliższej przyszłości?
Ludzie chyba nie rozumieją lub nie wierzą że historia może się powtórzyć. Dla przykładu; http://innemedium.pl/wiadomosc/nowy-koniec-swiata-jest-zaplanowany-na-16-lutego
„Czy masz plany na 16 lutego (2017)? Bo jeśli jest to coś istotnego, to radzimy kilka dni przed odroczyć decyzje w ważnych sprawach. Kto wie, być może 17 lutego nigdy nie nadejdzie. Pod koniec ubiegłego roku agencja kosmiczna NASA ogłosiła, że w kierunku Ziemi zmierza bardzo duży obiekt kosmiczny. Jak się okazało, to asteroida, której wielkość waha się od 500 m do 1 km. Intruzowi nadano nazwę 2016 WF9.”
2017-01-19 „Jeśli zderzą się z Ziemią, zniszczą cały kontynent. Polacy ostrzegają przed kosmiczną katastrofą w 2019 roku”
„W roju Taurydów znajduje się strumień kosmicznych ciał, z których największe, w przypadku zderzenia z Ziemią, mogą spowodować katastrofę całego kontynentu – wynika z obserwacji Polskiej Sieci Bolidowej. Najbliższe spotkanie z niebezpiecznym strumieniem - w 2019 r.
Taurydy to rój meteorów, który powstał około 30-40 tysięcy lat temu w wyniku katastrofy, do której doszło w wewnętrznym Układzie Słonecznym. Zniszczone zostało wówczas ciało o rozmiarach kilku lub nawet kilkunastu kilometrów. Powstałe w ten sposób szczątki poruszają się po orbicie, która aż w dwóch miejscach przecina się z orbitą naszej planety, przez co Ziemia aż dwa razy do roku wpada w rój kosmicznych odłamków, nazywanych Taurydami.
...Naukowcy z Polskiej Sieci Bolidowej zidentyfikowali aż 10 planetoid o rozmiarach od kilkudziesięciu do kilkuset metrów, które poruszają się po orbitach praktycznie takich samych, jak Taurydy. „A skoro Taurydy uderzają w naszą atmosferę powodując zjawiska meteorów, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby doszło do spotkania z większym ciałem. Tym bardziej, że katastrofa tunguska, którą spowodował obiekt o rozmiarach około 50-100 metrów, pokazuje wyraźnie, iż takie rzeczy mogą się zdarzać” - tłumaczy dr Olech.
…Obserwacje w całości potwierdziły model Davida Ashera. Ponadto dla danych z roku 2005 naukowcy wyznaczyli 37 precyzyjnych orbit Taurydów, a dla danych z 2015 ich liczba wzrosła do 215. Wśród nich znalazły się zjawiska tak jasne jak np. bolid Okonek z 31 października 2015 roku, który był aż 20 razy jaśniejszy niż Księżyc w pełni, i którego pojawienie się szeroko komentowano w mediach.”
W zeszłym roku pisałam na temat komety – asteroidy krążącej w naszym US.
Na koniec przypomnę, że w wizji Platynowy kielich stał w pionie. Oznacza to powrót do Precesji jaka była w Pierwszej Cywilizacji, a więc uda się…  Była to super cywilizacja CZŁOWIEKA, a nie małp jak chcą „naukowcy”. Z powodu buntu i morderstwa Króla Lajszla doszło do zagłady Pierwszej Cywilizacji, lecz ich technologie nadal działają ukryte w ziemi. OBCY w precesji SMOKA i Węża nie pozwolą aby te urządzenia zostały wykorzystane przez Człowieka, raczej zniszczą kolejną cywilizację…
Nieliczni wiedzą, że żyjemy w Precesji w Smoku i że właśnie dlatego mamy piekło... Symbole i gwiazdozbiory mają duże znaczenie dla naszej cywilizacji oraz wiary i religii.  O starodawnym Wężu, który zwiódł Adama i Ewę w Raju mówi Biblia. Proroctwa biblijne zapowiadają koniec ich panowania czyli koniec Precesji w Smoku. W modlitwie mówimy: „Ojcze nasz przyjdź królestwo Twoje…” - KOSMICZNE KRÓLESTWO SUPER CYWILIZACJI CZŁOWIEKA. Z powodu wielu pytań w wielkim skrócie napisałam kiedyś na ten temat…
Lajszla- Laszla- Lachwe- JHWH…
JAHWE BYŁ KRÓLEM CYWILIZACJI SŁOWIAN...
JAHWE BYŁ KRÓLEM CYWILIZACJI SŁOWIAN w czasie Pierwszej Cywilizacji na terenie dzisiejszej Polski, Europy i całej planety. Pamięć o Królu i Kosmicznym Królestwie oraz naszym pochodzeniu została zabezpieczona na wiele sposobów, m.in. poprzez wiarę i religię. Tajemnica wiary została odkryta. Jej początek i koniec jest na terenie Polski, dlatego, że właśnie tutaj jest Grobowiec Króla Jahwe.
Ew. Jana 1-4. "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez nie powstało, a bez niego nic nie powstało co powstało. W nim było życie, a życie było światłością ludzi."
Biblia w symbolu mówi o buncie aniołów pod przewodnictwem Lucyfera i Szatana, którzy posłuchali podstępną cywilizację WĘŻA i Smoka w Raju. Byli to ludzie z Rządu Króla Jahwe. Król został zdradzony, a następnie zabity. Jest to ich największą tajemnicą oraz tajemnicą naszej wiary i religii!! Król został pochowany w piramidzie w grobowcu, która znajduje się na terenie Gdyni, w Świętej Górze. Arka Przymierza to replika GROBOWCA KRÓLA JAHWE. Po śmierci stał się BOGIEM tak jak Jezus. Misją Jezusa docelowo była śmierć, aby tym samym pokazać co zrobili z Ojcem Cywilizacji - w czasie Pierwszej cywilizacji. Robiąc znak KRZYŻA mówimy: W Imię OJCA (jakie Imię?) i Syna (jakie Imię?) i Ducha (jakie Imię?).
 Piramida w Gdyni została zasypana na skutek kataklizmów. Od zarania dziejów POLSKI jej tajemnicy strzegli święci pustelnicy.
 "Nazwa Jude wywodzi się od słowiańskiego słowa L – Jude ljude, oznaczającego ludzi po przejściu przez łacinę i język francuski w postaci Judaiqwe czytana Żydik przywędrowała do Ploski pod postacią Żydzi. Biblijni Synowie Boży zwani El Lochim to nic innego jak El Lachim – Lachowie. Lingwiści jak i Logopedzi dowodzą, że „l” przechodzi nie tylko w „r” lecz także w „j” i tak nazwa Boga Izraelitów Jachwe zapewne wcześniej brzmiała Lachwe i do dziś może obowiązywać jako nazwa tajemna. Podobnie rzecz ma się z imieniem Jezusa – Jeszua zapewne nazywał się Leszua, a także z proroctwem jego narodzin; „ I wyrośnie rożdżka z pnia Jessego”- Lesseg "
 A teraz przeczytajcie moją wizję zat. „Ginava zaginione miasto z czasów Pierwszej Cywilizacji na Zatoce Gdańskiej” . W Pierwszej Cywilizacji na tym terenie była Ginava, w Drugiej Cywilizacji była  Giwina, w Trzeciej Gowina, w Czwartej Gdynia…
”Tajemnica Arki Przymierza „ http://www.youtube.com/watch?v=2_GmURYektI
To co wcześniej odkrywałam i opisywałam spotykało się z niechęcią i wielkimi awanturami głównie naukowców, gdyż obala to ich TEORIE NAUKOWE, oraz psychotroników – zwolenników religii Smoka i Węża - bo to ich ludzie!
Sądzę, że wizja na Pustyni łebskiej została mi pokazana w symbolu po to, aby przekazać to do Waszej wiadomości w obliczu nadchodzącej zagłady cywilizacji. Gdyby to miało zostać w tajemnicy nikt nigdy by o tym nie wiedział. Skoro to zobaczyłam i zrozumiałam, to moim obowiązkiem było o tym napisać. Oczywiście ten temat wymaga dużo więcej wyjaśnień oraz badań, ale to już pozostawiam komu innemu. Ja nie będę tym się zajmować. Miałam zrozumieć napisać i wskazać. To jest zadanie dla wielu ludzi…!
Jest to również okazja do podsumowania i zakończenia tego etapu mojego życia oraz pracy poszukiwawczo - badawczej.
Astronomia - jeden z gwiazdozbiorów nieba południowego, ozdobny kielich, czara, kryształowe naczynie, nagroda.
Sport -trofeum sportowca, kielich dla mistrza, kielich w nagrodę…        

Eleonora – Zofia Piepiórka

 Gdynia 01.02.2017r.

wtorek, 4 października 2016

Zdjęcie komety Ison krążącej w naszym US oraz wizja spadających ogromnych kamieni…cz.1.





Jowisz, księżyc i coś dziwnego leci na dole - zdjęcie Marek Nowak z Tarnowa
Wydawało się, że sprawa komety Ison została zamknięta juz 3 lata temu przez naukowców NASA, a tu niespodzianka! Jest to kolejne zdjęcie komety Ison tym razem z Polski. Zdjęcia potwierdzają, że kometa – asteroida nadal krąży po orbicie w naszym US wbrew zapewnieniom naukowców z NASA, że kometa nieistnieje.
Rano jak zwykle zajrzałam na Facebooka, gdzie można znaleźć wszystko to co się dzieje na świecie, a czego nie piszą ani nie mówią w Mediach.
W grupie dyskusyjnej „UFO, zmiany klimatyczne, odkrycia…” zobaczyłam ciekawe zdjęcie pana MARKA NOWAKA z Tarnowa – zdjęcie powyżej. Pomyślałam – co my tu mamy?
Najbardziej jednak zainteresowało mnie drugie zdjęcie – powiększenie dziwnego obiektu z lewej strony na dole.
 

Powiększenie dziwnego obiektu…
W komentarzu pan Marek Nowak pisze krótko: cyt. „Robiłem przez teleskop zdjęcie Jowisza i księżyca, a tu obok coś takiego… Zrobiłem zdjęcie smartfonem, po może minucie to szybko poleciało i znikło ! Ktoś może coś wie albo już spotkał się z tym ?”
W komentarzach pod zdjęciami wyjaśnia: Filmiku nie mogłem zrobić, ledwo udało mi się ustawić obiektyw smartwona, nie mam odpowiedniego sprzętu do fotografowania chociaż teleskop i osprzęt jest super. Dwa (zdjęcia) wyszły niewyraźne, ale to się udało. Robiłem zdjęcie w Tarnowie, kierunek poł -zach. około godz. 01.00 w nocy, jeszcze było widać Jowisza. TELESCOPE D=150mm F=750 mm Sky Watcher  Teleskop D= 150 mm f= 750 mm nocnego nieba.
Pan Marek Nowak powinien zgłosić oraz konsultować swoje obserwacje w najbliższym Obserwatorium Astronomicznym np. w Chorzowie lub w Krakowie oraz przekazać wiadomość dziennikarzom.
Póki co przekazał wiadomość na Fb i pyta co o tym myślimy. Przyglądałam się zdjęciu i nagle zrozumiałam co uchwycił na zdjęciu pan Marek. Wydawało mi się to niemożliwe! Aby się upewnić sprawdziłam w swoim zbiorze zdjęć komety Ison. Okazało się, że panu Markowi Nowak udało się zrobić zdjęcie w chwili przelotu nad  Europą (?) komety ISON, która od 3 lat krąży w naszym US jako asteroida. Niesamowite zdjęcie i o ironio (!!) zrobione za pomocą smartfona, a nie teleskopu. Czy Kosmiczny Teleskop Hubble'a i inne naziemne teleskopy tego nie widzą??
W komentarzu pod zdjęciami wyjaśniłam, że widziany na zdjęciu obiekt – asteroida ma kształt litery V tak jak kometa Ison na zdjęciach NASA, po przejściu wokół Słońca.  W czasie przejścia wokół Słońca straciła większość lodu zanim poleciała dalej w kosmos jako asteroida. Jak widać na zdjęciu nadal krąży po orbicie w naszym US wraz ze swoim „ogonem” kamieni. Już nie świeci, ale wokół niej widoczna jest aura gazów - tak jak na zdjęciach NASA. Patrząc na zdjęcie pana Marka zrozumiałam, że asteroida jest bardzo blisko Ziemi, a to jest bardzo ważne dla naszej przyszłości oraz dla mnie, ponieważ potwierdza moje ostatnie wizje właśnie na temat tej komety.
Przypomnę co na temat komety Ison mówią naukowcy NASA.
https://pl.wikipedia.org/wiki/C/2012_S1_(ISON)
„ C/2012 S1 (ISON) – kometa jednopojawieniowa poruszająca się po bardzo wydłużonej orbicie[1]. Należała do tzw. komet muskających Słońce[3]. Pojawieniu się komety na niebie towarzyszyła szeroka kampania obserwacyjna i duże zainteresowanie mediów. 28 listopada 2013, podczas przejścia przez peryhelium, jądro komety uległo rozpadowi[4][5].
Odkrycie i nazwa
Kometę odkryli astronomowie Witalij Newski (Białoruś) oraz Artiom Nowiczonok (Rosja), prowadzący obserwacje w ramach sieci International Scientific Optical Network (ISON), od której pochodziła jej nazwa[6]. Odkrycia dokonano w obserwatorium astronomicznym w mieście Kisłowodzk (Rosja). Pod koniec września 2012 roku kometa miała jasność około 18m.
(…)Rozmiary jądra komety po obserwacjach satelity Swift w marcu 2013 były oceniane na 5 km[7]. Pomiary w podczerwieni przy użyciu Kosmicznego Teleskopu Spitzera określiły, że rozmiary jądra komety mieszczą się w zakresie od 200 m do 20 km, natomiast obserwacje Kosmicznego Teleskopu Hubble’a pozwoliły określić, że jego średnica nie przekracza 2 km[2].
(…) 4 grudnia agencja NASA poinformowała, że na podstawie zebranych danych większość naukowców jest zdania, że kometa z 90% prawdopodobieństwem rozpadła się i pozostawiła po sobie szczątki o rozmiarach nie przekraczających 10 m. Istnieje również 10% prawdopodobieństwo, że pozostał przynajmniej jeden fragment o średnicy powyżej 100 m. Potwierdzono również plany dalszych obserwacji za pomocą różnych instrumentów m. in. sond STEREO, teleskopu IRTF, kosmicznych teleskopów Hubble'a oraz Spitzera i naziemnych radioteleskopów[5]. 10 grudnia na konferencji AGU potwierdzono rozpad komety na fragmenty zbyt małe, żeby je zaobserwować[4].”
Tutaj link do ostatniego artykułu dotyczącego komety Ison.
A to film NASA opublikowany na Yt 02.12.2013
NASA | Comet ISON's Full Perihelion Pass
Opis w j. angielskim. W tłumaczeniu czytamy - „Po kilku dniach ciągłych obserwacji naukowcy nadal pracowali, aby określić i zrozumieć los Comety Ison. Nie ma wątpliwości, że kometa zmniejszyła się znacznie gdy okrążała słońce i nie ma wątpliwości, że pojawiła się po drugiej stronie lecąc z powrotem w przestrzeń kosmiczną. Pozostaje pytanie, czy widoczna smuga po odejściu od słońca to po prostu gruzu, czy też małe jądro pierwotnej kuli lodu które pozostało nadal. Niezależnie od tego, jest prawdopodobne, że jest to już tylko kurz.
Kometa Ison, która rozpoczęła swoją podróż z Obłoku Oorta około 3 milionów lat temu dokonała największego zbliżenia do słońca na 28 listopada 2013 roku i była widoczna w aktach o NASA Solar Terrestrial Relations Observatory, lub stereo w połączeniu z Europejską Agencja Kosmiczną / NASA Soho lub SOHO, za pośrednictwem obrazów zwanych coronagraphs. Coronagraphs blokują słońce i znaczną odległość wokół niego, aby lepiej obserwować przyćmione struktury w słonecznej atmosferze korony. Jako taka, jest to okres kilku godzin, kiedy kometa była zakryta w tych obrazach, gdyż zablokowane było widzenie wraz ze słońcem. W tym okresie czasu, Solar Dynamics Observatory NASA nie mogła zobaczyć komety, i wielu naukowców przypuszcza, że kometa nie rozpadła się całkowicie. Jednak coś było ponownie w SOHO i STEREO coronagraphs jakiś czas później - choć było to znacznie mniej jasne.
Niezależnie od tego, że plamka światła była tylko chmurą pyłu, która kiedyś była kometą, czy też jeszcze jądro - mała kulka oryginalnie lodowatego materiału - w stanie nienaruszonym, jest wciąż niejasna. Wydaje się prawdopodobne, że od 1 grudnia, nie było jądro lewo. Dzięki monitorowaniu jego zmian w jasności w czasie, naukowcy mogą ocenić, czy istnieje jądro czy nie, ale nasza największa szansa na zrozumienie czy na pewno tak jest, będzie jeśli Kosmiczny Teleskop Hubble'a będzie obserwować później kometę w grudniu 2013 r.
Bez względu na jego przeznaczenie, Comet Ison nie zawiodła naukowców. W ciągu ostatniego roku, obserwatoria na całym świecie oraz w przestrzeni zgromadziły jedną z największych zbiorów obserwacji komet wszech czasów, co powinno zapewnić materiał dla badań w nadchodzących latach. Liczby obserwacji przestrzeni kosmicznej, naziemnych, jak i amatorskich obserwacji były bezprecedensowe, a dwanaście aktywa przestrzeni kosmicznej NASA obserwuje w ciągu ostatniego roku.”
A to zdjęcia komety Ison z mojego Albumu. https://www.facebook.com/zofia.piepiorka/media_set?set=a.1271690176196849.1073741835.100000676378505&type=3

Kometa Ison wygląda jak symboliczny  „Pędzący Anioł”…



3) Część komety rozpadła się w czasie zbliżenia do Słońca - tak uważają astronomowie NASA. Powstały dwa ramiona w kształcie litery V…

4 -5 )Nowa trajektoria Ison jako asteroidy



6-7) Na zdjęciu pana Marka Nowaka kometa ma podobny kształt jak na zdjęciach NASA, które widziałam 3 lata temu, lecz potem te zdjęcia nagle znikły z Internetu! Jedynym ich śladem jest zdjęcie archeoastronoma Wayne Herschel – autora zdjęcia, który na podstawie zdjęć NASA ujawnia jej dziwny geometryczny kształt oraz dziwne światła - jak na zdjęciu pana Marka Nowaka! Czy dlatego oryginalne zdjęcia NASA znikły z Internetu? Działo się to w znaku zodiaku Skorpiona co autor uwiecznił na zdjęciu. 

Powiększenie dziwnego obiektu…

8) W przekazach Majów kometa uwieczniona na złotych tablicach – wyjaśnienie na schemacie  archeoastronoma  Wayne Herschel. Autor wskazuje na okolice gromady gwiazd zwanych  Hiady skąd przybyła kometa . Tam jest Obłok Oorta…  Na dole są zaznaczone Plejady.  Hiady i Plejady znajdują się w gwiazdozbiorze BYKA. Pozornie na tle tego gwiazdozbioru znajduje się bardzo odległa radiogalaktyka opisana przez astronomów angielskich jako „Radioźródło 3c 123”.


9) Kolejny obraz jaki przedstawia archeoastronom  Wayne Herschel  to kometa Ison po okrążeniu Słońca już jako asteroida na orbicie zbliżonej do orbity Ziemi, a za nią „ogon” z wielkich kamieni… jak w mojej wizji.  
CDN